W sprawie ustawy metropolitalnej potrzebny jest społeczny nacisk. Wnioski z dyskusji pomorskich samorządowców i parlamentarzystów

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Konferencja online w sprawie projektu ustawy metropolitalnej dla Pomorza Mat. prasowe
Najważniejsze dziś pytanie - czy projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza uzyska akceptację posłów Zjednoczonej Prawicy? Nie udało się uciec od polityki w czasie seminarium online poświęconemu senackiemu projektowi ustawy.

Zebranie pisemnych deklaracji od pomorskich posłów Zjednoczonej Prawicy w sprawie poparcia ustawy metropolitalnej dla Pomorza proponuje burmistrz Pucka, Hanna Pruchniewska.

- Musimy mieć poparcie przedstawicieli strony, która jest w Sejmie dominująca. Byłoby nam łatwiej działać z taką wiedzą - mówiła pani burmistrz.

Obok innych samorządowców miast i gmin zrzeszonych w stowarzyszeniu Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot, Hanna Pruchniewska uczestniczyła w internetowym seminarium nt. projektu ustawy metropolitalnej dla Pomorza, który zyskał na początku września bardzo szerokie poparcie w Senacie.

- Przekonujcie, przekonujcie, przekonujcie - mobilizował samorządowców i polityków z Pomorza poseł Piotr Adamowicz.

Czytaj także

Korzyści

- Metropolia to tylko i wyłącznie korzyści, także dla najmniejszych, wiejskich terenów. Dotychczasowe działania OMGGS tego dowodzą - mówiła wójt gminy Pruszcz Gdański, Magdalena Kołodziejczak i wymieniła m.in. projekty Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Jedyna obecnie ustawa metropolitalna w Polsce obowiązuje od trzech lat. Powołała do życia Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Kazimierz Karolczuk, przewodniczący Zarządu Obszaru GZM wśród realizowanych zadań wymieniał usprawnienie transportu publicznego (np. wspólny bilet), koordynację służby zdrowia, oszczędności uzyskane na wprowadzeniu wspólnych, administracyjnych rozwiązań informatycznych. - Mamy dzięki temu 20 mln oszczędności. To może nie jest oszałamiająca kwota, ale pozwalająca na realizację zadań publicznych - mówił Karolczuk. - Pracujemy obecnie nad projektem kolei metropolitalnej, planem budowy obiektu przetwórstwa odpadów, projektami rowerów metropolitalnych i dróg rowerowych. Miarą sukcesu GZM jest kolejka oczekujących na przyłączenie się samorządów.

- Budżet Obszaru GZM wzrósł w ciągu trzech lat z 400 mln zł do miliarda, co nie oznacza, że Skarb Państwa dołożył pieniędzy. To wynik samorządowej współpracy - mówił Krzysztof Kwiatkowski, niezależny senator, przewodniczący senackiej komisji ustawodawczej. - To metropolie najlepiej rozwiązują problemy komunikacyjne i wiele innych, zwłaszcza najmniejszych samorządów, bo duże poradzą sobie zawsze. Metropolie stanowią narzędzie współpracy finansowej między samorządami - dziś trudno jest np. by Gdańsk dokładał się do siatki komunikacyjnej w małej gminie.

Kwiatkowski dodał, że rozwiązania prawne ustaw metropolitalnych pozwalają większej części podatków PIT i CIT zostać w regionach. Przypomniał, że UE chce tworzyć odrębny, inwestycyjny fundusz dedykowany metropoliom.

- Dlaczego na Pomorzu nie mogłoby być tak, jak na Śląsku? Ustawa metropolitalna daje ogromne korzyści - mówiła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.

- Sukces GZM jest argumentem do powołania kolejnych obszarów metropolitalnych, np. łódzkiej (projekt ustawy jest już procedowany w Senacie - przyp. red.) - zaznaczał Kwiatkowski.

Pomorscy parlamentarzyści ugrupowań opozycyjnych za ustawą metropolitalną stoją murem.

- To projekt ponad podziałami, który przynosi korzyści służbie zdrowia i transportowi - mówił Marek Rutka, a Joanna Senyszyn (oboje z Lewicy) dodała, że metropolia przysłuży się rozwojowi samorządów.

- Idźmy w to. Rozwiązania metropolitalne wskazują, że większa część podatków trafiałby do małych ojczyzn - mówił Artur Dziambor z Konfederacji. - Bałbym się jedynie zwiększenia biurokracji i środków np. na promocję. "Przeżerania" pieniędzy będziemy pilnować.

Wg wyliczeń, ustawa metropolitalna mogłaby przynieść pomorskiemu nawet 200 mln zł rocznie (ze zwiększonego udziału w PIT CIT), m.in. na inwestycje transportowe i ochronę środowiska.

- Podatki powinny oddziaływać lokalnie - mówił Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Niestety, jesteśmy coraz bardziej scentralizowanym krajem, a to odbywa się kosztem samorządów.

Decyzja nie zapadnie na Wiejskiej

Projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza został przegłosowany w Senacie na początku września i jest obecnie w Sejmie. Warto dodać, że poparli go także senatorowie PiS (dwa głosy były przeciw, jeden wstrzymujący).

Barbara Nowacka, Ryszard Świlski, Sławomir Rybicki, Tadeusz Aziewicz (Koalicja Obywatelska), Krzysztof Kwiatkowski podkreślali, że los projektu ustawy metropolitalnej zależy od posłów PiS i jego koalicjantów.

- Klucz do tej ustawy nie leży na ulicy Wiejskiej, tylko na innej warszawskiej ulicy - podkreślał Piotr Adamowicz z KO. - PiS będzie używał argumentu, że metropolie dzielą Polskę. Nam chodzi o dobrowolną współpracę samorządów - mówił Rybicki. - Nie mam specjalnych złudzeń wobec PiS. Pomorze jest raczej karane przez koalicję rządzącą i Jarosław Kaczyński nie pozwoli na większy transfer pieniędzy do naszego regionu. W przypadku Lotosu przejmowanego przez Orlen lokalni posłowie PiS głosowali przeciw pomorskiej racji stanu - zaznaczał Aziewicz.

Posłowie i senatorowie opozycyjnych ugrupowań czekali na deklarację posła Prawa i Sprawiedliwości Kazimierza Smolińskiego, który był na liście seminarzystów. Dotyczącą poparcia ustawy metropolitalnej dla Pomorza przez sejmową większość. Uczestniczący w seminarium online obiecał udzielić odpowiedzi później. Przez asystenta przekazał, że... stracił połączenie z internetem.

Szef stowarzyszenia OMGGS Michał Glaser oraz senator Ryszard Świlski przyznali, że porozumienie w Senacie w sprawie pomorskiej metropolii okazało się możliwe.

- Ustawa metropolitalna nie jest częścią sporu ideologicznego - podkreślał Wojciech Szczurek. - Optymizm po Senacie jest. Liczę na patriotyzm lokalny posłów Zjednoczonej Prawicy w sprawie metropolii.
Chodzi też o to, by projekt nie trafił do sejmowej zamrażarki. - Nie może być zbędnych opóźnień - zaznaczał Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Czytaj także

- Potrzebny jest nacisk społeczny - dodał Piotr Adamowicz i sugerował kampanię mailingową - listów elektronicznych skierowanych do parlamentarzystów w tej sprawie. - Samorządowcy muszą być aktywni w Sejmie (takie spotkanie pomorskich posłów i samorządowców zostało wstępnie zaplanowane).

- Potrzebny jest szeroki front. Połączcie siły z posłami i samorządowcami łódzkimi, krakowskimi i poznańskimi. Oni też chcą budować obszary metropolitalne - mówił Kwiatkowski.

Czy będą kolejne bankructwa przez rządowe decyzje?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.