Wałęsa na cenzurowanym, a Kaczyński na fali wznoszącej

Mariusz Szmidka
Przemek Świderski
Udostępnij:
Obserwując niebywałą medialną ofensywę i polityczną histerię, żal mi Lecha Wałęsy, którego teczkę IPN znalazł w domu Kiszczaka. Nie znam tych dokumentów i nie widziałem ich, dlatego nie będę komentować ich zawartości. Ale pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że jeśli odnalezione dokumenty ukazują nowe fakty z życia pierwszego przywódcy Solidarności z lat 70., powinny być jak najszybciej w całości ujawnione opinii publicznej.

Wielka szkoda, że Lech Wałęsa, wiele lat temu, nie przyznał się do kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, bo teraz jest ofiarą tego błędu. Ale nie wolno nam zapominać, że przecież potem w 1976 roku ten najbardziej znany robotnik świata wyplątał się z tego, ostatecznie kontakty te zerwał i stanął na czele ruchu oporu. Że wraz z robotnikami z Solidarności doprowadził do obalenia komunizmu w Polsce. Te fakty zapewnią Wałęsie bardzo ważne miejsce w historii naszego kraju.

Od dawna wydawało się, że Wałęsa już przeniósł się do historii, że w spokoju jeździ po świecie jako najbardziej rozpoznawalny symbol walki o niepodległość. Teraz za sprawą nowych dokumentów jest na ustach wszystkich i musi się zmierzyć z zawartością teczek. To chyba jeden z tych najtrudniejszych momentów w jego aktywnym życiu poza bieżącą polityką. Nie sprzyja mu także nowy układ władzy w Polsce na czele z Jarosławem Kaczyńskim, jego „odwiecznym” politycznym oponentem. Od niego zależy teraz wiele.

Bo z sondażu, jaki przeprowadziła nasza redakcja wespół z 17 pozostałymi tytułami Polska Press Grupy na reprezentatywnej grupie 8000 respondentów, wynika, że aż 65 procent badanych uważa, iż faktycznie najważniejsze decyzje w państwie polskim podejmuje właśnie Kaczyński, szef Prawa i Sprawiedliwości. Nic dziwnego, że ludzie tak sądzą, bo widać wyraźnie, iż to właśnie lider PiS wywiera największy wpływ na życie społeczne, polityczne i gospodarcze w Polsce. Takich możliwości nie miał żaden przywódca polityczny po roku 1989. Dla jednych jest on gwarantem uczciwości, przywracania państwa obywatelom i niepodległości, a dla innych przeciwnikiem, który skłóca społeczeństwo oraz prowadzi Polskę na margines Europy. Ale politykiem bez wątpienia jest najważniejszym.

Potwierdza to także nasz sondaż wskazujący, że PiS wciąż jest najbardziej popularną partią polityczną w Polsce. Chce na nią głosować aż 34,5 procent respondentów. Wysokie poparcie utrzymuje wciąż Nowoczesna Ryszarda Petru (18,4 proc.), która kolejny raz przegoniła PO (18 proc.). Utrzymujące się dla PiS poparcie mimo złego stylu rządzenia, rosnących protestów i głosów krytyki z zagranicy wskazuje, że Polacy odrzucają Polskę liberalną, proponowaną przez PO. Zaś po przyjęciu ustawy o 500 plus to poparcie będzie rosło. Zwłaszcza że PO nie może odzyskać wiarygodności, nie ma pomysłu na skuteczne funkcjonowanie w opozycji i nie ma charyzmatycznego przywódcy. Za to wciąż popełnia błędy, oddając pole innym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XYZ
A więc i pan redaktor Naczelny Dz. Bałt. klepie to samo co L. Wałęsa i inni dziennikarze
tak jakby nie wiedział tego, że komunizm padł ofiarą powszechnego ruchu społecznego
pod nazwą "Solidarność". Radziłbym redaktorowi zapoznać się ze składem osobowym
Komitetu Strajkowego - w którym miedzy innymi inteligentami był i profesor z UG.
Mimo powszechności tego ruchu społecznego i tak to "obalanie" PRL-u wymagało 9 lat.
Jeszcze mniej roztropni mówią wręcz, że to L. Wałęsa obalił komunę i gdyby nie on
to dziś bylibyśmy na poziomie Kuby - a to jest już szczyt bezmyślności umacniającej
chorobliwe zarozumialstwo i egocentryzm Wałęsy.
X
XYZ
A więc i pan redaktor Naczelny Dz. Bałt. klepie to samo co L. Wałęsa i inni dziennikarze
tak jakby nie wiedział tego, że komunizm padł ofiarą powszechnego ruchu społecznego
pod nazwą "Solidarność". Radziłbym redaktorowi zapoznać się ze składem osobowym
Komitetu Strajkowego - w którym miedzy innymi inteligentami był i profesor z UG.
Mimo powszechności tego ruchu społecznego i tak to "obalanie" PRL-u wymagało 9 lat.
Jeszcze mniej roztropni mówią wręcz, że to L. Wałęsa obalił komunę i gdyby nie on
to dziś bylibyśmy na poziomie Kuby - a to jest już szczyt bezmyślności umacniającej
chorobliwe zarozumialstwo i egocentryzm Wałęsy.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie