Wałbrzych, głosami większości radnych ustanowiony strefą wolną od... plastiku. Felieton Dariusz Szretera

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Nie wiem czy ta czułość dla środowiska ma jakiś związek z duchem literatury Olgi Tokarczuk, niegdyś wałbrzyszanki, ale fakt pozostaje faktem.

Podczas gdy od południowego wschodu na Polskę rozpełza się brunatna plama „stref wolnych od LGBT”, z drugiej strony mapy, pojawił się jeden świetlisty punkt. To Wałbrzych, głosami większości radnych ustanowiony strefą wolną od... plastiku. Oznacza to, że od 21 marca tego roku wprowadzony zostanie całkowity zakaz posiadania, używania oraz sprzedaży produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych na terenie nieruchomości stanowiących własność gminy. To wyeliminuje jednorazowe pojemniki na żywność, plastikowe sztućce, słomki i mieszadełka, no i torebki foliowe. Bez wyjątku, włącznie z tymi wielokrotnego użytku (50 mikrometrów +), nie wiedzieć czemu nazywanymi „ekologicznymi”.

Nie wiem czy ta czułość dla środowiska ma jakiś związek z duchem literatury Olgi Tokarczuk, niegdyś wałbrzyszanki, ale fakt pozostaje faktem. Czy wszyscy są z tego powodu szczęśliwi? Pewnie, że nie. Już słyszę te narzekania, że trzeba teraz będzie - jak dawniej w wojsku - nosić ze sobą w cholewie łyżkę i nóż, a do tego emaliowany kubek i menażkę, przytroczone do plecaka. I że to będzie kosztować. A choćby i tak było, to w słusznej sprawie godzimy się na te drobne niedogodności. Tak jak zgodziliśmy się na niewyobrażalne wcześniej obostrzenia w ruchu lotniczym po atakach terrorystycznych 9/11. Aż w końcu już do nich przywykliśmy i traktujemy jako oczywistą oczywistość, że nie możemy zabrać do samolotu własnej wody, tylko tę kupioną na lotnisku za dwu albo i trzykrotnie wyższą cenę. Podobnie jak teraz w przypadku epidemii koronawirusa: kwarantanna, zawieszenie lotów, zakłócenie globalnych łańcuchów dostaw. Koszty, koszty, koszty. Bloomberg Economics szacuje, że efekt wirusa z Wuhan w pierwszym kwartale tego roku wpłynie na spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro od 0,1 do 0,2 punktu procentowego. A jednak mało kto protestuje. Widocznie jednak strach przed terroryzmem i chorobą bardziej przemawia do wyobraźni, niż widmo przyszłej katastrofy ekologicznej, nawet jeśli może nastąpić jeszcze za życia naszych dzieci.

Czasem słyszy się inny argument: i co z tego, że Wałbrzych, Polska, ba cała Unia, wyeliminuje plastik, czy ograniczy produkcję CO2, skoro inni nadal zanieczyszczają środowisko? Cóż, to kwestia etyki. Złodziejstwa na świecie pewnie nigdy się nie wypleni, ale to czy to usprawiedliwienie, żeby samemu kraść?

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Chyba nie będę miał wyboru". Tak Wałęsa chce obalić PiS !Szokujący wpis. Wałęsa grozi Kaczyńskiemu? "Jadę po niego""Dziękuję za wspólną modlitwę". Wałęsa !

Dodaj ogłoszenie