Wakacje z Kaczyńskim

Barbara SzczepułaZaktualizowano 
Archiwum
Chodzę po skarszewskich lasach, a w głowie plącze mi się wiersz Gałczyńskiego: Tęcza mosty rozstawia, jak Wenus pachnie szałwia,/W dzień niebo się zaśmiewa a nocą się zagwieżdża,/Gwiazdy z nieba spadają/Żal będzie stąd odjeżdżać… Oj, żal, bo urlop jak zwykle zbyt krótki, więc jeszcze rzut oka na staw porośnięty trzciną, na majestatyczne żurawie na polu, na sarny, które świtem podchodzą pod okna.

- To masochizm - mówi przyjaciółka, zaglądając mi przez ramię - żeby na wakacje zabierać ze sobą książkę Kaczyńskiego.

Nie wiem, co czyta prezes PiS, który też jest na urlopie. Z internetu dowiaduję się, że spędza go z Joachimem Brudzińskim. Na pewno bawią się znakomicie, bo wicemarszałek to człowiek o inteligencji ostrej jak brzytwa. A co robiła pani premier? Czytała powieść Cherezińskiej „Harda”. Tytułowa bohaterka to siostra Bolesława Chrobrego, która od maleńkości ćwiczy się w grze politycznej, bo chce zostać królową. Oj, czy taka lektura spodoba się prezesowi? Do skarszewskich lasów dociera wieść: ekspert od genealogii ustalił, że Jarosław K. jest potomkiem Bolesława Chrobrego. Będzie koronacja?

We wspomnieniowej książce Kaczyński opisuje zmagania z nieprzyjaznymi mu partiami, przede wszystkim z UD i ZChN. Wspomina też swoje ówczesne (początek lat 90.) stosunki z prezydentem (Wałęsa bał się PC i Leszka), z Mazowieckim (drzwi do Mazowieckiego miałem zamknięte, był śmiertelnie obrażony), z Geremkiem (nie lubiłem go, i ta jego przeszłość aktywisty ZMP i PZPR!), walczył też z Janem Olszewskim, choć momentami go popierał. Pisze: „Atakowano nas, że chcemy tworzyć dyktaturę”, a przecież chodziło tylko o zbudowanie „centralnego ośrodka dyspozycji politycznej”. Zachwyca myśl: „Wydawało mi się, że racjonalne będzie rozdzielenie ról. Ja w partii, Jan Olszewski w rządzie. Tam też widziałem Leszka”. Wypisz wymaluj mickiewiczowskie „ja z synowcem na czele i jakoś to będzie”?

Gwiazdy z nieba spadają. Trzeba szybko pomyśleć jakieś życzenie…

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Romek

Jak Pełowska HGW kamienice z....

S
Szpanajza

"Skandaliczne warunki w jakich trenuje Anita Włodarczyk. Gronkiewicz-Waltz odpowie na apel mistrzyni? "

A
AJB

Szczepuła jest dobra na wszystko. Na sezon ogórkowy również. Nawet w laskach pod Skarszewami (bo Lasy to są Bory Tucholskie) wypichci swoje wypracowanko na nieśmiertelny temat: Kaczyński BE, Kaczor Donald i Bolek Kapuś CACY! Bo Jej się wszystko z ... Kaczyńskim kojarzy! Taka kaczofobia. Nie wiem czy to się leczy, aż takich postępów (żeby Szczepuła odstosunkowała się od Jarosława K. ) to medycyna jeszcze nie zanotowała. Najśmieszniejsze jest w tym chyba to, że Kaczor chyba nawet nie wie że podpora Der Dziennika jest taką Jego wierną i dozgonną jak się wydaje, wielbicielką! ;))

c
cep

Takie komentarze liz...pow Redaktor na sile chce w nich zaistniec ale musi spelnic zyczenia wlasciciela Niemca

c
cypisek

ileż trzeba go mieć by gniota, który chyba wejdzie do obowiązkowych lektur, czytać podczas urlopu.

m
moher

A w Skarszewach plotkują,że w lesie napadła Szczepułę banda hołoty ,beneficjentów "pińcet".Podobno mają czelność tam wypoczywać,zamiast zbierać jagody i kurki.

f
fotograf

Kiedy zmieni Pani swoje zdjęcie na bardziej aktualne?

R
Rumcajs

Te Bacha , a ten twój guru , chrzanił że Polska to nienormalność i się ją brzydzi. Prześlij mu to co napisalaś , może mieni zdanie.

o
olsza

zamiast wypoczywać, zgłębiała wypociny rodem z fantastyki nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością.

/ oksza

Czep się donka - kondonka
pawełka kamienicznika
jacusia - sopockiej dziewicy
araba torreadora
lolo pindolo
a na konec chłopa swego - ponikowskiego

S
Szpanajza

No tak rozmarzyla sie szanowna piśmiarka , a tymczasem Bolesław wtopę za wtopą zalicza , ale o tym cicho sza!!!

M
Mariusz

przeoczając że inne już są "zbiry" przy korycie.

M
Marek

Moze napisz cos o zbirach Pełowskich?

Dodaj ogłoszenie