W Gdańsku Sobieszewie topiła się trójka dzieci i ich dziadek. Dramatyczna akcja na plaży. Policjant, który ich uratował, otrzyma nagrodę

(KGK)
Rafał Dąbrowski z Sopotu odpoczywał z rodziną na plaży w Sobieszewie. Nagle zauważył trójkę dzieci kurczowo trzymających się siebie, które co chwilę znikały pod powierzchnią wody. Uratował im życie!

AKTUALIZACJA 02.07.

Bohaterski policjant zostanie nagrodzony za swoją postawę. Komendant Miejski Policji w Sopocie wystąpił z wnioskiem do Prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego o nagrodzenie odważnego i odpowiedzialnego funkcjonariusza.
Robert Dąbrowski otrzyma nagrodę finansową.

Wcześniej pisaliśmy

Do tej śmiertelnie niebezpiecznej sytuacji doszło w ten weekend (29/30 czerwca) na plaży w Gdańsku Sobieszewie.

Aspirant Rafał Dąbrowski, na co dzień dzielnicowy z Sopotu, wypoczywał z rodziną na Wyspie Sobieszewskiej. To był ich ostatni dzień urlopu i na pewno nigdy go nie zapomną.

W Gdańsku Sobieszewie topiła się trójka dzieci i ich dziadek. Dramatyczna akcja na plaży. Policjant, który ich uratował, otrzyma nagrodę
KMP Sopot

Nagle w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu zauważył trójkę dzieci kurczowo trzymających się siebie. Znosiła je fala i co chwilę znikały pod powierzchnią wody. Za nimi płynął ich dziadek, wołając o pomoc.

Pan Rafał od razu kazał żonie wezwać ratowników, a sam bez chwili wahania wbiegł do wody i ruszył im z pomocą. Gdy zbliżył się do dzieci, rzucił im dmuchane koło, które dzieci i ich dziadek chwyciły. Ratownik WOPR przejął całą czwórkę.

Jednak nie był to koniec tej dramatycznej akcji.
Okazało się, że inny mężczyzna, który także wbiegł do wody, by uratować dzieci, sam zaczął tej pomocy potrzebować. Dzięki panu Rafałowi, ratownikom WOPR i emerytowanemu policjantowi z Bydgoszczy, który także ruszył na ratunek, całą piątkę wyciągnięto na brzeg.

Gdy Rafał Dąbrowski wyszedł z wody, zadzwonił na numer alarmowy 112, by wezwać kolejne służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia i patrol policyjny. Do czasu ich przyjazdu policjanci i ratownicy WOPR otoczyli opieką całą piątkę.

Już na brzegu Rafał Dąbrowski ustalił, że trójka dzieci to rodzeństwo z woj. lubelskiego, a starszy mężczyzna jest ich dziadkiem.

Uratowane dzieci zostały przebadane przez lekarza i na szczęście nie wymagały pomocy medycznej. Zostały one przekazane rodzicom, którzy byli na plaży.

Ich dziadek oraz mężczyzna, który ruszył na pomoc, trafili do szpitala.

Zobacz: Poszukiwania nastolatków, którzy utonęli na plaży w Gdańsku Brzeźnie

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Uważajcie ludzie na swoje dzieci, to chwila nieuwagi i może skończyć się tragicznie. Gratuluję Panu zimnej krwi i sprawności.
Dodaj ogłoszenie