Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów: To jest kabaret!

ŁŻ
Canon Polska
Udostępnij:
Lechia wygrała w sobotę na Stadionie Energa Gdańsk z Ruchem Chorzów 2:0. Na konferencji prasowej trener rywali - Waldemar Fornalik - bardziej skupił się jednak na zamieszaniu, jakie panuje obecnie w kontekście systemu rozgrywek.

Na konferencji prasowej trener Waldemar Fornalik pojawił się... godzinę po ostatnim gwizdku sędziego. Szybko się jednak ze swojego zachowania wytłumaczył.

Przepraszam państwa przede wszystkim za to, że musieliście na mnie tak długo czekać, ale sami widzicie, co się dzieje. To jest jakiś kabaret. Inaczej tego nazwać nie można. W poniedziałek wszyscy wiedzieli, jaki jest układ tabeli i co musi się stać, żeby drużyny awansowały do ósemki. Jedziemy na mecz do Gdańska i okazuje się, że te reguły zostały zmienione. W tej chwili czekamy i nie wiemy, co będzie dalej. Jedni mówią, że jesteśmy w ósemce, inni, że nie. To jest mała kompromitacja, że sytuacja nie jest jeszcze wyjaśniona - denerwował się trener Fornalik.

Opiekun piłkarzy z Chorzowa pochwalił również piłkarzy Lechii i przyznał otwarcie, że w grupie mistrzowskiej gdańszczanie na pewno będą się liczyć w walce o wysokie cele.

Lechia z meczu na mecz gra coraz lepiej, i widać, że w Gdańsku tworzy się naprawdę mocna drużyna, która po zagwarantowaniu sobie miejsca w pierwszej ósemce może powalczyć o najwyższe cele w rundzie finałowej - dodał trener Fornalik.

Tak naprawdę to tej pory nie wiadomo, czy Ruch zagra w grupie mistrzowskiej. Niewykluczone, że dojdzie do spotkania... barażowego z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Opracował: ŁŻ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie