reklama

W Stryszej Budzie odsłonięto obelisk pamięci Jana Trepczyka i Aleksandra Labudy [Zdjęcia, wideo]

Maciej KrajewskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (89 zdjęć)
Majestatyczny gryf stanął przed wejściem do Kaszubskiego Parku Miniatur w Stryszej Budzie. Obelisk, wraz z tablicą informacyjną, jest upamiętnieniem dwóch wielkich Kaszubów: Jana Trepczyka i Aleksandra Labudy. W niedzielę nastąpiło uroczyste odsłonięcie i poświęcenie obiektu.

Pomysłodawcami stworzenia obelisku byli Eugeniusz Pryczkowski, kaszubski działacz i samorządowiec, Mariusz Szmidka,redaktor naczelny „Dziennika Bałtyckiego”, oraz Grzegorz Skrzypkowski, właściciel Kaszubskiego Parku Miniatur. Samą uroczystość odsłonięcia pomnika poprzedziła msza święta z liturgią słowa w języku kaszubskim, odprawiona w sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie. Następnie zaproszeni goście, poczty sztandarowe oddziałów ZKP z powiatu kartuskiego (i nie tylko) oraz wszyscy chętni przejechali do Stryszej Budy na główne wydarzenie.

W pierwszej kolejności zebrani pod obeliskiem wspólnie zaśpiewali hymn kaszubski. Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali Ewa Pelzer, wnuczka Jana Trepczyka, Jaromira Labuda, córka Aleksandra Labudy, Mieczysław Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz, sołtys Mirachowa Edmund Kotłowski, wicestarosta kartuski Piotr Fikus, a także inicjatorzy przedsięwzięcia oraz uczeń Szkoły Podstawowej w Mirachowie Fabian Marszałkowski. Obiekt poświęcił proboszcz mirachowskiej parafii Bogdan Myszk.

- Jest to miejsce, które ma być jednocześnie takim punktem modlitwy - mówił proboszcz Myszk. - Nie tylko będziemy odwiedzać ten obelisk ku pamięci wspaniałych ludzi, ale przy okazji będziemy się modlić. Tak, jak to przed chwilą w hymnie pięknie śpiewaliśmy: „Nigdy do zguby nie przyjdą Kaszubi, bo trzymają z Bogiem”. Bo my trzymamy z Bogiem. I niech ta myśl nam przyświeca.

W Stryszej Budzie odsłonięto obelisk pamięci Jana Trepczyka ...

Głos zabrali też zaproszeni goście, w tym m.in. burmistrz Gołuński.

- W okresie ostatnich dwóch lat powstaje bardzo wiele pomników. Niedawno w Kartuzach odsłanialiśmy pomnik wielkiego Polaka - Józefa Piłsudskiego, który stanął w centralnym parku miasta. Dzisiaj stajemy w miejscu wyjątkowym, w którym właściwie można poznać cały świat - mówił szef kartuskiego samorządu. - W tym wyjątkowym miejscu odsłonięty zostaje pomnik dwóch wielkich Kaszubów i Polaków: Aleksandra Labudy i Jana Trepczyka - mieszkańców tej ziemi, tej miejscowości. To my dziś im oddajemy hołd, że niosą tę wiarę kaszubską, historię, kulturę w świat.

Występując w imieniu pomysłodawców utworzenia obelisku redaktor Mariusz Szmidka także zwrócił uwagę na element przekazywania innym wiedzy o dwójce wielkich Kaszubów.

Ten obelisk i ta tablica mają wartość edukacyjną, poznawczą. Ci, którzy będą przejeżdżać, którzy będą odwiedzać Kaszubski Park Miniatur dowiedzą się, że Kaszuby mają takich wielkich synów, którzy dbali o język kaszubski i historię. Byli budzicielami tożsamości kaszubskiej. Dzisiaj składamy im hołd.

Zarówno Trepczyk jak też Labuda wychowali się w Stryszej Budzie, obaj byli pisarzami i redaktorami „Zrzesze Kaszebsczi” oraz założycielami Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów.
Jan Trepczyk był poetą, kompozytorem, leksykografem. Jest autorem dziesięciu publikacji zwartych, w tym „Kaszëbsczégò piesniôka”, „Lecë chòrankò”- zbioru pieśni z nutami, tomików wierszy „Odecknienié” i „Ukłôdk dlo dzôtk”. Dziełem jego życia jest dwutomowy „Słownik polsko-kaszubski”. Uznawany jest za najlepszego poetę w historii literatury kaszubskiej.
Podczas koronacji Matki Boskiej na Królową Kaszub 4 września 1966 r. Trepczyk, w podziękowaniu za ten akt, wygłosił płomienną mowę w jezyku kaszubskim. Wówczas napisał też słynną później pieśń „Kaszëbskô Królewô”.
Zmarł ponad 30 lat temu, dokładnie 3 września 1989 roku. Pochowany jest w Wejherowie.
Z kolei Aleksander Labuda to kaszubski felietonista, pisarz, poeta i ideolog ruchu kaszubskiego Zrzeszińców. Aleksander Labuda swoje felietony podpisywał pseudonimem Guczów Mack. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Strzepczu.
Poszczególne delegacje złożyły też pod obeliskiem kwiaty. Na koniec uroczystości Grzegorz Skrzypkowski podziękował wszystkim za obecność oraz zaprosił do zwiedzenia parku miniatur. Dalsza cześć niedzielnego wydarzenia miała z kolei już miejsce w szkole w Mirachowie, gdzie odbyło się spotkanie artystyczne. Przybyli mogli m.in. obejrzeć filmy poświęcone Janowi Trepczykowi i Aleksandrowi Labudzie, a także wysłuchać krótkiego koncertu w wykonaniu uczniów placówki oraz zespołu Mùlczi z Miszewa.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Współpraca: Dawid Jaskulski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dwa slowa o dwoch wielkich Kaszubach, ze "dbali o jezyk i historie". A ja sie pytam kim jest Trepczyk i Labuda? Padaja nazwiska oficjeli, notabli, dzialaczy, zawodowych przecinaczy tasm, dziennikarza, pralata, jest cala lista plac lokalnego planktonu, ktorego nie znam i tnac nie chce a w cieniu zapomnienia sa NN bohaterzy.

Dodaj ogłoszenie