W McDonald’s nabieram energii do działania

Materiał informacyjny McDonald's Zaktualizowano 
Praca w miłej atmosferze, koleżeńskie relacje z kierownikami i możliwość wyboru godzin pracy – to tylko niektóre z powodów, dla których Dorota Pawluk, pracownik restauracji McDonald’s, przychodzi do pracy z uśmiechem.

Masz na koncie spore doświadczenie na rynku pracy. Jak to się stało, że postanowiłaś spróbować swoich sił akurat w McDonald’s?

Potrzebowałam zmiany, szukałam czegoś nowego i chciałam mieć więcej kontaktu z ludźmi. McDonald’s to moje drugie zajęcie, które łączę ze swoją wcześniejszą pracą. To dla mnie odskocznia od innych obowiązków. Mam odchowane dzieci, w domu pomaga mi mąż, więc mogę sobie pozwolić na dodatkowy etat. Billboard z informacją, że restauracja poszukuje pracowników, zobaczyłam przypadkiem ponad rok temu, idąc ulicą Świętokrzyską. Weszłam, porozmawiałam z moim przyszłym przełożonym i zostałam do dziś.

Pracowałaś już wcześniej w gastronomii? Jak wspominasz pierwsze dni w restauracji?

Nie miałam wcześniej nic wspólnego z tą branżą, może jedynie doświadczenie z obsługi klienta w salonie sukien ślubnych było trochę podobne. Wszystko było dla mnie nowe i musiałam się dużo nauczyć: standardów obowiązujących w McDonald’s, obsługi maszyn czy grilla. Na szczęście przez cały czas mogłam liczyć na wsparcie instruktora i całego zespołu. Koledzy i koleżanki są bardzo wyrozumiali, a wdrożenie przebiega w miłej atmosferze, nie trzeba się niczym stresować. Jeśli ktoś jest chętny do nauki, to sobie poradzi.

Jak wyglądają teraz twoje obowiązki?

Przeszłam wszystkie etapy szkolenia – od kuchni po obsługę gości. Mogę pracować na każdym stanowisku w restauracji. Dostałam też awans i aktualnie sama jestem instruktorem. Do moich obowiązków należy m.in. wdrażanie nowych pracowników. Wspieram, pokazuję, jak najlepiej wykonywać poszczególne zadania. Można się mnie pytać o wszystko nie dziesięć, a tysiąc razy. Rozumiem, że każdy potrzebuje czasu, żeby się nauczyć. Wystarczy chcieć.

Poza tym, że jesteś instruktorem, pełnisz też rolę lidera gościnności. To nowa rola w McDonald’s. Na czym polega?

Przede wszystkim dbam o to, żeby goście czuli się u nas jak najlepiej. Muszę być widoczna w restauracji, żeby każda osoba, która nas odwiedza, wiedziała, że może do mnie podejść, zapytać o coś czy poprosić o pomoc. Jestem komunikatywna i otwarta na ludzi, więc dobrze się w tym odnajduję.

A czy czujesz, że nauczyłaś się tutaj czegoś nowego?

Cały czas się rozwijam i uczę nowych rzeczy. Poznałam zupełnie inną perspektywę od tej, którą znałam będąc gościem restauracji. Teraz wiem, jak to działa od kuchni. Często mamy szkolenia, korzystamy z internetowej platformy szkoleniowej, gdzie mamy zebraną całą wiedzę. Zdobyłam też praktyczne umiejętności – nauczyłam się przyrządzać kawy, tworzyć na nich różne wzory.
Nie miałam pojęcia, że można robić takie ciekawe rzeczy podczas serwowania napojów. W restauracji pracuje się ciągle z ludźmi, więc praca zespołowa to cenna kompetencja.

W jakiej atmosferze pracuje wasz zespół?

Atmosfera jest super! Wszyscy jesteśmy na ty, nikt nie mówi do przełożonych „panie kierowniku”, mamy koleżeńskie relacje. Wiemy, kto pracuje na jakim stanowisku, wszyscy znają swoje zadania, ale nikt się nie wywyższa. Zawsze, jak mamy wolną chwilę, to sobie żartujemy. Czasami nas buzie bolą ze śmiechu. Jestem jedną ze starszych osób w zespole, mam ułożone życie i rodzinę, ale tutaj czuję się młoda duchem na równi z młodzieżą. Chodzę nawet na imprezy integracyjne.

Myślisz, że kierownictwo docenia twoją pracę?

Za swoje zaangażowanie dostałam tytuł pracownika miesiąca. Pełnienie roli lidera gościnności i instruktora również jest dla mnie wyróżnieniem. Jednak najbardziej podoba mi się to, że tutaj zawsze można usłyszeć „dziękuję” za swoją pracę.

Na jakie warunki zatrudnienia można liczyć w McDonald’s?

Wszyscy od początku podpisujemy umowy o pracę, nie żadne „śmieciówki”. Mamy więc ubezpieczenie, prawo do urlopu czy chorobowego. Super jest to, że mamy elastyczny grafik. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, żeby pracownik mógł decydować, w jakich godzinach woli pracować. To świetne rozwiązanie dla rodziców, studentów czy osób, które mają inne zajęcia. McDonald’s oferuje też pracownikom zniżki na posiłki.

Masz jeszcze czas dla siebie przy dwóch etatach?

Wszystko jest kwestią dobrej organizacji czasu. W wolnych chwilach lubię szyć na maszynie – ubrania, maskotki. To moje hobby, taki trzeci etat (śmiech). I wciąż starcza mi czasu, żeby czytać książki.

To jeszcze na koniec – komu poleciłabyś pracę w McDonald’s?

Każdemu, kto nie boi się pracy! Tutaj wszystkiego się można nauczyć krok po kroku i zawsze można liczyć na wsparcie zespołu. Robię swoje najlepiej, jak potrafię i – można się dziwić – ale przez tę pozytywną energię ładuję tu akumulatory do moich innych zajęć.

Dołącz do zespołu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3