reklama

We wrześniu do zoo testowo zawiezie nas autonomiczny, czyli jeżdżący bez kierowcy mikrobus

Maciej PietrzakZaktualizowano 
Materiały projektu SOHJOA Baltic
Za kilka miesięcy w Gdańsku jako pierwszym polskim mieście, przetestowany ma zostać autonomiczny, czyli jeżdżący bez kierowcy mikrobus. To część zapoczątkowanego w Finlandii projektu komunikacyjnego „Sohoja Baltic”.

Samojezdne mikrobusy oprócz stolicy Pomorza w najbliższych miesiącach będą testowane też w: Tallinie (Estonia), Kongsbergu (Norwegia), Vejle (Dania) oraz Zemgale (Łotwa). Będą to elektryczne pojazdy EZ10 skonsturowane przez zespół nadbałtyckich naukowców na Uniwersytecie w Helsinkach. Gdański magistrat ruszył w ostatnich dniach z przetargiem na wyłonienie firmy która będzie u nas nadzorowała projekt. Autonomiczne busy regularnie jeżdżą już na trasach komunikacyjnych w kilku miastach na świecie, np. szwedzkim Sztokholmie.

Jak w skrócie działa taki pojazd? Samojezdny bus porusza się po zaprogramowanej trasie, skanując swoje otoczenie za pomocą specjalnych czujników. Pojazd wie, kiedy powinien zwolnić, a kiedy zatrzymać się w związku z napotkaną przeszkodą. Choć busy są przystosowane do poruszania się bez kierowców, w czasie jazd testowych w kabinie obecny będzie nadzorujący ich pracę operator.

EZ10 mogą maksymalnie pomieścić dziewięć osób (ośmiu pasażerów plus operator). Busy te zwykle poruszają się z prędkością 20 km/h, ale ten po Gdańsku będzie jeździł znacznie wolniej - do 10 km/h. Trasą wybraną na testy w stolicy Pomorza została raczej mało uczęszczana ulica Karwieńska, prowadząca od Spacerowej do bram Ogrodu Zoologicznego. Autonomiczny pojazd ma wozić bezpłatnie odwiedzających ZOO przez cały wrzesień, przynajmniej dwa razy w ciągu godziny między godz. 10 a 18.

Wrześniowy test da odpowiedź czy autonomiczne busy pojawią się w przyszłości w Gdańsku na stałe. Ich głównym celem byłaby obsługa tras, na których nie mogą się poruszać większe pojazdy (np. w Śródmieściu) i dowożenie pasażerów do węzłów przesiadkowych.

Budżet projektu Sohoja Baltic wynosi 3,8 mln euro, z czego 2,8 mln jest dofinansowane z programu Interreg Regionu Morza Bałtyckiego. Celem jest wykazanie że odejście od motoryzacji indywidualnej na rzecz zautomatyzowanego transportu publicznego pozwoli ograniczyć emisję dwutlenku węgla, obniżyć koszty operacyjne oraz zwiększyć wydajność komunikacji publicznej. Ze wspomnianych środków finansowych Gdańsk na swoje test otrzymał ponad 300 tys. euro, czyli 85 proc. środków potrzebnych do ich przeprowadzenia. Pozostałą kwotę miasto będzie musiało dołożyć.

Przypomnijmy, że próba autonomicznego pojazdu to nie jedyny w ostatnim czasie wyraz proekologicznej polityki komunikacyjnej Gdańska. W kwietniu na ulice stolicy Pomorza trafiło 46 nowych autobusów marki Mercedes Citaro. To najnowocześniejsze tego typu pojazdy w Europie, spełniające bardzo wyśrubowaną normę emisji spalin Euro VI. W przyszłym roku gdańska flota autobusowa wzmocniona zostanie o kolejne 48 pojazdów tego typu. W sumie dzięki tym inwestycjom do końca 2020 r. niemal połowa gdańskich autobusów będzie nie starsza niż dwa lata, a co za tym idzie przyjazna środowisku.

Sceny jak z filmu science fiction codziennością w Chinach? Po szklanym moście będzie kursował autobus bez kierowcy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Natalia 1998

Super pomysł, jeszcze zniżki tak jak z plakatów Https://link.do/fotosy

Dodaj ogłoszenie