Wakacje 2011: Jak ominąć korki na Hel?

Krzysztof Miśdzioł
Sezon nad morzem oznacza tradycyjne korki drogowe
Sezon nad morzem oznacza tradycyjne korki drogowe Krzysztof Miśdzioł
Urlop nad morzem? Przygotuj się na podróż w korku! Na wojewódzkiej drodze nr 216 z Redy do Helu czy trasie między Władysławowem a Jastrzębią Górą zatory są ogromne. Można tkwić w aucie kilkadziesiąt minut, pokonując w tym czasie zaledwie kilkaset metrów.

Kapryśna aura ma, niestety, kolosalny wpływ na korki. W słoneczne dni rządzą się one swoimi prawami - wiadomo, przed południem zmotoryzowani turyści ciągną na plaże, po południu z nich wracają. Sznury aut na najważniejszych drogach w nadmorskich kurortach wypełniają więc tylko jeden pas szosy. Tymczasem kiedy pogoda, jak ostatnio, nie jest zbyt plażowa, robi się podwójny koszmar - bo zmotoryzowani turyści zaczynają zwiedzać. Wtedy korowód aut nie ciągnie się tylko od Trójmiasta w stronę Władysławowa, ale też w przeciwną stronę.

Wakacje 2011: Pomorskie atrakcje turystyczne

- Dzięki doświadczeniu doskonale wiedziałem, o której godzinie jechać na Półwysep Helski, a o której z niego wracać. Kiedy jednak nie świeci słońce, na drogach dzieją się cyrki, nie wiadomo, w którym miejscu ugrzęznę w korku - opowiada nam mieszkaniec Pucka.

Oczywiście jest kilka sposobów na złagodzenie męczącej podróży nad morze, ale wielu turystów ich nie zna. Zamiast jechać 216-tką z Redy, lepiej się wybrać z Trójmiasta przez Kosakowo, dalej tzw. drogą przez łąki (na szczęście tego lata nie jest zamknięta z powodu remontu), Mrzezino i dotrzemy do Pucka.

Jadąc do Jastrzębiej Góry czy Karwi, aby ominąć zawsze najbardziej zatłoczone Władysławowo, trzeba za Puckiem skręcić na rondzie do Gnieżdżewa i stąd pojechać na Strzelno. Aby sobie skrócić męczące oczekiwanie w korku do Władysławowa, można także zjechać w Swarzewie nad Zatokę Pucką i się przebijać wyboistą, nieutwardzoną drogą, biegnącą obok ścieżki rowerowej.

Gdańsk: Raport o korkach - w centrum jedziemy z prędkością 24 km/h

Jednak i tak na samym Półwyspie Helskim czy w obrębie Władysławowa przed korkami uciec się nie da. Chyba że pogoda właśnie jest plażowa i możemy przewidzieć ruchy drogowego "przeciwnika". Wtedy jadąc do Władysławowa i dalej na Półwysep Helski, powinniśmy ruszyć naprawdę wcześnie. Tak aby do godz. 9.30 być już u nasady mierzei.

Większość wczasowiczów wówczas się dopiero budzi albo je śniadanie. Po godz. 10 zaczyna się już prawdziwy najazd na półwysep i te niespełna 40 kilometrów z Władysławowa do Helu można pokonywać kilka godzin. Kiedy już wczasowicze w mękach dotrą na plaże, nie chcą oczywiście za szybko wracać do samochodów. Dlatego np. wracając z Helu do Trójmiasta, powinniśmy wyruszyć najlepiej do godz. 16. Potem czeka nas fala zmotoryzowanych plażowiczów, a korki rozrzedzają się nieraz długo po godz. 20. Jeśli nam się więc nie śpieszy, zostańmy najlepiej na półwyspie do kolacji. Albo jeszcze dłużej, jeśli przyszło nam gościć tu w sobotę. Wówczas bowiem grono zmotoryzowanych plażowiczów powiększa się o sporą grupę turystów weekendowych, więc w zatorze na 216-tce można tkwić i do północy.

Macie pomysły, jak rozwiązać problem letnich korków samochodowych w kurortach?

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #19

Promocja

AMICA DFM436ACSH

Szerokość [cm]: 44.8Kolor: SrebrnyOkres gwarancji:…

1 559,00 zł1 179,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaaa

Powinny być informacje o stanie korków na drodze 216

W
Włacz myslenie

Korki to zaden problem dla myslacych!!Hel jest bardzo małym miasteczkiem i mozna bezproblemu dojechac tam kolejką,Ale najwiekszą frajda jest tam plynac tramwajem wodnym który kosztuje grosze bo jest dotowany przez miasto.Kto jedzie co roku na Hel autem mimo ze sa korki?To ludzie którzy rozumu niemaja!!