W Gdańsku odsłonięto tablicę poświęconą Ince [ZDJĘCIA]

szymZaktualizowano 
W środę 20 lipca, w Gdańsku przy ul. Wróblewskiego 7, odbyły się uroczystości odsłonięcia tablicy poświęconej 70. rocznicy aresztowania Danuty Siedzikówny „Inki”.

Uroczystość miała miejsce w historycznym miejscu, tym samym, gdzie 70 lat temu została przez Urząd Bezpieczeństwa aresztowana Danuta Siedzikówna.

Czytaj też: Zidentyfikowano gdańskie ofiary terroru komunistycznego!

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
RR

najfajniejsze w tym wszystkim jest to że ta "bohaterka" w rodzinnej miejscowosci Narwi nadal jest nazywana krwawą Inką" - nawiasem mówiąc przyczyniła sie tam do rozwalenia kilkunastu osób niewygodnych dla łupaszki. O jej pomniku ludzie nie chcą tam słyszeć podobnie jak o pomniku Ognia w nowym targu. Szkol;a odmówiła uznania jej za swoją patronke. W kosciele jakis ksiądz ustawil jej tablice to ludzie totalnie zbojkotowali jej odsłoniecie. przyszły tylko jakies dwie pobożne babcie - podbno jej kol.eżanki z dzieciństwa. oj ta "legenda" jest szyta grubymi nićmi. na wschodnim podlasiu tak bardzo tej postaci to jednak nie lubią.

R
RR

od kiedy to Inka była sanitariuszką V-tej Wileńskiej Brygady AK ? - tak napisano na tablicy. Przeciez AK zostało rozwiązane w 1945 r. Ona przystała do V - wilenskiej Brygady NZW - zwyrodnialców narodowcowych , porównywanie ich do AK-owców to dyshonor dla tych ostatnich. na siłe robi się legende , upieksza zyciorys zapominając o jej udziale w zbrodniczych akcjach Łupaszki. A na pogrzeb zrobi się "tłum" Z całej polski ściągnie się delegacje narodowców , ściągnie kiboli , którzy niewiele historii umieją ale dla nich najwazniejsze żeby móc pokrzyczeć zwyrodniałe hasła typoui n"ana drzewach zamaist liści. jezeli kibole są następcami V-tej brygady NZW to bogu dzięki że jednak to "wojsko" zlikwidowano

W
WYSTARCZY JUŻ TEGO KULTU

NIEDŁUGO JAK DO ŻOŁNIERZYKÓW WYKLĘTYCH NIE BEDZIESZ SIĘ MODLIŁ, TO CIE KIBOLE O ILORAZIE KAPUCYNKI ZLIKWIDUJĄ HAHAHA. PISLAMIZM

m
m

Stara podkowa wyrzucona do lasu może tam leżeć wiele miesięcy, czy lat. Jeść nie woła, ale człowiek w lesie jeść musi. Lekarstwa czasami też kupić trzeba. Urodziłem się po wojnie tylko dlatego, że broń w rękach "żołnierza wyklętego" nie wypaliła. Kierowca furgonetki nie miał takiego szczęścia i zginął za kierownicą. Winą kierowcy i mojej mamy było tylko to, że przewozili pieniądze. Mam teraz potrzeby finansowe, gdybym napadł na listonosza z pieniędzmi byłbym bandytą czy bojownikiem o wolność od ucisku banksterów?

Dodaj ogłoszenie