Warszawa, Gdańsk. Specustawa Westerplatte w Senacie. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz dyskutuje w Warszawie

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 
Karolina Misztal
Senatorowie rozmawiali o projekcie specustawy dotyczącej Westerplatte. - Jest próba rozmowy, dyskusji - mówiła po posiedzeniu senackiej komisji kultury Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Aktualizacja, godz. 18.20

Podczas posiedzenia komisji infrastruktury prezydent zaapelowała do polityków forsujących przepisy w specjalnym trybie o refleksje i dialog.

- Usiądźmy do stołu, chodzi o narodową dyskusję, jest 80-ta rocznica przed nami, jako polscy patrioci powinniście wziąć udział w tej dyskusji - powiedziała.

Wcześniej pisaliśmy

Aleksandra Dulkiewicz rozmawiała z dziennikarzami w przerwie między obradami senackiej komisji kultury i komisji infrastruktury.

- Otrzymałam informację od ministra Jarosława Sellina (jest wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego -red.), że sprawa projektu przyszłego muzeum Westerplatte będzie nadal tematem dyskusji, że zbiorą się gremia, być może będzie konkurs. Bardzo się z tego cieszę. O pamięci Westerplatte należy rozmawiać, należy zapytać Polki i Polaków, rozmawiać z historykami, muzealnikami, kombatantami - mówiła Aleksandra Dulkiewicz.

Czy do tego dialogu potrzeba jest jednak specustawa? Tego nie wiem, natomiast trudno uprawiać dialog w sytuacji, gdy grunty zostały już przejęte.

- Muzeum Gdańska, środowiska muzealnicze podnoszą szkodliwość specustawy - dodał Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska, które opiekuje się terenami Westerplatte należącymi do miasta. - Spowoduje ona wywłaszczenie samorządowej instytucji kultury. Takiej sytuacji nie było w Polsce od 1950 roku. Nie wiemy jaki los czeka dziedzictwo Westerplatczyków, którymi opiekuje się Muzeum Gdańska od kilkudziesięciu lat. Co stanie się z Wartownią nr 1 i pamiątkami, które zostały tam zgromadzone?

Nie wiemy jaki los czeka dziedzictwo Westerplatczyków, którymi opiekuje się Muzeum Gdańska od kilkudziesięciu lat. Co stanie się z Wartownią nr 1 i pamiątkami, które zostały tam zgromadzone?

Czytaj także

Prezydent Gdańska dwa tygodnie temu zaproponowała, że tereny miasta na Westerplatte (na półwyspie działki ma kilku właścicieli), na których znajdują się m.in. Wartownia nr 1, Pomnik Obrońców Wybrzeża, Cmentarzyk, ruiny nowych koszar, wniesie do planowanego muzeum. W zamian samorząd miałby wpływ na wystawę, tworzenie i funkcjonowanie przyszłej placówki. Chciała też zaprzestania prac nad specustawą.

Jako przykład dobrej współpracy przedstawiła projekt Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, na budowę którego miasto przekazało w formie darowizny, samorządową działkę. Z kolei ECS wymieniła jako placówkę współzarządzaną przez samorząd i rząd.

Czytaj także

- Ta oferta Gdańska jest nadal aktualna - mówiła w Warszawie Dulkiewicz. - Dziś nie jestem w dobrej pozycji do stawiania warunków w sprawie Westerplatte. Uważam, że propozycje kompromisu, rozmów w tej sprawie powinny wypłynąć od strony, która ma dziś wszystkie "asy w rękawie", wszystkie możliwości działania. Dobrym gestem ze strony rządzących, w roku 30 rocznicy wyborów 4 czerwca, 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej, byłoby wyciągnięcie ręki i rozmowy o upamiętnieniu Westerplatte. Takim gestem byłoby wycofanie się ze specustawy.

Czytaj także

Dodajmy, zapisy tzw. lex Westerplatte scalą wszystkie grunty na Westerplatte, podzielone obecnie między kilku właścicieli. Trafią one pod zarząd gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. To ta placówka będzie odpowiadać za budowę plenerowego muzeum na Westerplatte, co także reguluje specustawa. Jej koszt to 150 mln zł.

- Miasto Gdańsk ma tylko 15 proc. terenów na Westerplatte, pozostałe należą do Skarbu Państwa - przypomniała Dulkiewicz. - Co roku samorząd wydaje na utrzymanie tych 15 proc. 1 mln zł. Skarb Państwa, za pośrednictwem wojewody pomorskiego, w roku 2019 okrągłe zero (w poprzednich latach było to kilkadziesiąt złotych).

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Czy Gdansk chce do Niemiec" pomrocznosc jasna z Gdanska i wszystko dlatego z nienawisci do PiS !

G
Gość

"Czy Gdansk chce do Niemiec" Pomrocznosc Jasna z Gdanska i wszystko dlatego z nienawisci co jest PiS !

G
Gość

"Roma lokuta causa vinita"- i tak trzymac. Rzadzi i decyduje Rzym a nie prowincje. Westerplatte to Polska, ktora reprezentuje rzad a nie lokalni kacykowie, ktorzy jak to oni:kradna, kombinuja i roja o swojej bandzie Rudego, ktora odeszla na smietnik historii.Precz ze sprzedawczykiem Merkel, kreatura i podworkowym trampkarzem.

L
Lipski

Dzisiejsza wypowiedz "prezydent " Oli z Gdańska w Polsacie była żenująca !!!!!!!!. Konkretnych odpowiedzi Gozdyrze nie udzieliła. Mataczyła , powoływała się na swoich rodziców walczących o wolność . O szkolnictwie też bredziła , szczególnie o ..... samobójstwach dzieci , którzy nie dostaną się do szkół. Zapomniała , że zawsze tak było i będzie. Do mojej szkoły było 40 lat temu 10 chętnych na jedno miejsce !!!!! Oj zle wybraliście Gdańszczanie , taka prezydent to hańba dla miasta. O jej morale to lepiej nie dyskutować - szkoda czasu.

G
Gość

jak długo ta kobieta będzie jeszcze wodzić za nos Państwo Polskie,którego obecność na Westerplatte jest nie do przecenienia, nie ma tu gościa co by walnął pięścią w stół i pokazał gdzie jest miejsce tej pani

P
Polihistor

Komedia. Niestety, ponura. Obudź się, Gdańsku, i zobacz, kogo znowu wybrałeś. I żebyś choć miał z tego jakiś pożytek ....

G
Gość

Aleksandra Dulkiewicz rozmawiała z dziennikarzami w przerwie między obradami senackiej komisji kultury i komisji infrastruktury. (cytat).

Przykro, że (tutaj) otwiera się "forum rozmiękczające" sprawę upamietnień zdarzeń na Westerplatte. Jednak (w obliczu prowokacyjnych oświadczeń) trzeba (bezwzględnie) obnażyć nieszczere intencje p. Dulkiewicz. Wszystko co powiedziała p. Dulkiewicz zmierza ku temu, aby zdeprecjonować wydarzenia zaszłe na Westerplatte (1939 rok), i promować tzw. "Freie Stadt Danzig". Podobnie było w roku 1795 (trzeci rozbiór Polski), kiedy tzw. Zjednoczone Królestwo (UK) wyraziło (w sprawie) całkowite "desinteresment" zastrzegając, że port w Gdańsku (Port of Danzig) musi być dostępny dla (polskiego) zboża importowanego przez UK. Podobnie zdarzyło się w roku 1939, gdy koła "zbliżone do Premiera Rządu UK" wyraziły pogląd, że "brytyjscy chłopcy nie będą umierać za polski Gdańsk !". Jest oczywiste, że p. Dulkiewicz "pracuje" na rzecz (takiego właśnie) "Gdańska, w teatrze szekspirowskim". Ot co !.

Dodaj ogłoszenie