W Lasach Oliwskich można natknąć się na ślady samowolnego rąbania drzew. "W zależności od skali, stanowi to wykroczenie lub przestępstwo"

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Okolice rezerwatu Źródliska w Dolinie Ewy.
Okolice rezerwatu Źródliska w Dolinie Ewy. Zdjęcie nadesłane przez czytelnika
Na terenie Lasów Oliwskich w kilku miejscach można natknąć się na ślady samowolnego rąbania drzew. Próba wyładowania emocji, testowanie sprzętu czy zwykła głupota? - Niestety zdarza się, że dochodzi do nielegalnego wyrębu i uszkadzania młodego pokolenia drzew - informują leśniczy.

Kilka dni temu otrzymaliśmy zgłoszenie od naszych czytelników, którzy podczas niedzielnego spaceru w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, a dokładniej w okolicach rezerwatu Źródliska w Dolinie Ewy natknęli się na odgłosy rąbania drewna.

- Kilka osób rąbało drzewa, jednak byliśmy za daleko, żeby stwierdzić czy są to prace leśne czy zwykłe chuligaństwo - napisał Pan Wojciech, który przebywał w Lasach Oliwskich wraz ze znajomymi.

Odpowiedź z Lasów Państwowych była jednoznaczna. Działania w ramach gospodarki leśnej są prowadzone wyłącznie w dni powszednie, a w ostatnich tygodniach nie postępowały żadne prace w wymienionym rejonie.

- Nadleśnictwo nie prowadzi żadnych prac w obrębie rezerwatu przyrody Źródliska w Dolinie Ewy. Zgodnie z prawem, w rezerwatach przyrody nie prowadzi się gospodarki leśnej. W tej okolicy zaplanowano na ten rok prace zlokalizowane przy ulicach Kościerskiej, Bytowskiej i Owczarni. Zabiegi wykonywane są wyłącznie w dni powszednie. - podkreślił Łukasz Plonus, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gdańsk.

"Niestety zdarza się, że dochodzi do nielegalnego wyrębu"

Leśniczy jednocześnie sprawdzili wskazane miejsce i tam natknęli się na kilka, jak sami przyznali, dziwnych stanowisk z porąbanymi pniami - dotyczyło to już leżących, martwych drzew. Wszystko wskazuje, że tym razem była to forma zabawy lub testowania sprzętu. Natomiast leśniczy podkreślają, że zwłaszcza podczas epidemii i wzmożonego reżimu sanitarnego wzrosła liczba podobnych incydentów.

- Niestety zdarza się, że dochodzi do nielegalnego wyrębu i uszkadzania młodego pokolenia drzew. Na szczęście jest to zjawisko marginalne. Najczęściej takie drewno staje się elementem tras rowerowych lub służy do rozpalania ogniska w lesie. W zależności od skali stanowi to wykroczenie lub przestępstwo - komentuje Łukasz Plonus.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie