W Sopocie odsłonili tablicę pamięci W. Bartoszewskiego. Na uroczystości Tusk i Komorowski [ZDJĘCIA]

wie
Odsłonięcie tablicy poświęconej prof. Bartoszewskiemu w Sopocie (23.04.2017 r.) Przemek Świderski
Na budynku sopockiego ZAiKS-u, gdzie profesor Władysław Bartoszewski co roku spędzał wiosenne wakacje, w niedzielę odsłonięta została pamiątkowa tablica. Uczestnikami uroczystości byli przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk, b. prezydent RP Bronisław Komorowski, senator Bogdan Borusewicz i Mateusz Kijowski – lider KOD.

- Myślę, że jest coś wspólnego dla całego naszego pokolenia, ale także dla ludzi naszej formacji myślącej w kategoriach wolności, ale wolności odpowiedzialnej i mądrej. Jest coś wspólnego. Sięgamy świadomie. Sięgaliśmy wtedy, sięgamy dzisiaj po doświadczenie wielkich ludzi, ojców założycieli polskiej wolności i ludzi, którzy całe życie służyli wolnej Polsce, a my w jakiejś mierze mieliśmy to szczęście, że mogliśmy iść razem z nimi polską drogą ku wolności i przez wolność - powiedział były prezydent RP, Bronisław Komorowski.

I dodał: - Myślę, że jest coś symbolicznego w tym, że świadomie sięgamy po sprawdzone wzorce i dobre źródła doświadczenia i mądrości w funkcjonowaniu w ramach świata wolnego, że sięgamy świadomie po ludzi, którzy zaświadczyli swoim życiem, że dobrze wiedzą na czym polega nie tylko patriotyzm deklaratywny, ale patriotyzm codziennej pracy, troski o wspólnotę, o wspólną wartość jaką stanowi ojczyzna; patriotyzm, który szanuje innych z innymi poglądami, z innymi drogami życiowymi. To jest to wielkie doświadczenie, jakie zostawili nam i naszym następcom tacy ludzie jak Władek Bartoszewski.

Sięgamy świadomie po ludzi, którzy zaświadczyli swoim życiem, że dobrze wiedzą na czym polega nie tylko patriotyzm deklaratywny, ale patriotyzm codziennej pracy, troski o wspólnotę, o wspólną wartość jaką stanowi ojczyzna; patriotyzm, który szanuje innych z innymi poglądami, z innymi drogami życiowymi

Czytaj również: Profesor Bartoszewski był wielkim Polakiem. Rozmowa ze Sławomirem Rybickim

Profesor Bartoszewski jest honorowym obywatelem Sopotu. Tablicę pamiątkową Komorowski odsłonił wspólnie z wicemarszałkiem Senatu, Bogdanem Borusewiczem. Uczestnikami uroczystości byli m.in. przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk, Mateusz Kijowski – lider Komitetu Obrony Demokracji oraz szef pomorskiego KOD-u, Radomir Szumełda i Danuta Wałęsa, żona b. prezydenta RP.

Czytaj również: Kontrowersje wokół pomnika prof. Bartoszewskiego w Sopocie. Radni PiS go nie chcą

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mirosław Kraszewski

Autor Tadeusz Bednarczyk, dodatek uzupełniający do książki „Życie codzienne warszawskiego getta” – str. 152-153:
„Bartoszewski jest UZURPATOREM i każe się nazywać „profesor”. Władysław Bartoszewski swoją edukację skończył w wieku 17 lat i ukończył tylko 3 klasy szkoły średniej. Maturę zdobył „w podziemiu” w czasie wojny. Ten człowiek nie miał i NIE MA tytułu nawet „magister” a do profesora jest mu daleko. W Krakowie był uważany za żydowskiego bohatera w kręgach żydowskich, więc ułatwiono mu wykłady na KUL o holocauście, choć przy wątpliwej maturze okupacyjnej. Potem zapraszano jego na wykłady do różnych uczelni o holocauście, ale NIGDY on NIE miał prawa EGZAMINOWAĆ studentów bo NIE MA KWALIFIKACJI. Potem po 1990 roku żydzi przy władzy w Polsce KREOWALI jego na „profesora”, ale nie ma tego tytułu, żydzi mu tego nie ZAŁATWILI, a przecież dla nich to DROBNOSTKA, ale się NIE DAŁO zrobić. Ten tytuł „profesora” to UZURPATORSTWO Bartoszewskiego jak jego zaczęli tak nazywać w telewizji i mediach, ale NIE na uczelniach. Po wyzwiskach Bartoszewskiego w Knesecie pod adresem Polaków, 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca i napisało list otwarty do PAN za PROFAGOWANIE tytułu „profesora” przez Bartoszewskiego, co ma tylko skończoną szkołę średnią i NIC WIĘCEJ. Także, że Bartoszewski NIE MA kwalifikacji, aby być ministrem w polskim MSZ-e. Bartoszewski jest tym tzw. „autorytetem moralnym”, ale tylko dla żydów, gdyż należy do ŁOWCÓW tzw. antysemitów i tzw. „szmalcowników”, bo jak twierdzi Bartoszewski jest ich pełno w Polsce”.

M
Mirosław Kraszewski

Bartoszewszczyzna, to pojecie opisujące zespół cech i zachowań charakterystycznych dla głównego nurtu życia społecznego w Polsce po roku 1989 – zastępuje wiele innych określeń takich jak: zakłamanie, hipokryzja, nieuctwo, antypolonizm, kolaboracja, zdrada, sprzedajność, finansowanie z wrogich Polsce źródeł, brak poszanowania dla Polski i Polaków, brak poszanowania dla faktów historycznych, fałszywa propaganda oraz fałszywe autorytety, klamstwo, zlodziejstwo sposobem "na autorytet". Pod tym pojęciem ukryte są wszystkie przywary i plugawe cechy ludzi niesłusznie nazywanych polskimi politykami. Wszystkie te wymienione powyżej cechy miał konfident Bartoszewski. Używanie tego epitetu jest zamierzone i jak najbardziej celowe, ponieważ zwraca uwagę na postępujący proces kołtuństwa – degeneracji, objawiający się nieustannym wynoszeniem na pomniki antypolonitów, renegatów takich jak Bartoszewski.

M
Mirosław Kraszewski

Polacy Polscy pamiętajmy – Antypolska rasistowska Deklaracja Terezińska została podpisana przez obelżywego antypolonitę, niedouka, złodzieja wyłudzającego sposobem "na profesora" – w roli ministra – Władysława Bartoszewskiego, związanego z PO, gdy premierem rządu był Donald Tusk.

M
Mirosław Kraszewski

Przyjaciel Bartoszewskiego, nieosądzony zbrodniarz wojenny, doktor Czaja & CO, jego ferajna BdV, obecnie pani Steinbach którą pan W.B. oficjalnie "krytykuje", sa wspomagani do tego stopnia, ze Tusk z Bartoszewskim zgodzili sie na wybudowanie w Berlinie pomnika martyrologii narodu niemieckiego, jakim jest "centrum wypędzeń" i na uznanie za nieprzedawniającą sie zbrodnię Polaków na narodzie niemieckim, jakim jest "zbrodnia wypędzeń" (odpowiedzialność zbiorowa bez dowodu jednostki). Ta antypolska zakłamana polityka obciążająca winą Polaków i uznająca Niemców za ofiary Polaków w II Wojny Światowej (w rzeczywistości przesiedlenia zostały zarządzone przez zwycięskich Aliantów) jest przeprowadzona równocześnie z zaniechaniem budowy berlińskiego pomnika martyrologii narodu polskiego z rak Niemców. Ci Panowie reprezentujący w Polsce niemiecką politykę zgodzili sie również milcząco na wynaradawianie polskich dzieci w Niemczech pod egida antypolskich niemieckich neo-ideologów pani Dr. Brigitte Zypries i Prof. Gesine Schwan, które to panie, jak za starych czasów zgodnie z niemiecką tradycją zalegalizowały politycznie nielegalne, przestępcze, urzędowe i sądowe zakazy języka polskiego Polakom w Niemczech.

M
Mirosław Kraszewski

Niedouk, niemiecki bohater, "słuszna sprawa Moczara", fałszywie uznał Polskę i Polaków za winnych wypędzeń Niemców, co otworzyło drzwi niemieckim roszczeniom majątkowym – autorytet dla antypolonitów, oszustów, i złodziei – wyłudzał apanaże do ostatniego tchu – sposobem "na Professora", nie ujawniał dochodów w oświadczeniach o majątku. Profesor niedouctwa, złodziejstwa i antypolonizmu.

G
Gość

21.11.2007r. Donald Tusk wręczył Władysławowi Bartoszewskiemu nominację na sekretarza stanu w Kancelarii Premiera. Będzie odpowiadać m.in. za współpracę Polski z Niemcami i Izraelem. "Bartoszewski jest patronem nowego rozdziału w historii Polski. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta nominacja nie ma charakteru urzędowego - powiedział Tusk. Jak podkreślił, "jest to nominacja symboliczna".
To właśnie trio Tusk - Bartoszewski - Sikorski – jak pisze „Gazeta Wyborcza” - ma zdecydować na co zostanie położony nacisk w expose premiera w części poświęconej sprawom zagranicznym. Jak twierdzi „GW” polityka zagraniczna nowego rządu ma się opierać na kompromisie i dialogu, a nie uderzaniu pięścią w stół.

b
bbb

Po przeczytaniu tych waszych intelektualnych wymiocin - boicie się i trzęsiecie gaciami, co widać słychać i czuć!

b
bbb

"W życiu warto być przyzwoitym." !

W
Wawa

Jaki "profesor " takie towarzystwo.

G
Gość

Kudłaty z sopotu niech sobie zrobi takie żydowskie pejsy po bokach i bedzie swój ...wsród swoich

d
dnmdk

Szału nie m tłumów tez nie widac i bardzo dobrze niedobitki dawnej władzy was juz nie ma

P
Polka z krwi i kosci

NO NIE MOGĘ NA NICH PATRZEĆ NO NIE MOGE ZROZUMCIE NIE MGĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KOMOROWSKI KARNOWSI -LOCZEK - KUDLATY Z SOPOTU CHMIEL KOMOROWSKA KIJOWSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TUSKOWA I TUSK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BORUSEWICZ ! WAŁĘSOWA I RESZTA ELYTY ELYTY Z PRZED LAT DOBRZE
ZE JUZ ICH PRAKTYCZNIE NIE MA W PRZESTRZENI JAK ONI WYGLĄDAJĄ STRACH PATRZEĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ELYTY I COS TAKIEGO KIEROWAŁO PAŃSTWEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

X
XXX

odwdzięcza się swojemu ... pastuchowi.
PS. Dla jasności: sporo lat temu elokwentny W. Bartoszewski
był łaskaw nazwać Polaków bydłem. On oczywiście zawsze
był co najmniej pastuchem stojącym - ponad.

S
Stajszevsczi Boys

Ludziom mieszają w głowie, pomniki stawiają sobie.
Każdy z innej wsi, a jeden z WSI.
Nawet przewodniczący Parlamentu dołączył do FERMENTU.
Ten z Senatu, z kolegą Kijowskim z KOD-u, w tym towarzystwie DODAJĄ SMRODU...
Już nic nie dziwi w tej nieDEMOKRACJI, ci którzy powinni mieć rację, nie mają racji.

G
Gość

Uspokoiłem się gdy zobaczyłem Mateusza Kijowskiego.
Niestety nie zaproszono Henryki Krzywonos-Strycharskiej a stanowi ona zaplecze intelektualne PO,dlaczego?

Dodaj ogłoszenie