W wieku 91 lat zmarł Ennio Morricone, słynny włoski kompozytor filmowy. Zdobył dwa Oscary, napisał muzykę m.in. do "Misji"

Mariusz Grabowski
Ennio Moricone wystąpił także na koncertach w Krakowie
Ennio Moricone wystąpił także na koncertach w Krakowie Aneta Zurek / Polska Press
Wielokrotnie nagradzany kompozytor, laureat dwóch Oscarów, autor muzyki do ponad 400 produkcji filmowych i telewizyjnych, zmarł w Rzymie w wyniku powikłań po nieszczęśliwym upadku. Jego kariera zaczęła się w 6 roku jego życia i trwała przez dziesiątki lat. W jego twórczości były wątki polskie.

O śmierci Morricone poinformował media jego przyjaciel i prawnik Giorgio Assumma. Jednocześnie – jak donosi „La Repubblica” - zaznaczył, że pogrzeb Morriconego ma mieć „charakter prywatny i odbędzie się „z poszanowaniem pokory i skromności, które zawsze go inspirowały".

Nadchodzi sława

Biografowie artysty zgodnie potwierdzają, że kariera muzyczna Ennio Morriconego rozpoczęła się – podobnie jak w przypadku Mozarta – bardzo wcześnie i objęła blisko 70 lat. Jego pierwsze kompozycje powstały, gdy miał 6 lat. Po ukończeniu studiów w konserwatorium w klasie trąbki, orkiestracji i kompozycji w 1954 r. zaczął pracę jako autor i aranżer. Co ciekawe, pracował jako „muzyk do wynajęcia”. Kompozycje były zwykle podpisywane nazwiskami znanych wtedy kompozytorów muzyki filmowej.

W latach 1960-1975 Morricone zyskał sławę dzięki komponowaniu muzyki do tzw. „Spaghetti westernów” - nawiązał stałą współpracę z Sergio Leone, którego poznał jeszcze za czasów szkolnych. To wtedy powstała m.in. (szacowana na 10 mln sprzedanych egzemplarzy) kompozycja do „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie".

Z kolei napisaną przez Morriconego muzyczną ilustrację do „Dobrego, złego i brzydkiego” z 1966 r. zalicza się do najbardziej wpływowych soundtracków w historii muzyki filmowej.

Dwa Oscary

Morricone cieszył się świetną opinią w świecie muzycznym i filmowym. Komponował dla najlepszych amerykańskich reżyserów, tworzących w różnych gatunkach, takich jak Don Siegel, Mike Nichols, Brian De Palma, Barry Levinson, Oliver Stone, Warren Beatty, John Carpenter oraz Quentin Tarantino. Na liście filmów zilustrowanych przez Ennio Morricone są m.in. „Niebiańskie dni”, „Cinema Paradiso”, „1900”, „Misja”, „Nietykalni”, „Bitwa o Algier”, „Coś”, „Bugsy” czy „Dawno temu w Ameryce”.

Ponadto, w latach 1966–1980 Morricone był członkiem tzw. Il Gruppo, jednego z pierwszych na świecie eksperymentalnych kolektywów kompozytorskich. Oblicza się, że stworzył muzykę do ponad 400 produkcji filmowych oraz telewizyjnych.

Paradoksalnie, na pierwszego Oscara musiał czekać aż do 2016 r. - Amerykańska Akademia Filmowa doceniła go wtedy za muzykę do „Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino. Co prawda dziewięć lat wcześniej dostał honorowego Oscara za „wspaniały i różnorodny wkład w sztukę muzyki filmowej” (Wręczył mu ją Clint Eastwood), ale nawet on nie traktował go poważnie. „To taka nagroda dla muzycznych emerytów” - żartował w wywiadach.

W jednym z wywiadów w związku ze swoimi 90. urodzinami Morricone przyznał, że liczył na statuetkę Oscara w 1987 roku za film „Misja” Rollanda Joffe i bardzo żałuje, że jej wtedy nie dostał. Nagrodzono wtedy Herbie Hancocka za muzykę do „Około północy”.

Morricone był też zdobywcą m.in. trzech nagród Grammy, trzech Złotych Globów, sześciu nagród BAFTA, dwóch Europejskich Nagród Filmowych i dziesięciu nagród David di Donatello, włoskich odpowiedników Oscarów.

Przywiązany do wartości

Uważano go powszechnie za muzycznego konserwatystę, ale nieraz potrafił zaskoczyć. Tak było wtedy, gdy nawiązał współpracę z brytyjskim zespołem pop Pet Shop Boys, z którym w 1987 r. skomponował utwór „It Couldn't Happen Here”. Krytycy pisali wówczas o „nieoczekiwanym zwrocie w karierze człowieka, po którym można było się spodziewać zupełnie czegoś innego”.

Miał polski akcent w swojej twórczości. Jest autorem muzyki do dwóch telewizyjnych filmów o Janie Pawle II w reżyserii Giacomo Battiato z Piotrem Adamczykiem w roli głównej. Zaś 30 sierpnia 2009 r. wystąpił w Polsce na Festiwalu Solidarności w Stoczni Gdańskiej. 29 września 2012 r. w hali „Targów Kielce” odebrał z rąk abpa Gianfranco Ravasiego medal Per Artem ad Deum(Przez sztukę do Boga), przyznawany przez Papieską Radę ds. Kultury.

Prywatnie był skromny, wyciszony, oddalony od zgiełku świata. Mówił o sobie, że jest przywiązany do tradycyjnych wartości. Oba Oscary dedykował swojej żonie Marii, z którą ożenił się w 1956 r. „Podczas mojej pracy poświęcała się dla rodziny i naszych dzieci. Przez 50 lat widywaliśmy się bardzo mało: albo byłem z orkiestrą, albo byłem zamknięty w studiu i tworzyłem muzykę. Nikt nie mógł wejść do studia oprócz niej: jedyna miała ten przywilej” - mówił w wywiadzie, którego udzielił w 2007 r. w radiu RMF FM Katarzynie Sobiechowskiej-Szuchcie.

„Ja w ogóle jestem szczęśliwym człowiekiem. Co prawda dość często miewam zmienne nastroje. To dotyczy również moich utworów. Raz mi się podobają, a za chwilę jestem z nich niezadowolony. I zaczynam wszystko zmieniać. Moje życie to starcie dwóch stanów - od wielkiej szczęśliwości po leciutką depresję. Poczucie szczęścia daje mi też moja rodzina” - dodawał.

Strata dla kultury

Na całym świecie sprzedało się do dzisiaj ponad 70 mln płyt muzyka. Nigdy nie dał się namówić na przeprowadzkę do Hollywood i całe życie spędził w Rzymie. „Nigdy nie interesowała mnie przeprowadzka do Ameryki. Ze względu na rodzinę, na przyjaciół. Zawsze uważałem, że to właśnie Rzym jest moim miejscem na ziemi” - podkreślał w wywiadach.

Jeszcze w kwietniu br., podczas narodowej kwarantanny we Włoszech, powiedział, że po pandemii zamierza powrócić do koncertów.

Na wiadomość o śmierci artysty minister kultury Dario Franceschini oświadczył, że to „smutny dzień dla kultury”. „Odszedł jeden z wielkich włoskich artystów o wyrafinowanym talencie, który swymi melodiami potrafił wzruszyć świat” - podkreślił minister.

TVP nie chce pokazać serialu o Agnieszce Osieckiej

Wideo

Materiał oryginalny: W wieku 91 lat zmarł Ennio Morricone, słynny włoski kompozytor filmowy. Zdobył dwa Oscary, napisał muzykę m.in. do "Misji" - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie