reklama

W Olimpii już jest lepiej

Krzysztof FedakZaktualizowano 
Po zawirowaniach w Olimpii chyba już nie ma śladu. Tak wynika przynajmniej z wyniku spotkania z Concordią

Wreszcie widziałem zespół walczący, zaangażowany i myślę, że to był klucz do sukcesu - powiedział Tomasz Arteniuk, trener Olimpii Elbląg, po wygranym 3:0 meczu z Concordią Piotrków Trybunalski.
Trzęsienie ziemi, jakie ostatnio miało miejsce w Olimpii, najwyraźniej przyniosło efekty. Wreszcie kibice obejrzeli zespół walczący o każdy metr boiska. Gospodarze od początku rzucili się na rywali, niczym dzika zwierzyna na swoją ofiarę, efektem czego były szybko zdobyte dwie bramki.

- Po dwóch, szybko straconych bramkach, później ciężko było nam się już podnieść - stwierdził Zbigniew Karbownik, trener Concordii Piotrków Trybunalski. - W zespole gospodarzy widziałem bardzo duże zaangażowanie, czego zabrakło moim piłkarzom.

Wszystko zaczęło się już w 4. minucie. Elblążanie przeprowadzili akcję prawą stroną, piłkę w polu karnym otrzymał Mateusz Kołodziejski, który bez namysłu zagrał do lepiej ustawionego Łukasza Pietronia. Ten ostatni zdołał jeszcze przyjąć piłkę i z ósmego metra płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Trzy minuty później ponownie radość zapanowała w szeregach gospodarzy. Ponownie w roli asystenta wystąpił Kołodziejski, który w przekroju całego meczu był najlepszym zawodnikiem na boisku. Pomocnik Olimpii wypuścił lewą stroną Antona Kolosova, ten na pełnym biegu minął jeszcze obrońcę gości, wpadł w pole karne i z ostrego kąta wpakował piłkę do bramki.

Przewaga gospodarzy do końca pierwszej odsłony nie podlegała dyskusji. Przyjezdni tego, że nie przegrywali wyżej, mogą zawdzięczać słabszej skuteczności gospodarzy, a dokładnie trójki: Kolosov, Pietroń, Kołodziejski.

Po przerwie praktycznie mieliśmy kopię sytuacji z pierwszej odsłony. Znów gospodarze rozpoczęli od mocnych ataków, tyle że tym razem udało im się zdobyć jedną bramkę. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Honorat Stróż, do piłki najwyżej wyskoczył stoper Olimpii Kamil Stankiewicz.- Jestem zmęczony, ale bardzo szczęśliwy - twierdzi Arteniuk.


Olimpia Elbląg - Concordia Piotrków Trybunalski 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Pietroń (4), 2:0 Kolosov (7), 3:0 Stankiewicz (51).
Olimpia: Sobański - Laskowski (80 Wróblewski), Stankiewicz, Wolański, Kopycki (90 Liszko), Roszak (70 PiotrowskiI), Kowalczyk, Stróż, Kołodziejski, Pietroń (84 Biegański), Kolosov.
Concordia: Towarnicki - Kukułka (56 PietrzakI), Rączka (18 Broniarek), KarasiakI, Błachowicz, Wrzesiński, Stolarski (26 WiśniewskiI), Juszkiewicz, Jabłecki, Wolan, Zaor.
Sędziował: Tobiański (Tczew).
Widzów: 500

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie