W środę decyzja w sprawie Traore

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Piłkarze Lechii przygotowują się do trzeciego w tym sezonie meczu ligowego. Gdańszczanie jeszcze nie przegrali, ale też nie wygrali. Tym razem do Gdańska przyjedzie Jagiellonia Białystok, która już teraz prezentuje wysoką dyspozycję. Piłkarze z Białegostoku pechowo przegrali rywalizację w Lidze Europy z Arisem Saloniki, a w ekstraklasie zdobyli cztery punkty i zajmują drugie miejsce w tabeli.

Biało-zieloni nie zwracają jednak uwagi na osiągnięcia rywali, ale sami wreszcie chcą sięgnąć po trzy punkty, aby odskoczyć do górnej części ligowej tabeli. Do tego potrzebna jest jednak znacznie lepsza gra niż w Bytomiu przeciwko Polonii oraz poprawa skuteczności. I to jest w tej chwili właśnie największy problem w zespole Lechii. Już w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu gdańszczanie mieli problemy ze strzelaniem goli, bo w trzynastu meczach ligowych zdobyli dwanaście bramek. Pierwsze mecze nowych rozgrywek pokazały, że skuteczność to wciąż pięta Achillesowa w zespole biało-zielonych.
- Okno transferowe jest do końca sierpnia. Wciąż szukamy piłkarzy, którzy mogliby nas wzmocnić. I teraz chodzi o konkretnych piłkarzy. Możemy pozyskać nawet trzech graczy, a szukamy głównie napastnika i ofensywnego pomocnika - mówią zgodnie działacze i trenerzy Lechii.
I w poniedziałek do Gdańska przyleciał Abdou Razack Traore z Wybrzeża Kości Słoniowej. 22-letni piłkarz występował ostatnio w norweskim Rosenborgu Tronheim, z którym wiąże go jeszcze półroczny kontrakt. Traore to środkowy pomocnik, ale z powodzeniem może grać także na skrzydle, a nawet w defensywie. W Rosenborgu grał od 2007 roku i rozegrał 58 meczów i strzelił pięć goli.
- Traore zostawił po sobie dobre wrażenie. Jest szybki i ma swobodę w poruszaniu się z piłką. Jest zawodnikiem uniwersalnym, ale my oceniamy go jako piłkarza, który ma kreować grę. Po środowym treningu zapadnie decyzja odnośnie strony sportowej - powiedział Tomasz Kafarski, trener Lechii.
W gdańskim zespole cały czas trwają intensywne poszukiwania napastnika.
- Pracujemy nad tym. Trudno mi powiedzieć, czy uda się sprowadzić nowego zawodnika jeszcze przed meczem z Jagiellonią - powiedział nam Błażej Słowikowski, rzecznik prasowy Lechii.
Cały czas w Lechii czekają na to, co zrobi Dynamo Mińsk w Lidze Europy. Jeśli odpadnie, to gdańszczanie będą chcieli sięgnąć po Siergeja Kislaka i Aleksandra Sazankowa.
- Nie możemy czekać tylko na Dynamo i musimy szukać zawodników także gdzie indziej - powiedział trener Kafarski.
Za to do treningu wrócił już Marcin Kaczmarek, który dwa tygodnie temu przeszedł operację zatok. Na razie ćwiczy indywidualnie, a pod koniec miesiąca zacznie trenować z całym zespołem. Na pierwszy mecz wrześniowy, w którym Lechia zagra w Bełchatowie z GKS, Kaczmarek powinien być już do dyspozycji trenera Kafarskiego.
Być może zakończy się protest kibiców Lechii. W piątek dojdzie do spotkania fanów biało-zielonych z zarządem klubu.
- Nie będzie spotkania przed gremium kibiców, czyli zarząd nie chce się przed nami tłumaczyć. Skoro dojdzie do spotkania z wyselekcjonowaną grupą, to znaczy, że chcą rozmawiać z nami o przyszłej współpracy. Takie spotkania zresztą powinny być cykliczne - uważają w stowarzyszeniu kibiców Lwy Północy.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie