W pałacu w Waplewie. Gloria Artis dla hrabianki Izabelli Sierakowskiej - Tomaszewskiej

Piotr Piesik
Izabella Sierakowska-Tomaszewska podkreśla, że pałac w Waplewie Wielkim powinien służyć  społeczeństwu. W te oczekiwania doskonale wpisuje się funkcja Muzeum Tradycji Szlacheckiej
Izabella Sierakowska-Tomaszewska podkreśla, że pałac w Waplewie Wielkim powinien służyć społeczeństwu. W te oczekiwania doskonale wpisuje się funkcja Muzeum Tradycji Szlacheckiej P.Piesik
W sali pałacu w Waplewie Izabella Sierakowska - Tomaszewska, z rodu hrabiów Sierakowskich herbu Ogończyk odebrała medal "Gloria Artis".

Fryderyk Chopin, Jan Matejko, Oskar Kolberg, Michał Elwiro Andriolli, Józef Ignacy Kraszewski - to tylko niektóre wybitne osobistości świata kultury i sztuki, które gościły w pałacu w Waplewie Wielkim. Od 1759 r. ta szlachecka rezydencja znajdowała się w rękach rodu Ogończyk-Sierakowskich. Ród ten zapisał się chlubnie w dziejach Polski, także - a może wręcz szczególnie - kiedy państwa polskiego na mapie Europy nie było lub państwowość nasza była zagrożona. Sierakowscy szerzyli oświatę, upowszechniali nowoczesne metody gospodarowania. Założyli słynną bibliotekę, liczącą ponad 11 tysięcy woluminów. Gromadzili cenne dzieła sztuki - w pałacu znajdowało się ponad 400 obrazów największych mistrzów pędzla, od Tycjana, Rubensa i Dürera po Orłowskiego, Smuglewicza i Stecha.

Ostatnim właścicielem dóbr waplewskich był hrabia Stanisław Ogończyk-Sierakowski, którego żoną była Helena z Lubomirskich. Od 1933 r. majątkiem waplewskim (z wyjątkiem pałacu i otaczającego parku) dysponował Zbigniew Donimirski herbu Brochwicz, przedstawiciel kolejnego niezmiernie zasłużonego dla Polski rodu powiślańskiego.

Za trwanie przy polskości tak Sierakowscy, jak i Donimirscy zapłacili wysoką cenę. Byli prześladowani przez hitlerowców, a zbiory zrabowano. W czasie walk zostały niemal całkowicie rozproszone.

Od ośrodka hodowli do muzeum tradycji

Po II wojnie światowej, na mocy reformy rolnej ród Sierakowskich utracił dobra waplewskie. Znajdował się tu PGR, potem Ośrodek Hodowli Zarodowej. W 2006 r. pałac w Waplewie przekazano Muzeum Narodowemu w Gdańsku. Ostatecznie utworzono tu Muzeum Tradycji Szlacheckiej oraz Pomorski Ośrodek Kontaktów z Polonią. Po długich staraniach udało się włączyć do waplewskiego muzeum także otaczający pałac park oraz teren dawnego folwarku.
Izabella Sierakowska - Tomaszewska, jedna z dwóch ostatnich wtedy żyjących potomkiń rodu, powróciła do Waplewa dopiero 13 listopada 1999 r. Zaś po kolejnych czternastu latach, w sali waplewskiego pałacu, odebrała medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis za swoje ogromne wsparcie dla polskiej kultury. To prestiżowe wyróżnienie przyznawane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

- Mam poczucie, że to odznaczenie jest wyjątkowo zasłużone - mówił Władysław Zawistowski, szef Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego. - Przecież pałac Sierakowskich był enklawą polskości, polskiej tradycji i kultury na terenach mieszanych etnicznie. Tu bywali znakomici przedstawiciele polskiej kultury. Niewiele brakowało, by losy pałacu potoczyły się inaczej, lecz dzięki wspólnym wysiłkom wielu ludzi udało się przejąć to miejsce dla potrzeb muzeum. A przecież ten pałac już dawno był wielkim, spaniałym muzeum.

Rodzinny dar ogromnej wartości

Część zbiorów waplewskich udało się odzyskać. Celem gdańskiego Muzeum Narodowego było ich jak największe scalenie. W ogromnym stopniu przyczyniła się do tego sama Izabella Sierakowska-Tomaszewska, która przekazała muzeum niezwykły zbiór rodzinnych pamiątek. To ponad 200 fotografii rodzinnych z XIX i XX wieku (najstarsze pochodzą z lat 70. XIX stulecia), korespondencja kasztelana Onufrego Sierakowskiego oraz 29 obrazów i rycin. Wartość tej darowizny przekracza 3 mln zł.
- Dla mnie i dla mojej rodziny to wielkie wzruszenie i zarazem zaszczyt, że docenia się pewne rzeczy - powiedziała Izabella Sierakowska-Tomaszewska po udekorowaniu medalem Gloria Artis. - W moim rodzinnym domu nauczono mnie, że musimy wiedzieć, kim jesteśmy, musimy mieć swoje korzenie i znać je. Skąd pochodzimy, kim byli nasi rodzice, dziadkowie. Inaczej nie będziemy czuli się jak dąb, mocne drzewo rosnące w swoim miejscu, ale jak cięte kwiaty w wazonie, które żyją tak długo, jak wystarczy im wody.

Hrabianka Sierakowska- Tomaszewska oświadczyła, że rodzinne pamiątki, które jeszcze pozostały w jej posiadaniu, również zostaną zapisane dla waplewskiego muzeum. Tam bowiem jest ich właściwe miejsce.

- To bardzo cenne przedmioty dla naszych zbiorów - powiedział Wojciech Bonisławski, dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku. - Obecnie poddawane są zabiegom konserwatorskim, także szczegółowym badaniom i opracowaniu. Dar pani Izabelli cieszy tym bardziej, że większość zbiorów z pałacu w Waplewie niestety została albo zrabowana, albo rozproszona i bardzo powoli odzyskujemy kolejne eksponaty.

Pałac powinien służyć całemu społeczeństwu

Kiedy Izabella Sierakowska-Tomaszewska powróciła po latach do Waplewa Wielkiego, nie ukrywała, że nie zamierza przeprowadzać się do pałacu i zabiegać o zwrot posiadłości. Podkreślała, że to miejsce powinno służyć społeczeństwu, tak mieszkańcom samego Waplewa, jak też całego kraju oraz Polakom rozproszonym na świecie. W te oczekiwania doskonale wpisało się utworzenie tu Muzeum Tradycji Szlacheckiej, Waplewo to miejsce szczególnie predestynowane do spełniania takiej roli. Hrabianka Sierakowska często przyjeżdża do Waplewa, żywo interesuje lokalnymi wydarzeniami, rozmawia z mieszkańcami oraz samorządowcami.

- Pani Izabella jest od lat naszym najmilszym gościem, któremu dziękujemy za miłość do nas i cudowny patronat - oświadczyła Halina Rutkowska, dyrektorka waplewskiej Szkoły Podstawowej, która nosi imię Rodziny Sierakowskich. Podczas uroczystości wręczenia medalu Gloria Artis urządzono tradycyjne jasełka w wykonaniu dzieci.
Pałac w Waplewie Wielkim jest obecnie miejscem szeroko zakrojonych prac konserwatorskich, na terenie posiadłości odbywają się też badania archeologiczne. Powoli przywracany jest do porządku ogromny park wokół rezydencji, z unikatowymi gatunkami drzew. Będąc w Waplewie zajrzeć warto do miejscowego kościoła, który niegdyś był kaplicą pałacową, w jego podziemiach pochowano wielu przedstawicieli Sierakowskich.

Wyrazistym symbolem trwania tego rodu na Powiślu pozostaje też herb Ogończyk, którego tarcza, podtrzymywana przez dwa lwy, nadal znajduje się na frontonie waplewskiego pałacu.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wielki gest wielkiej damy, zachowanie z klasą niedoceniane w tych czasach.

Dodaj ogłoszenie