reklama

W Instytucie Sztuki Wyspa w Gdańsku: O naszej wolności

Olga Miłogrodzka
Prezentowane prace zadają pytanie - "Czy w dzisiejszej Polsce jesteśmy wolni?"
Prezentowane prace zadają pytanie - "Czy w dzisiejszej Polsce jesteśmy wolni?" Grzegorz Mehring
Instytut Sztuki Wyspa robi na mnie wrażenie konsekwentnego do bólu w działaniach. To dobrze, ma silny kręgosłup.

Negatywnym rezultatem tej bezkompromisowości jest jednak pewna monotonia, która wkradła się w organizowane tu wydarzenia, i to zarówno pod względem tematycznym, jak i formalnym, aranżacyjnym. Tematyka wystaw dotyczy w zasadzie zawsze jednego i tego samego zagadnienia: sił, ideologii, systemów mających ambicje lub tendencje do narzucania społeczeństwom jednego, ściśle sprecyzowanego porządku, tłumiących wszelkie przejawy wolności, indywidualności i pluralizmu. Dlatego nie zaskoczyła mnie retoryka prezentowanej obecnie w Instytucie wystawy "20 mgnień wolności", której impuls do powstania dała 20. rocznica Wolności i Upadku Komunizmu w Europie Środkowej.

Prezentowane prace na różne sposoby zadają to samo pytanie: czy w dzisiejszej Polsce jesteśmy wolni? Czy przypadkiem nie zniewalają nas: historia, religia, mechanizmy kapitalizmu itp.

Dużym plusem wystawy jest obecność kilku sztandarowych, znanych prac. Zobaczyć można dzieło Mirosława Bałki "Winterreise". Video nakręcone przez artystę w Brzezince to poetycka, subiektywna wypowiedź dotykająca tragedii holocaustu. Można się przyjrzeć świetnie zrealizowanej pracy Rafała Jakubowicza, "Arbeitsdisziplin" - cykl obrazów przestawiających poznańską fabrykę niemieckiej marki samochodowej Volkswagen - tzw. samochodu ludu, kręcone w sposób przywołujący na myśl obozy koncentracyjne. Znalazłam także, nie po raz pierwszy w Instytucie, prace stawiające pod jednym mianownikiem systemy totalitarne oraz religię, szczególnie katolicyzm. Tak dzieje się np. w pracy "Objawienie - symetria opresji" zestawiającej podobne w formie fasady Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz Świątyni Opatrzności Bożej z niezrealizowanego projektu autorstwa Bogdana Kniewskiego.

Cykl zdjęć Leszka Knaflewskiego "Killing me softly" kieruje z kolei w stronę kleryków zarzut sięgania po władzę. Na jednym z lightboxów widać popiersie księdza trzymającego przy twarzy białego gołębia z liścikiem w dziobie. Ksiądz zdaje się przyjmować tę wiadomość do ust niczym Komunię Świętą. Jaka treść zastępuje mu pokarm wieczny? - zastanawiam się. Zorka Wollny i Karolina Kowalska analizują konsupcyjną naturę naszego społeczeństwa - osaczenie zewsząd reklamami i gotowymi produktami. To także w Instytucie już było. Po wyjściu z wystawy natknęłam się na uroczy, czerwony autobus (w ramach akcji: Subiektywna Linia Autobusowa) czekający na zainteresowanych wycieczką po terenie Stoczni i wysłuchaniem osobliwych historii na temat miejsca. Przyznam szczerze, że ten nowatorski akcent podobał mi się najbardziej.

Wystawa czynna do 20 września. ISW, ul. Doki 1

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie