W kościerskich lasach mało grzybów

sura, eda
Udostępnij:
To był słaby sezon dla grzybiarzy. Poza kurkami i wrześniowymi prawdziwkami, niewiele udało się zebrać.

Ten sezon nie rozpieszczał miłośników grzybobrania. W lasach powiatu kościerskiego nie ma co liczyć na duże zbiory.

- Grzybów jest bardzo mało. Sporadycznie trafiają się podgrzybki i gąski. Można też znaleźć kanie. Niestety ten sezon możemy już uznać za prawie zakończony - mówi Zdobysław Czarnowski z Leśnictwa Podrąbiona (Nadleśnictwo Kościerzyna).

Wiele osób liczyło, że grzyby pojawiają się we wrześniu. W ub. roku sezon był udany, ale rozpoczął się później. niestety, ta sytuacja nie powtórzyła się.

- We wrześniu rosło trochę prawdziwków, ale nie można powiedzieć, żeby te zbiory były satysfakcjonujące - mówi pracownik punktu skupu runa leśnego w Kościerzynie. - Właściwie cały czas rosły tylko kurki, może pojawi się jeszcze trochę podgrzybków, ale nie ma się co spodziewać wysypu. Trudno powiedzieć, co wpłynęło na taką sytuację.

Kilogram kurek kosztuje obecnie 18 złotych.

Wszystko wskazuje na to, że brak grzybów to nie tylko problem powiatu kościerskiego. Od początku sezonu w lasach było więcej grzybiarzy niż samych grzybów.

W powiecie kartuskim kurki skończyły się jakieś 3 tygodnie temu i nie widać grzybiarzy w lasach ani grzybów do sprzedaży przy drogach. Michał Majewski, zastępca nadleśniczego podpowiada, że jeszcze można spotkać podgrzybki i gąski, które są późną jesienią. Bywają też maślaki.

W okolicach Osiecznej w pow. starogardzkim przed 3 dniami grzybiarze donosili, że są kurki, prawdziwki i podgrzybki, a nawet kanie. Natomiast w lasach niedaleko Czarnej Wody udało się znaleźć m.in. kurki, gąski i podgrzybki.

Umiejętność zbierania grzybów to jeszcze nie wszystko. Trzeba znać miejsca, w których one rosną.

- Czasami można chodzić po lesie i nic nie znaleźć - mówi Anna Orłowska z Kościerzyny. - Dlatego też trzeba znać miejsca, w których rosną grzyby. Zdarza się, że jeździmy do lasów położonych o kilkanaście kilometrów od domu i to się opłaci. Zbieranie grzybów to też ciekawa forma spędzania wolnego czasu dla turystów, którzy wypoczywają na Kaszubach.

Niestety, nie wszyscy znają się na grzybach. Dla niezorientowanych wyprawa do lasu może zakończyć się tragicznie.

- Jest jedna reguła obowiązująca podczas grzybobrania - mówi Katarzyna Duska z kościerskiego sanepidu. - Jeśli jesteśmy pewni w 99 proc., czy grzyb jest jadalny, to należy go wyrzucić. Trzeba mieć co do tego 100 proc. pewność.

Niektóre grzyby łatwo pomylić. Szczególnie trzeba uważać na rydze, gąskę siwą czy kanie. Ci, którym brakuje wiedzy, mogą skorzystać z pomocy ekspertów. W sanepidzie pracuje grzyboznawca i klasyfikator. Pierwszy jest ekspertem od grzybów świeżych i suszonych. Drugi natomiast doskonale zna się na grzybach świeżych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie