MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Waldemar Bonkowski chce zamienić więzienie na opaskę elektroniczną. Do sądu wpłynął już wniosek

Joanna Surażyńska
Joanna Surażyńska
Przemysław Świderski/Joanna Surażyńska
Waldemar Bonkowski, były senator PiS został skazany na trzy miesiące więzienia za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Pomimo wydanego nakazu doprowadzenia do zakładu karnego, na razie nie trafił za kratki. Obecnie stara się o udzielenie zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego oraz o wstrzymanie wykonania wyroku.

W kwietniu 2024 r. w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zakończył się proces byłego senatora, Waldemara Bonkowskiego, oskarżonego o przestępstwo z ustawy o ochronie zwierząt.

Waldemar Bonkowski chce opaski zamiast więzienia

- Sąd Okręgowy nie uwzględnił apelacji wniesionej na korzyść oskarżonego, natomiast uznał za częściowo zasadne apelacje wniesione na jego niekorzyść i zaostrzył wymierzoną oskarżonemu karę: w miejsce kary 1 roku pozbawienia wolności, orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata, wymierzył tzw. karę mieszaną: karę 3 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności i karę 1 roku ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie - mówi Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy SO w Gdańsku ds. karnych.

W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy podkreślił, że czyn popełniony przez oskarżonego miał charakter szczególnie okrutny. Biegli: lekarz weterynarii oraz behawiorysta zgodnie potwierdzili, że pies przed śmiercią bardzo cierpiał. Obrażenia doznane w wyniku upadku psa i ciągnięcia zwierzęcia za samochodem oskarżonego po asfalcie spowodowały uszkodzenie tkanki płucnej i krwotok do płuc, co spowodowało niejako utopienie się psa we własnej krwi. Nie była to śmierć natychmiastowa, agonia zwierzęcia mogła trwać nawet godzinę. Biegli wykluczyli przerwanie kręgów szyjnych, o którym mówił oskarżony. Sąd Okręgowy podkreślił także, że oskarżony od początku próbował wprowadzać organa ścigania w błąd, np. nie ujawnił zwłok psa i wskazywał innego psa niż ten uwidoczniony na nagraniu.

Sąd Rejonowy, oprócz kary, orzekł także środki karne w postaci zakazu posiadania psów na okres 5 lat i obowiązku zapłaty nawiązki w kwocie 20.000 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Środki te Sąd Okręgowy utrzymał w mocy w dotychczasowej wysokości.

Wyrok Sądu Okręgowego jest prawomocny i nie podlega zaskarżeniu w drodze zwyczajnych środków odwoławczych. Oznacza to, że wyrok Sądu Rejonowego ze zmianami dokonanymi przez Sąd Okręgowy także jest prawomocny i podlegać będzie wykonaniu w takim kształcie, jaki nadał mu Sąd Okręgowy.

Jak się okazuje Waldemar Bonkowski nie rozpoczął jeszcze odbywania kary 3 miesięcy pozbawienia wolności, mimo że kara została wprowadzona do wykonania. 29 kwietnia 2024 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie wydał nakazy przyjęcia do odbycia kary oraz nakaz doprowadzenia skazanego do placówki penitencjarnej. Nie zostały one zrealizowane, gdyż wcześniej (w dniu 26 kwietnia 2024 r.) do Sądu Okręgowego w Gdańsku wpłynął wniosek pełnomocnika skazanego o zgodę na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego oraz o wstrzymanie wykonania kary.

- Oba wnioski rozpoznaje obecnie Sąd Okręgowy w Gdańsku, Wydział Penitencjarny. Sprawa jest w toku - mówi Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy SO w Gdańsku ds. karnych. - Wniosek o zgodę na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego złożony w imieniu skazanego przez jego pełnomocnika był obarczony brakami formalnymi (brak pełnych danych personalnych wnioskodawcy oraz brak pisemnych zgód dorosłych domowników na odbywanie przez skazanego kary w tym trybie), wobec czego Sąd Okręgowy wezwał wnioskodawcę do ich uzupełnienia. Po ich uzupełnieniu Sąd Okręgowy przystąpi do merytorycznego rozpoznania wniosku.

Warunki uwzględnienia takiego wniosku określa art. 43la kodeksu karnego wykonawczego (k.k.w.). Są one następujące:

  • podlegająca wykonaniu kara nie może przekraczać 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
  • skazany musi posiadać stałe miejsce pobytu;
  • pozostali pełnoletni współzamieszkujący muszą wyrazić zgodę na piśmie na dobywanie przez skazanego kary w tym trybie;
  • muszą istnieć odpowiednie warunki techniczne w miejscu zamieszkania skazanego (sygnał telefonii komórkowej o odpowiedniej sile);
  • ostatnia, najważniejsza przesłanka o charakterze ocennym – sąd musi dojść do wniosku, że brak jest przeszkód wskazujących, iż w razie odbycia kary w tym systemie nie zostaną osiągnięte cele kary – innymi słowy, że pomimo iż kara nie będzie odbywana w więzieniu, odniesie ona właściwy skutek wobec skazanego.

- W przypadku uwzględnienia wniosku skazany będzie musiał przebywać stale w miejscu zamieszkania, ale będzie mógł je opuścić w konkretnych godzinach, określonych w postanowieniu Sądu Penitencjarnego. Pozwoli mu to np. na wykonywanie pracy lub udział w praktykach religijnych - dodaje Mariusz Kaźmierczak. - Jego obecność będzie stale monitorowana przy pomocy specjalnych urządzeń technicznych.

Jeżeli skazany nie będzie się stosował do nałożonych na niego obowiązków, sąd penitencjarny może uchylić zezwolenie na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego i nakazać niezwłoczne doprowadzenie go do aresztu śledczego.

Po odbyciu kary pozbawienia wolności skazany będzie musiał jeszcze odbyć kolejną karę – karę ograniczenia wolności (prace na cele społeczne).

W 2022 roku zapadł pierwszy wyrok

Przypomnijmy, że w kwietniu 2022 roku Waldemar Bonkowski usłyszał wyrok przed Sądem Rejonowym w Kościerzynie. Sąd uznał go za winnego znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Mężczyzna miał również zapłacić 20 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska i przez 5 lat nie będzie mógł posiadać zwierząt.

- Wymierzając karę jednego roku pozbawienia wolności sąd przyjął jako okoliczności obciążające znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu - mówiła sędzia Krystyna Lemańczyk-Brzoskowska. - Za okoliczności łagodzące sąd przyjął dotychczasową niekaralność sądową oskarżonego.

Wyrok, który zapadł przed sądem, był łagodniejszy, niż żądała prokuratura. Śledczy domagali się dla Waldemara Bonkowskiego kary bezwzględnego więzienia na rok i dziesięć miesięcy.

Prokuratura zarzucała Bonkowskiemu, że 30 marca 2021 roku przywiązał swojego psa do haka samochodu, pies nie nadążał za pojazdem, czego skutkiem była jego śmierć. Zdarzenie zarejestrował kamerką samochodową jeden z kierowców, a sprawą zajęła się policja. Podczas rozpoczęcia procesu Waldemar Bonkowski zdecydowanie odpierał zarzuty prokuratury. W wyjaśnieniach opowiedział ze szczegółami o tym, jak doszło do tragicznych wydarzeń. Były senator podkreślał, że w tym czasie borykał się z chorobą. Nie miał siły ani możliwości, aby potężne zwierzę o wadze ok. 90 kilogramów wsadzić do samochodu. Jego zdaniem, nie było innej możliwości, jak na smyczy przywiązanej do haka doprowadzić psa na posesję.

Do sądu wpłynęło pięć odwołań

Podczas rozprawy prokurator podkreślała, że oskarżony w toku postępowania nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu i umniejszał swoją rolę, w żaden sposób nie wyrażał też skruchy w związku z tym co się stało. Co więcej podejmował też działania zmierzające do utrudnienia prowadzenia postępowania.

Do sądu wpłynęło 5 odwołań od wyroku. Ostatecznie w grudniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Według sądu, opinia biegłych z zakresu weterynarii dotycząca przyczyn zgonu psa, jest obarczona wadami, które wymagają wyjaśnienia - szczególnie jeśli chodzi o to, kiedy i w jaki sposób doszło do obrażeń i śmierci psa. To - zdaniem sądu - nie zostało wyjaśnione w postępowaniu w pierwszej instancji.

Sprawa miała trafić ponownie do Sądu Rejonowego w Kościerzynie, ale tak się nie stało. Wpłynęła skarga Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie na wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku uchylający wyrok sądu pierwszej instancji i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania. Skargę z aktami przesłano do Sądu Najwyższego w Warszawie.

- 3 marca 2023 r. wpłynęła skarga Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie na wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku uchylający wyrok sądu pierwszej instancji i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania (art. 539a k.p.k.) - informował Tomasz
Adamski, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku.
- Skargę z aktami w dniu 24.04.2023 r. przesłano do Sądu Najwyższego w Warszawie. Do czasu rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy sprawa nie będzie się toczyć przed sądem rejonowym.

W Sądzie Najwyższym zapadł wyrok w składzie trzyosobowym.

- Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 9 sierpnia 2023 r. uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Wyrok SN z uzasadnieniem został opublikowany na stronie internetowej Sądu Najwyższego - informuje Piotr Falkowski, zastępca rzecznika prasowego Centrum Informacyjnego Sądu Najwyższego.

Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego jest opisane na 10 stronach.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki