W Sopocie zmiany czasu nie było

    W Sopocie zmiany czasu nie było

    Piotr Weltrowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Szczęśliwi czasu nie liczą - tak mówi stare polskie przysłowie. Widać wyjątkowo szczęśliwi ludzie pracują w sopockim oddziale Banku PKO SA. Przez trzy dni nie potrafili oni bowiem prawidłowo nastawić ogromnego, należącego do banku zegara, który wskazuje czas kierowcom poruszającym się aleją Niepodległości w Sopocie.
    Czas, z letniego na zimowy, zmieniony został w nocy z soboty na niedzielę. Wszyscy, solidarnie, cofnęliśmy wówczas wskazówki swoich zegarków o godzinę. A raczej prawie wszyscy. Czasomierz banku bowiem twardo wskazywał wczoraj w samo południe... godzinę 13.

    Zadzwoniliśmy więc do placówki, aby się dowiedzieć, dlaczego sopockich bankierów zmiana czasu nie obowiązuje. - Chodzi o zegar? - uprzedził nasze pytanie Tomasz Tauer, dyrektor do spraw operacyjnych w regionie pomorskim PKO SA. - To nie jest tak, że ktoś zapomniał przestawić czas. W poniedziałek zwróciliśmy się z odpowiednim zleceniem do firmy, która zajmuje się obsługą zegara.

    Zdajemy sobie sprawę, że nie wpływa to dobrze na nasz wizerunek, ale do tej pory nic nie zrobiono i nie wiemy dlaczego. Od razu jednak polecę, aby to sprawdzono i całą sprawę wyjaśniono.
    Panie dyrektorze, trzymamy za słowo.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo