W Chojnicach nie było bramek

Michał Piepiorka
Skuteczność chojniczan pozostawia wiele do życzenia
Skuteczność chojniczan pozostawia wiele do życzenia Michał Piepiorka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Chojniczanka Chojnice tylko zremisowała bezbramkowo z GKS Tychy. Ten wynik zadecydował o awansie Olimpii Grudziądz do I ligi.

Cztery punkty to dorobek piłkarzy Chojniczanki w ciągu ostatniego tygodnia. Najpierw chojniczanie przegrali u siebie 0:3 z Górnikiem Wałbrzych, by w środę przywieźć komplet punktów z boiska Miedzi Legnica. W sobotę beniaminek z Chojnic tylko zremisował u siebie z GKS Tychy.

Ten ostatni mecz nie był porywającym widowiskiem. Obydwie drużyny grały ostrożnie i skupiały się na tym, żeby nie stracić bramki. Gospodarze pierwszą groźną sytuację przeprowadzili w 23 minucie. Konrad Hajdamowicz mógł uderzyć na bramkę GKS, ale zwlekał zbyt długo i zmarnował okazję.

W Chojnicach zagotowało się tuż przed przerwą. Hubert Jaromin znalazł się w doskonałej sytuacji i pokonał Krzysztofa Barana. Ku zdziwieniu kibiców oraz obu drużyn sędzia bramki jednak nie uznał. Arbiter dopatrzył się faulu napastnika GKS Tychy na bramkarzu Chojniczanki.

- Takie sytuacje, jaka miała miejsce w dzisiejszym meczu, zdarzają się w piłce i każdy z nas, trenerów przeżywa je na swój sposób. Moim zdaniem bramka została zdobyta prawidłowo, ale arbiter wskazał inaczej - mówił po meczu Grzegorz Kapica, trener Chojniczanki.

Ta sytuacja mogła przesądzić o losach meczu. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły szukały swoich okazji, ale napastnicy Chojniczanki i GKS razili nieskutecznością. Tyszanie mieli okazję na objęcie prowadzenia, ale Krzysztof Baran pięknie obronił strzał Kamila Łączka. W szeregach Chojniczanki ożywienie wprowadziło wejście Artura Andruszczaka. W 72 minucie "Andrut" mógł przesądzić o losach meczu, ale jego strzał głową obronił bramkarz GKS.

- Uważam, że drużyna GKS bardzo dobrze grała w piłkę. Wielu chłopaków znam i wiem, że są to świetni zawodnicy. Był to dla nas ciężki mecz, ale można się zastanawiać, co by było, gdybyśmy wykorzystali choć jedną z naszych szans - mówił trener Chojniczanki.

Chojniczanka Chojnice - GKS Tychy 0:0

Chojniczanka: Baran - Mikołajczyk, Jakosz, Sierant, Lenart - Kowal (66 Andruszczak), Matuszek (79 Gibczyński), Parzy, Ziemak, Hajdamowicz (59 Noga) - Kaźmierowski.

GKS: Kojdecki - Odrobiński, Kopczyk, Masternak, Lesik, Żyła (62 Łączek), Babiarz, Feruga (83 Balul), Furczyk, Kruczek (87 Czupryna), Jaromin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie