W czasach epidemii koronawirusa pacjenci onkologiczni są pod specjalnym nadzorem

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Pomimo zwiększonego ryzyka epidemicznego, chorzy z nowotworami muszą mieć pełny dostęp zarówno do narzędzi diagnostycznych, jak i leczenia terapeutycznego. W obecnym czasie wiąże się to z wzmożoną troską i działaniami mającymi ograniczyć ryzyko dostania się koronawirusa na oddziały onkologiczne. Gdańskie i gdyńskie ośrodki wprowadziły specjalne restrykcje.

Sytuacja epidemiczna w naszym kraju doprowadziła do wprowadzenia daleko idących obostrzeń w szpitalach i przychodniach. W trosce o pacjentów wiele ośrodków zrezygnowało z przyjęć, a konsultacje odbywają się drogą telefoniczną. Jest jednak grupa pacjentów, która bez względu na panującą pandemię musi być dalej leczona i tym samym stawiać się na wizyty w placówkach medycznych. Chorzy onkologiczni starają się ograniczyć czas spędzony w szpitalu, jednak bardzo często jest to nieuniknione.

- Nie wychodzę z domu. Leki i jedzenie przywozi mi syn. Z lekarzem rozmawiałam telefonicznie. Jeśli przydarzy mi się atak krwioplucia to będę musiała spędzić minimum 2 tygodnie w szpitalu. Przy chorobie płuc mam i tak bardzo utrudnione oddychanie, kaszel. Jeśli teraz trafię do szpitala - ciężko nawet o tym myśleć - powiedziała Pani Barbara, podopieczna fundacji Alivia, która od 4 lat choruje na raka płuc.

Dodatkowo szerokie grono pacjentów przechodzi obecnie agresywne terapie wymagające regularnych wizyt w szpitalu. Strach o ich bezpieczeństwo wynika przede wszystkim z faktu, że choroba nowotworowa obciążająca organizm w razie zarażenia koronawirusem będzie wpływać na gorsze rokowanie.

- Ponieważ większość (ok. 60%) przypadków nowotworów rozpoznaje się po 65. roku życia, a w Polsce obecnie żyje około miliona osób z rozpoznaniem choroby nowotworowej (w tym duża grupa jest w trakcie aktywnego leczenia), nie ulega wątpliwości, że jest to populacja szczególnego ryzyka. Dostępne informacje dotyczące przebiegu COVID-19 u chorych na nowotwory są bardzo ograniczone i dotyczą jedynie 18 przypadków - informują eksperci z Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Gdańskie placówki medyczne starają się za wszelką cenę zabezpieczyć pacjentów i wprowadzają szereg restrykcji i regulacji.

- Pacjenci Oddziału Dziennego Chemioterapii oraz Oddziału Dziennego Hematologii proszeni są, w dniu planowanej wizyty, o wejście do budynku CMN od strony rejestracji do ww. oddziałów, czyli od strony lasu (prosimy nie wchodzić wejściem głównym do CMN) - informuje dyrekcja Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Ponadto pacjenci Oddziałów Dziennych Chemioterapii i Hematologii mają pobieraną krew w oddziale i tym samym nie korzystają z ogólnodostępnego Punktu Pobrań Laboratoryjnych.

Podobne obostrzenia panują również w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku.

- Przy wejściu każdy pacjent ma kontrolny pomiar temperatury - informuje Katarzyna Brożek, rzecznik spółki Copernicus. - Pacjenci w trakcie chemioterapii wchodzą osobnym wejściem Do Poradni mają się zgłaszać tylko pacjenci wymagający pilnej interwencji lekarskiej, pozostali: profilaktyka chorób piersi, pacjenci po leczeniu onkologicznym w trakcie obserwacji bez cech nawrotu choroby pozostają w domu. Lekarz będzie kontaktował się z pacjentem telefonicznie w dniu zaplanowanej wizyty.

W gdyńskim Szpitalu PCK mówimy wręcz o kordonie sanitarnym. Każdy pacjent jest poddawany weryfikacji, a dostanie się na oddziały onkologiczne jest obecnie poddane zdecydowanym restrykcjom.

- Budynek GCO posiada dwa osobne namioty dla pacjentów z części radioterapeutycznej i dla części pacjentów poddających się chemioterapii i operacjom. W sytuacji, w której pacjent gorączkuje, jest delegowany do odrębnego namioty, gdzie odbywa się druga weryfikacja. Jeżeli uważamy, że podejrzenie jest uzasadnienie, pacjent jest kierowany do szpitala jednoimiennego - powiedziała dr Iwona Danielewicz, ordynator Oddziału Onkologii Klinicznej w redłowskim szpitalu.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Można spróbować leczyć sie olejem CBD

Znajomy został wypisany ze szpitala aby pożegnać się z rodziną [stan beznadziejny]. Jego żona postanowiła spróbować olejków CBD o których wszędzie głośno dostała w Poznaniu w Konopnej Farmacji tam Pani dobrała odpowiednie dawkowania i jak zacząć ... na początek stosowana była wersja 5% RAW a poźniej 5 % decarboxylowana firmy essenz następnie 10% warto tam do nich zadzwonić i dobrać odpowiedni olej CBD choroba się nie cofnęła ale chyba wyhamowała bo żyje dalej już będzie z pół roku a dawali mu raczej tygodnie. Warto zadzwonić bo każdy przypadek inny lub odwiedzić ich stronę i poczytać o olejkach www.konopiafarmacja.pl

Dodaj ogłoszenie