reklama

Weź kredyt na mieszkanie już dziś, bo jutro nie będzie cię stać? 79 proc. Polaków spodziewa się wzrostu cen nieruchomości

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Zaktualizowano 
Kredyt na mieszkanie bierzemy coraz częściej – i w coraz wyższej kwocie.
Kredyt na mieszkanie bierzemy coraz częściej – i w coraz wyższej kwocie. 123RF.com
Przeważająca większość Polaków sądzi, że ceny nieruchomości w ich okolicy w przyszłym roku wzrosną. Jednocześnie popyt na kredyty hipoteczne w naszym kraju stale rośnie.

Kredyt na mieszkanie chce zaciągnąć coraz więcej Polaków. Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w październiku 2019 r. o kredyt hipoteczny wnioskowało 39,13 tys. klientów – o 9,3 proc. więcej niż przed miesiącem i o 7,8 proc. więcej niż przed rokiem. Dlaczego jesteśmy tak chętnie do zadłużania się? Przyczyn jest wiele, jednak na decyzję o wzięciu kredytu wpływa zapewne m.in. nasze przekonanie, że sytuacja na rynku nieruchomości będzie tylko się pogarszać. Według badania ING Banku Śląskiego blisko 80 proc. Polaków uważa, że w najbliższym roku ceny nieruchomości w ich okolicy wzrosną albo bardzo wzrosną.

Kredyt na mieszkanie? Lepiej się pospiesz, taniej nie będzie

Kredyt hipoteczny to poważne zobowiązanie finansowe, którego spłata nie zawsze przebiega gładko – wystarczy utrata pracy czy poważna choroba, żeby spłata zadłużenia stała się wyzwaniem. 27 proc. osób objętych badaniem Finansowy Barometr ING stwierdziło, że spłacenie comiesięcznej raty jest dla nich trudne lub bardzo trudne. Trzeba też pamiętać, że atrakcyjna początkowo rata może z czasem znacznie wzrosnąć, np. wskutek zmiany stóp procentowych. Mimo to Polacy z miesiąca na miesiąc decydują się na kredyt coraz chętniej.

– Nadal utrzymuje się wysoki popyt na finasowanie nieruchomości kredytem bankowym – mówi prof. Waldemar Rogowski z BIK. – W dziesięciu miesiącach 2019 r. łącznie 385,39 tys. osób wnioskowało o kredyt mieszkaniowy. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku jest to więcej o 21,6 tys., czyli o 5,9 proc.

Co więcej, na zakup mieszkania pożyczamy coraz wyższe kwoty. Pomiędzy październikiem 2018 r. a październikiem 2019 r. średnia wartość wnioskowanego kredytu wzrosła o 9,6 proc. i obecnie wynosi 282,9 tys. zł. Wynika to oczywiście ze stale rosnących cen mieszkań – żeby nabyć wymarzone M, trzeba dziś pożyczyć wyższą kwotę niż przed rokiem.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że Polacy są pesymistyczni, jeśli chodzi o przyszłość cen na rynku nieruchomości. Jak wykazało badanie banku ING, drożyzny spodziewamy się zarówno w sektorze mieszkań, jak i domów na sprzedaż – zaledwie 2 proc. ankietowanych uważa, że ceny spadną. Co więcej, aż 48 proc. z nas zgodziło się ze stwierdzeniem, że ceny domów nigdy nie spadają.

Budowa opóźniona o 100 lat? To jeszcze nic. Oto najdłużej wz...

Mieszkania na sprzedaż chcą mieć wszyscy

Zdaniem ekspertów banku ING tak silny pesymizm w kwestii cen nieruchomości jest wynikiem znacznych i szybkich podwyżek na rynku nieruchomości w ciągu ostatnich dwóch lat. Wielu spośród tych, którzy jeszcze niedawno spodziewali się obniżek czy stabilizacji cen, w końcu straciło nadzieję. To zjawisko może przynajmniej po części tłumaczyć rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe – wielu z nas zdaje się zakładać, że skoro ma być już tylko drożej, to lepiej zadłużyć się i kupić lokum już dziś.

Przyczyn dużego zainteresowania zakupem mieszkania można oczywiście wskazać więcej. Przede wszystkim przeważająca większość Polaków jest przekonana, że lepiej mieszkać na swoim niż wynajmować. Wyraźnie pokazuje to badanie banku ING:

  • tylko 12 proc. Polaków żyje w wynajętym lokalu,
  • jedynie 8 proc. osób ankietowanych stwierdziło, że nie ma i nie planuje mieć mieszkania na własność.

Choć nam taki sposób myślenia wydaje się oczywisty, nie wszystkie narody go podzielają. Przykładowo w Niemczech wynajmujący stanowią 53 proc. społeczeństwa, a zakupu mieszkania nie planuje aż 36 proc. ludności. Z kolei w Holandii wynajmuje więcej niż 1/3 mieszkańców, a o kupnie lokalu nie myśli 38 proc. badanych. Te różnice wynikają m.in. z zaszłości historycznych – wielu obserwatorów rynku zgadza się, że Polacy tak chętnie kupują nieruchomości, ponieważ wciąż żywa jest w nich pamięć o latach PRL-u, gdy zdobycie własnego M graniczyło z cudem.

Do kupowania mieszkań zachęca nas także przekonanie, że to świetna inwestycja. Polacy są ze wszystkich stron bombardowani reklamami obiecującymi nawet 10 proc. zysku rocznie z nieruchomości. Trudno się dziwić, że na taki zakup decyduje się w naszym kraju coraz więcej osób. Niestety, jak przestrzegają instytucje takie jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, reklamy na ogół pomijają milczeniem fakt, że w przy obliczaniu tak bajecznych zysków przyjęto nierealistyczne założenia (np. że mieszkanie jest wynajęte przez 365 dni w roku) oraz pominięto koszty takie jak podatki, prowizje dla pośredników czy wydatki na remonty.

Warto pamiętać, że zakup mieszkania pod wynajem jest szczególnie ryzykowny dla osób, które mają niewielkie oszczędności i finansują inwestycję za pomocą kredytu. Przestrzegają przed tym np. eksperci Narodowego Banku Polskiego:

– Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu nadal umożliwia finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu, jednak przy LTV=80% mieszkanie takie prawie nie generuje nadwyżki finansowej dla właściciela – informuje raport NBP.

Jednocześnie analitycy NBP zwracają uwagę, że w II kw. 2019 r. banki podniosły marżę kredytową oraz pozaodsetkowe koszty kredytu. Wiele banków planuje też w najbliższym czasie zaostrzyć kryteria przyznawania kredytu na mieszkanie.

[QUIZ] Kupujesz mieszkanie? Sprawdź, czy znasz swoje prawa

Czy faktycznie warto wziąć kredyt mieszkaniowy i kupować?

Z danych BIK i ING Banku Śląskiego wynika, że Polacy w większości pogodzili się z wysokimi cenami mieszkań oraz domów i są zdania, że lepiej kupować teraz niż czekać na dalsze podwyżki. Eksperci banku ING uważają jednak, że jesteśmy zbyt pesymistyczni, przewidując dalsze ogromne podwyżki cen – i że trochę zbyt pochopnie nabywamy mieszkania.

– Tak silne przesunięcie oczekiwań na wzrost cen nieruchomości rodzi obawę, że Polacy będą częściej kupować mieszkania w pośpiechu („taniej nie będzie”) oraz w celach spekulacyjnych. Obawę tym większą, że istnieją już symptomy spowolnienia cen – stwierdza Karol Pogorzelski, ekonomista ING. – (...) Tak szybki jak dotychczas wzrost cen nieruchomości będzie niemożliwy do utrzymania w warunkach spowalniającej gospodarki, z jaką będziemy mieli do czynienia przez kolejne kilka kwartałów.

W związku ze spowolnieniem gospodarczym Pogorzelski spodziewa się, że w Polsce rozpocznie się wkrótce spadek popytu na mieszkania – to samo zjawisko dało się już zaobserwować na innych europejskich rynkach, m.in. w Niemczech czy Hiszpanii. Zdaniem eksperta w 2020 r. ceny nieruchomości będą nadal rosnąć, jednak już nie tak szybko jak przez ostatnie lata. Czy jednak te prognozy faktycznie się sprawdzą, dopiero czas pokaże.

Jako ciekawostkę warto odnotować, że choć większość z nas spodziewa się wzrostu cen mieszkań i domów, jednocześnie aż 41 proc. Polaków sądzi, że sytuacja mieszkaniowa w naszym kraju ogółem zmierza w dobrym kierunku. Znamienne jest jednak, że uważają tak głównie osoby, które już mają mieszkania. Ci, którzy wynajmują lokum, podchodzą do sprawy dużo bardziej sceptycznie.

Jakie nieruchomości ubezpieczają Polacy

Wideo

Materiał oryginalny: Weź kredyt na mieszkanie już dziś, bo jutro nie będzie cię stać? 79 proc. Polaków spodziewa się wzrostu cen nieruchomości

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Weź się odp....

Dodaj ogłoszenie