W czwartek 19.03.2020 LOT wykona setny rejs w akcji #LOTdoDomu. Firma przyjmuje jeszcze rezerwacje na niektóre z 52 lotów

Aleksandra Chomicka
Aleksandra Chomicka
Szymon Starnawski /Polska Press
Udostępnij:
15 października wystartowały z Warszawy w ramach akcji #LOTdoDomu pierwsze samoloty, lecąc po polskich turystów i Polaków, którzy z różnych powodów postanowili wrócić do domu z Londynu i Nowego Jorku. Według informacji, podanej przez biuro prasowe LOT do środy 18.03.2010 zrealizowano 82 połączenia, do wtorku 24 marca zaplanowanych jest jeszcze ponad 50 lotów. Z mojej statystyki wynika, że samoloty poleciały lub polecą w ramach akcji do 24 marca: do 46 miast w 31 krajach. To może się jeszcze zmienić, bowiem nowe kierunki włączane są do tego rozkładu rejsowego - dosłownie - w locie.

W czwartek (19 marca) polski przewoźnik realizuje rekordową liczbę rejsów - 18, jutro - 17 i wydaje się, że jest to apogeum całej akcji. Na razie na dedykowanej akcji stronie internetowej LOT przyjmuje jeszcze rezerwacje na niektóre z 52 lotów, które będą realizowane do wtorku, 24 marca, jednak większość biletów jest już sprzedana.

Rekordowym kierunkiem pod względem odbytych i planowanych lotów jest Londyn: do wtorku wszystkie bilety na czartery ze stolicy Wielkiej Brytanii (w sumie od 15 do 24 marca aż 15 rejsów) zostały już zarezerwowane. W tym samym okresie LOT realizuje również loty do Edynburga (2), biletów też już brak.

Kolejnym najbardziej oblężonym kierunkiem są Stany Zjednoczone. Samoloty LOT-u zabrały już Polaków z Chicago, Nowego Jorku, 21 marca zrealizowany zostanie lot z Miami, o który dopytywało się wiele osób. To jedyna jak na razie szansa powrotu do kraju z ramach rządowej akcji tych rodaków, którzy utknęli w Ameryce Południowej, musieliby jednak lokalnymi liniami dolecieć na Florydę.

Kpt. Tadeusz Wrona – Co sądzi o akcji #LOTdoDomu?

Kierunki w dużej mierze imigranckie to również Irlandia (7 rejsów z Dubina i Corky), Norwegia (7; Oslo i Bergen), Szwecja (6; Sztokholm, Goteborg), Holandia (3, Amsterdam).

Na czele destynacji turystycznych stoi Hiszpania: w sumie do 24 marca samoloty zabrały już lub zabiorą Polaków aż z 5 hiszpańskich miast: Alicante, Barcelony, Madrytu, Malagi i Teneryfy (razem 8 połączeń). Do Bangkoku i Phuket w Tajlandii zaplanowano w pierwszej dekadzie realizacji programu #LOTdoDomu aż 5 lotów.

Po 3 rejsy będą do wtorku miały na swoim koncie Kolombo (Sri Lanka) i Lizbona (Portugalia), po 2 – stolice Francji, Gruzji, Indii, Izraela, Kanady, Kataru oraz Maroko (Agadir, Marrakesz), Wietnam (Hanoi, Ho Chi Minh).

Do 13 krajów samoloty wykonały lub wykonają po jednym rejsie, w tym na Bali, indonezyjska wyspę, z której uwięzieni polscy turyści intensywnie walczyli o możliwość powrotu do kraju. Wszystkie bilety na lot z Denpasar, który odbędzie się w przyszły wtorek zostały już zarezerwowane, część chętnych rezygnowała ze względu na koszty (najwyższa z deklarowanych przez premiera ryczałtowych cen, 2400 zł).

Kpt. Tadeusz Wrona – Czym różnią się loty czarterowe od rejsowych w ramach akcji #LOTdoDomu?

Ponad 12 tys. Polaków wróciło do swoich domów dzięki operacji #LOTdoDomu – czytamy w komunikacie LOT-u. W 82 operacjach lotniczych z takich kierunków, jak Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Sri Lanka, Norwegia, Portugalia, Maroko, Malta, Tajlandia, Indie, Cypr, Islandia, Stany Zjednoczone, Gruzja, Szwecja, Kanada, Finlandia, Wietnam, Izrael, Egipt, Grecja, Jordania, Rumunia i Turcja. Zaplanowane są również dodatkowe rejsy np. z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Cypru, Malty oraz USA, w oparciu o szacunki dotyczące liczby Polaków wracających z tych kierunków. A to nie koniec w sprowadzaniu do kraju tych osób, które z powodu koronawirusa i wstrzymania ruchu lotniczego oraz kolejowego, nie mogły w normalnym trybie wrócić do domów.

Wszyscy Polacy, którzy chcą powrócić do kraju mogą zgłaszać zapotrzebowanie na przelot za pośrednictwem platformy internetowej LOT-u dostępnej pod adresem LOTdoDomu.com oraz LOTdoDomu.pl.

Kpt. Tadeusz Wrona – Podziękowanie za heroiczny wysiłek załóg w ramach akcji #LOTdoDomu

Kolejne operacje lotnicze planowane są na kilka dni do przodu, na podstawie zgłoszeń polskich obywateli, którzy chcąc wrócić do kraju. Aktualne listy kierunków, z których możliwy jest powrót w ramach operacji #LOTdoDomu zamieszczone są na stronie narodowego przewoźnika PLL LOT.

- Operacja #LOTdoDomu ma charakter niekomercyjny. Jest realizowana we współpracy z polskim rządem, aby nieść pomoc rodakom, którzy zostali daleko od domu, rozdzieleni z bliskimi. W tak wyjątkowej sytuacji pomoc Polakom to obowiązek narodowego przewoźnika. LOT zabiera pasażerów z wielu krajów, stara się latać tam, skąd Polacy nie mają możliwość w inny sposób powrócić do ojczyzny - mówi Maciej Wilk, członek zarządu ds. operacyjnych Polskich Linii Lotniczych LOT.

Organizacja tej operacji jest ogromnym wyzwaniem nie tylko ze względu na zamkniętą przestrzeń powietrzną wielu krajów, ale także z uwagi na fakt, że Polacy są odbierani także z tych portów, które nie są regularnymi destynacjami LOT-u. Mówiąc inaczej – samoloty narodowego przewoźnika lądują w portach, do których nie latają regularnie, dlatego organizacja takich nadzwyczajnych połączeń wymaga ogromnego zaangażowania służb dyplomatycznych, uzyskania licznych zgód i zapewnienia pełnego zaplecza technicznego. A to oznacza, że w wielu przypadkach w podróż po Polaków wyruszają nie tylko piloci i załogi pokładowe, ale również mechanicy.

- Kluczowe są również kwestie bezpieczeństwa epidemiologicznego. Wszyscy podróżni powracający do Polski w ramach operacji #LOTdoDomu są poddawani pomiarom temperatury ciała, a następnie kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę - dodaje przedstawiciel linii lotniczych.

O tym, jak ta kwarantanna wygląda w rzeczywistości, możemy usłyszeć i przeczytać w coraz liczniejszych relacjach. To właśnie jeden z powodów, dla których ogromny wysiłek pilotów, stewardess i służb technicznych LOT-u oceniany jest nie zawsze życzliwie. Drugim są ceny, które zaskoczyły turystów, tym bardziej, że spora część z nich musiała zapłacić za bilety po raz drugi. Na razie akcja trwa, chęć powrotu do kraju samolotami LOT zgłosiło ok. 30 tys. Polaków na całym świecie. W formularzach na stronach LOT wpisują oni lotniska, do których najłatwiej im dotrzeć, na tej podstawie służby LOT analizują możliwości. Niestety, samoloty to nie taksówki, które można zamówić pod wskazany adres, za żądanie. Niektórzy turyści są również zaskoczeni, że zamiast oczekiwanego posiłku, podawanego w rejsowych samolotach czy czarterach, organizowanych dla biur podróży, otrzymują kanapkę. Może bardziej odpowiednia dla całej akcji byłaby nazwa: loty repatriacyjne, bo użyte przez premiera określenie „czartery” kojarzy się właśnie wprost z nastrojem beztroskiego powrotu z udanego urlopu, a nie ewakuacją w czasach światowej pandemii.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To bardzo zły pomysł importujemy nowe zakażenia, owszem jest kwarantanna, ale jak ludzie z lotnisk wracają do domu? Pociągiem,autobusem ostatecznie taksówką, po drodze zakupy w hipermarkecie, bo przecież na kwarantannie trzeba coś jeść i przywitanie z rodziną i znajomymi. To jest przepis na sytuację taką jak we Włoszech.

k
karolcia

#LotDoDomu to słuszne wyjście z obecnej sytuacji. Jest wielu Polaków którzy utkwili za granicą, a powrót na własną rękę jest z dnia na dzień coraz trudniejszy. Tutaj mamy przygotowany samolot, obsługę, więc to jedyne i słuszne rozwiązanie na ściągniecie tych ludzi do Polski.

G
Gość

Czy każda z tych 12 tys osób została poddana 14 dniowej kwarantannie? Bo jeśli nie to cała operacja zamknięcia granic by spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa, to pic na wodę fotomontaż.

g
graf

Oby sprawdzali czy mają opłacone składki na opiekę zdrowotną za rok wstecz ! pracować tam ale chorować tu i my za to płacimy bo zabierają nam miejsca w szpitalach !

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie