Od poniedziałku na terenie powiatu kartuskiego komisje z Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego przebywają w terenie i bezpośrednio u rolników szacują straty.

- Rolnicy będą mogli ubiegać się o odszkodowanie z tytułu suszy, jeżeli wysokość strat liczonych kwotowo w całej produkcji gospodarstwa rolnego przekroczy wysokość 30 procent - mówi Regina Kleina, kierownik Powiatowego Zespołu ODR w Kartuzach. - Na ile już wiadomo, te minimalne straty do 30 procent wykazać może wielu rolników, a są tacy, którzy odnotowują je na poziomie 50 procent. Susza najbardziej dotknęła zboża i trawy w drugim pokosie oraz uprawy kukurydzy. Na pewno ucierpią na tym gospodarze, którzy hodują bydło mleczne i mięsne, bo będzie brakowało im paszy. W konsekwencji jej ceny pewnie pewno pójdą w górę - dodaje.
Poza różnymi formami pomocy z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wsparcie zaproponował również premier polskiego rządu. Jednak by mogło zostać uruchomione, musi najpierw być znana skala zjawiska. Nastąpi to po analizie protokołów z prac wszystkich komisji szacujących straty.

Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

Susza rolnicza dotyczy w Pomorskiem 120 na 123 gminy.

– Potrzebna jest jak najszybsza pomoc rządowa dla gospodarstwo rolnym, które utrzymują się wyłącznie z produkcji roślinnej, albo jest ona główną bazą paszowa dla hodowanych zwierząt – mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Skutki suszy mogą być odczuwalne jeszcze kilka miesięcy po jej wystąpieniu, na przykład w gospodarstwach utrzymujących bydło mleczne. Susza może przełożyć się też na wzrost cen żywności.

Wysokie zagrożenie suszą dotyczy większości upraw: zbóż jarych, zbóż ozimych, krzewów owocowych, roślin strączkowych, truskawek, tytoniu, chmielu oraz rzepaku i rzepiku - dodaje marszałek pomorski.
Rolnicy potrzebujący pomocy powinni zgłaszać się do urzędów gmin, które mają za zadnie powoływać komisje do szacowania szkód w gospodarstwach.

– W tej chwili mamy powołane 103 komisje, ale nie wszystkie rozpoczęły pracę – zaznacza Alicja Kinczewska-Dybek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. - W ich składzie powinni znajdować się przedstawiciele gminy, izby rolniczej oraz ośrodka doradztwa rolniczego - dodaje.

Skład ten, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, powołuje wojewoda. Może być jednak problem z szybkim zebraniem składu niektórych komisji. Według Andrzeja Dolnego, dyrektora Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, w tej chwili w nie ma on odpowiedniej liczby pracowników, których mógłby od ręki oddelegować do szacowania strat.

Sytuację na bieżąco monitoruje Samorząd Województwa Pomorskiego.

- Rolnicy i organizacje rolnicze sygnalizują nam problemy związane z klęską suszy, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - mówi Krzysztof Pałkowski, zastępca dyrektora Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. - Dziś ośrodki doradztwa, przez które mogliśmy się wcześniej realnie włączać w proce szacowania strat, są w kompetencjach ministra rolnictwa. Na chwilę obecną przyłączamy się do apeli środowisk rolniczych, o jak najszybsze oszacowanie strat i wypłatę rekompensat.

Więcej na stronie internetowej Pomorskie.eu.

POLECAMY NA STREFIE AGRO: