Wejherowo. Z prywatnych działek ginie ziemia

Joanna KielasZaktualizowano 
Wyrobisko na działce rolnej w Kamieniu Starostwo Powiatowe w Wejherowie
Przy przygotowaniu terenu pod budowę stadionu piłkarskiego na Euro 2012 w Gdańsku może dochodzić do nieprawidłowości.

Chodzi o wymianę gruntu w gdańskiej Letnicy, gdzie ma stanąć stadion. Urzędnicy z wejherowskiego starostwa twierdzą, że w gminach Szemud i Linia (powiat wejherowski) w ostatnich tygodniach pojawiły się głębokie, sporych rozmiarów dziury w ziemi, które po kilku dniach zasypały ciężarówki, a spychacze wyrównały całość terenu. Auta za szybą miały włożone kartki z napisem "budowa Baltic Arena".

O przypadkach wydobywania żwiru poinformowali urzędników okoliczni mieszkańcy.

- Takich sygnałów mieliśmy kilka, więc ruszyliśmy w teren, by to sprawdzić - opowiada Michał Machnikowski, naczelnik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Wejherowie. - W pobliżu miejscowości Kamień i Warzno udało nam się złapać wydobywców na gorącym uczynku. W jednym przypadku dziura była sporych rozmiarów, pracowała tam koparka. W drugim zastaliśmy prawie całą zasypaną już dziurę, w kolejce stały ciężarówki z zakrytymi plandekami, które zapewne coś do wyrobiska miały wsypać. Na nasz widok cała akcja zamarła, a kierowcy nie chcieli odpowiadać na stawiane im pytania. Zauważyliśmy, że auta za szybą miały włożone kartki z napisem "budowa Baltic Arena", dlatego przypuszczamy, że wykopywana ziemia mogła być potrzebna do budowy stadionu.

Urzędnicy tłumaczą, że cały proceder jest nielegalny. Na wykopywanie żwiru potrzebne są bowiem pozwolenia wydawane przez starostwo. A takich nie było. Doszło tutaj w związku z tym do nielegalnej eksploatacji ziemi. A za to grożą kary, nazywane fachowo "naliczeniem opłaty za wydobytą kopalinę".

- Sądząc po rozmiarze dziury, jaką zastaliśmy, wykopano kilka tysięcy ton żwiru, kary w tym przypadku sięgają kilkuset tysięcy złotych - tłumaczy Michał Machnikowski.
Urzędnicy wyjaśniają, że sprawę skierowali do policji, by ta znalazła winnego wykopania tak wielkiej ilości żwiru bez pozwolenia. - Jeśli policja wskaże nam winowajcę, naliczymy mu stosowne kary - zapowiada Machnikowski.

Ponieważ na autach, które widziano (i sfotografowano) na miejscu zdarzenia, pojawiła się nazwa powstającego w Gdańsku stadionu, trop prowadzi do głównego wykonawcy prac ziemnych pod Baltic Areną, firmy Wakoz z Luzina. Jej szefowie jednak stanowczo odpierają zarzuty, że mają cokolwiek wspólnego z nielegalnym wykopywaniem żwiru.
- Żwir pobieramy jedynie z naszych żwirowni, a ziemię zabraną z Letnicy składujemy w kilku ściśle określonych miejscach, m.in. w okolicach Pszczółek, Kiełpina, Starogardu Gdańskiego - wyjaśnia Jacek Wicki, jeden z szefów Wakozu. - Mamy na to zgody właścicieli. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że nie możemy ziemi z Letnicy składować byle gdzie. Budowa stadionu to sprawa priorytetowa dla naszego regionu i nikt nie pozwoli, by pojawiły się tu problemy. Wakoz nie wykopuje nielegalnych dziur i nie zasypuje ich niewiadomo czym. Czy są jakieś dowody na to?

Słowa szefa Wakozu potwierdza pracownik spółki Bieg 2012, która odpowiada za budowę stadionu.

- Sprawę wymiany ziemi pod stadion nadzorują wszelkie możliwe służby w naszym województwie, aby wszystko działo się zgodnie z prawem - deklaruje Michał Kruszyński z Bieg 2012.

Sprawę badają wejherowska policja i prokuratura. - Śledztwo wszczęliśmy 2 tygodnie temu, chodzi o kradzież ziemi znacznej wartości - mówi Dariusz Witek-Pogorzelski, prokurator rejonowy w Wejherowie. - Przed nami cała masa czynności do wykonania. Oprócz kar finansowych, przewidzianych przez prawo administracyjne, sprawcy grozi do 10 lat więzienia.

Nielegalne wyrobiska żwiru

Na trop nielegalnych wyrobisk wpadli wejherowscy urzędnicy po sygnałach od mieszkańców. Sprawa zaczęła się w lutym br. Podczas kontrolnej wizytacji terenu w Kamieniu zastano ogromne wyrobisko, na którym pracowały koparki. Urzędnicy wykonali dokumentację fotograficzną tego miejsca. Kiedy odwiedzili teren tydzień później, po wyrobisku nie było śladu, Dziura w ziemi była zasypana i wyrównana. Z kolei w Warznie pracownikom starostwa udało się nakryć nielegalnych wydobywców, jak zasypywali wyrobisko. W kolejce stały ciężarówki z ziemią.

Nie są to pierwsze sygnały o nieprawidłowościach związanych z wymianą gruntu pod stadion w Gdańsku. Na początku marca w Wolnym Dworze, gm. Skarszewy, do nieczynnej żwirowni trafiła spora ilość ziemi. Jak się okazało, pochodziła ona z terenu budowy stadionu w Letnicy. Dopiero po kontroli skarszewskich urzędników firma Wakoz uzyskała zgodę na składowanie ziemi.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie