W chwili, gdy Stefan W. dowiedział się o śmierci Pawła Adamowicza, nie zareagował w żaden sposób. Kontakt z nim jest utrudniony

Szymon Zięba
Piotr Hukało
W chwili, gdy Stefan W. dowiedział się o śmierci Pawła Adamowicza, nie zareagował w żaden sposób. Mężczyzna w najbliższym czasie ma być przebadany przez biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. Jego adwokat rozważa złożenie zażalenia na tymczasowy areszt.

- W poniedziałek odbyły się czynności z udziałem podejrzanego, również w nich uczestniczyłem. Wieczorem podczas posiedzenia aresztowego sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie pana Stefana W. - poinformował mec. Damian Konieczny. - Rozważam zażalenie na to postanowienie sądu po konsultacji z klientem - dodaje mecenas.

Poinformował także, że Stefan W. przebywa obecnie w areszcie śledczym w Gdańsku. - Z uwagi na szczególny charakter całej sprawy, czyli jej medialność, oraz tego, że pan W. do tej pory był traktowany jako sprawca niebezpieczny, czyli tzw. enka, wszelkie rygory dotyczące podejrzanego są zwiększone - zaznacza mec. Konieczny.

Adwokat Stefana W. poinformował także, że gdy został 27-latkowi przedstawiony zarzut zabójstwa (który zmieniono z usiłowania popełnienia tego przestępstwa), ten nie zareagował w żaden sposób.

CZYTAJ TEŻ: Kim jest Stefan W.? Lubił bić ludzi i tym się chwalił

- Kontakt z panem podejrzanym jest dość utrudniony. Nie chodzi o to, że on nie chce rozmawiać, a o trudności komunikacyjne - mówi mec. Damian Konieczny.

Adwokat W. zapowiedział także, że mężczyzna zostanie poddany badaniom biegłych psychologów i psychiatrów w ciągu najbliższych dni.

Wideo

Dodaj ogłoszenie