Weedpecker: Zmiany dla muzyki są dobre. ROZMOWA z muzykami zespołu Weedpecker [zdjęcia]

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Koncert zespołu Weedpecker w gdańskim klubie Ziemia 9 lutego 2020 roku Karol Makurat
Po gruntownych zmianach w składzie, warszawski Weedpecker wraca na pełne obroty, zyskał nowe oblicze koncertowe oraz pracuje nad nowym materiałem. O zmianach w Weedpecker mówią jego lider, gitarzysta i wokalista Piotr "Wyro" Dobry oraz basista Dominik "Domel" Stachyra.

- Na początku czerwca zeszłego roku ogłosiliście zmiany w zespole. Odszedł brat Piotra, Bartek, który grał na gitarze, a za nim poszła sekcja rytmiczna. Poinformowaliście też, że nowy skład jest już gotowy.
-Piotr "Wyro" Dobry: My z Bartkiem graliśmy razem jeszcze przed Weedpeckerem. Stwierdziliśmy, że to na razie wystarczy. Jestem od Bartka starszy o 10 lat i traktuję go jak swojego młodszego brata, obaj czujemy, że przyszła pora na robienie swoich rzeczy. Nasze drogi muzycznie się trochę rozeszły. Mamy różne wizje, to był dobry moment na taką decyzję. Zmiany dla muzyki są dobre.

Weedpecker: Zmiany dla muzyki są dobre. ROZMOWA z muzykami z...

- Zmiany są spore, ale muzyków nie musiałeś szukać daleko. To ludzie związani z takimi nazwami jak Major Kong, Tankograd, Belzebong czy Dopelord. Pojawiły się też klawisze na koncertach.
- Piotr: "Seru" (Piotr Sadza - red.) na początku grał tylko na klawiszach. Podjęliśmy szybko decyzję, że będzie musiał grać jeszcze na drugiej gitarze.

- Jak długo trwało szukanie nowego składu?
- Piotr: Chwilę. Wiedziałem z kim chcę rozmawiać. Z Domelem robiliśmy już jakiś projekt.
-Dominik "Domel" Stachyra: Chcieliśmy grać razem. Sprawy potoczyły się szybko, Weedpecker potrzebował nowego basisty, perkusisty oraz kogoś na klawisze i gitarę. To wyszło z marszu. Na wszystko mieliśmy miesiąc. Wiedzieliśmy mniej więcej od początku, że dodatkowa gitara w połączeniu z klawiszem to dobry pomysł, ale potrzebowaliśmy czasu żeby to wdrożyć, ale też by ten skład miał coś własnego, nowe utwory, co dodaje entuzjazmu.

- Ciężko było wejść w klimat Weedpeckera?
- Dominik: W Major Kong gram inaczej. Tutaj mamy utwory w różnych strojeniach. Cały czas coś się dzieje w partiach każdego instrumentu.

- Czy nowi muzycy też mają wpływ na to co powstaje czy jednak to głównie pomysły Piotra?
- Piotr: Zawsze przynoszę pulę riffów, które ogarniamy na próbach. Każdy z chłopaków coś dodaje. Najwięcej działamy z Domelem.
- Dominik: Seru nie odpowiada za trzon, tylko za nadbudowę w postaci klawiszy lub drugiej gitary. Komponowanie można podzielić na etapy, Piotr przyniesie riff i razem go ogrywamy. Razem aranżujemy partie perkusji, na końcu jest nadbudowa.
-Piotr: Proces pisania się bardzo nie zmienił.

- W którą stronę idą wasze nowe pomysły?
- Piotr: Wydaje mi się, że kierunek jest inny. Riffy są charakterystyczne dla nas, ale są inaczej zaaranżowane. Staram się rozwijać to w czym jesteśmy najlepsi. Cały czas będą psychodeliczne odjazdy. Zawsze staraliśmy się połączyć psychodelę z cięższym brzmieniem. Myślę, że ludzie odczują zmianę. Może być żwawiej. Chcemy nagrać nową płytę w tym roku. Mamy kilka nowych utworów.
- Dominik: Cała ta pejzażowa strona, która była uwydatniona na płycie "III", będzie tam gdzie powinna być. Teraz mamy stale klawisze i możemy ich użyć. Wcześniej klawisze były nagrywane dopiero w studiu. Teraz można dołożyć znacznie cięższą sekcję rytmiczną.

-Czy sekcja rytmiczna wywodząca się z potężnie brzmiących zespołów stonerowych, może wpłynąć na ciężar brzmienia?
- Piotr: Nie odbieram tego w ten sposób. To jest bardziej osadzone, czuć groove. Poprosiłem Domela by z nami grał, bo uważałem go za najlepszy wybór, znamy się od wielu lat.
- Dominik: Jest cięższa, ale nie w rozumieniu metalowym. Rock progresywny potrafi być bardzo ciężki. Kiedyś mówiono o zespole Rush, że gra bardzo ciężko.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie