W Elblągu działa specjalny zespół moniturujący sytuację...

    W Elblągu działa specjalny zespół moniturujący sytuację bezdomnych

    Anna Szałkowska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    W Elblągu przebywa obecnie od 350 do 380 osób bezdomnych. Czy mają zapewnioną dostateczną opiekę przez władze miasta? Zdania są podzielone.
    - Szkoda mi tych osób i kiedy widzę, jak kilku gromadzi się wieczorem przy śmietniku na rogu ulic Pionierskiej i płk. Dąbka, zaraz dzwonię na policję, aby zabrać ich do noclegowni - opowiada nasz Czytelnik, mieszkaniec Elbląga. - Niestety, ostatnio policjanci tylko ich "przegonili". Pomoc chyba nie na tym ma polegać.

    Zdaniem Jakuba Sawickiego z zespołu prasowego elbląskiej policji, miejscowi stróże prawa angażują się w pomoc osobom bezdomnym.
    - Nie wiem, o jakiej sytuacji mówi ten pan i kiedy do niej doszło, więc trudno mi się do tego odnosić - wyjaśnia. - Wiem natomiast, że policjanci jeżdżą do każdego takiego zgłoszenia. Zawożą bezdomnych do noclegowni lub domu dla bezdomnych. Jeżeli taka osoba jest pijana, jest zabierana niezależnie od tego, czy ma na to ochotę, czy nie. Jednak trzeźwego nie można zmusić, jedynie go przekonywać.
    2408 - tylu bezdomnych naliczyło na Pomorzu w 2007 roku Pomorskie Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności. W Elblągu jest ich obecnie ok. 350
    Sytuacją bezdomnych w Elblągu zajmuje się głównie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
    - Miasto od lat opiekuje się takimi osobami i robi to bardzo sprawnie - przekonuje Jerzy Tatarowicz, pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. - Prezydent Elbląga powołał specjalny zespół, który zajmuje się bezdomnymi. Składa się on m.in. z przedstawicieli MOPS-u, policji, Straży Miejskiej, PCK, Caritasu.

    Pomoc polega m.in. na zapewnieniu bezdomnym dachu nad głową i posiłków.

    - Wiele osób korzysta z takich możliwości - dodaje Tatarowicz. - W tym roku wydałem w domu dla bezdomnych 145 pozwoleń na pobyt. Natomiast Caritas wydaje obecnie ok. 70 posiłków dziennie.
    Dwa razy w miesiącu specjalne zespoły sprawdzają miejsca, w których mogą przeby-wac osoby bezdomne. Są to głównie działki i pustostany. Na bieżąco sytuację monitorują również strażnicy miejscy i policjanci.

    Działania służb nie zwalniają każdego z pomocy ludziom, którzy nie mają domu. Mieszkańcy powinni informować o każdym przypadku policję, Straż Miejską, a nawet MOPS czy Caritas.

    - Jeżeli zauważymy, że ktoś zamieszkał w naszej piwnicy, nie przechodźmy koło tego obojętnie, reagujmy, zadzwońmy do MOPS czy Straży Miejskiej - mówi Tatarowicz.

    Liczbę bezdomnych na całym Pomorzu bada co dwa lata Pomorskie Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności. Ostatnie takie badanie odbyło się w 2007 roku. Jak z niego wynika, na Pomorzu było wówczas 2211 dorosłych osób bezdomnych oraz 197 bezdomnych dzieci.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo