W Centrum Medycyny Inwazyjnej nie działają telefony komórkowe

J.Gromadzka-Anzelewicz
T.Bolt
Pacjenci, których od początku marca przyjmuje Centrum Medycyny Inwazyjnej, skarżą się, że z nowego szpitala nie mogą połączyć się z bliskimi za pomocą telefonów komórkowych. Identyczne kłopoty ma medyczny personel. Z blokiem operacyjnym czy np. z radiologią lekarze mogą się porozumieć jedynie za pośrednictwem telefonów stacjonarnych.

Do klinik zabiegowych, które przeprowadziły się do CMI, pacjenci mogą się dodzwonić przez centralę Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, wykręcając numer 58 349 22 22. Dyrekcja UCK uspokaja, że utrudnienia są przejściowe, ale przyznaje, że korzystanie z telefonów komórkowych, szczególnie niektórych sieci, może być utrudnione, jeśli ich właściciele nie podejmą się niezbędnych inwestycji.

Gdańsk: Uroczyste otwarcie Centrum Medycyny Inwazyjnej

- Moja komórka okazała się w tym szpitalu bezużyteczna, na szczęście sąsiad z sali znalazł na oddziale miejsce, z którego dodzwonił się do żony, a ona przekazała wiadomość mojej rodzinie - relacjonuje jeden z pacjentów Kliniki Chorób Oczu.
Arkadiusz Lendzion, zastępca dyrektora UCK ds. administracyjno-technicznych, przyznaje: - W wielu miejscach nowej części szpitala telefony komórkowe nie działają, bo budynek jest zbrojony, mury grube. Trzeba by zamontować w nim repetytory sygnału, za kilkadziesiąt tysięcy złotych, a operatorzy nie są tym jakoś zainteresowani.

Dobra wiadomość jest tylko dla użytkowników sieci Play - w ciągu miesiąca firma chce zmodernizować nadajnik, który ma w starej części szpitala, tak by objął zasięgiem również CMI. Z kolei Plus - jak twierdzi wicedyrektor Lendzion - prowadzi rozmowy z Lechią, której stadion znajduje się tuż obok nowego szpitala, po przeciwnej stronie ul. Smoluchowskiego. Jeśli operator umieści tam swój nadajnik, rozwiąże się też problem służbowych telefonów pracowników UCK.

- Każda klinika dostanie dziesięć bezprzewodowych telefonów cyfrowych DECT - zapowiada wicedyrektor Arkadiusz Lendzion. Dzięki nim medyczny personel bez problemów będzie mógł łączyć się między sobą, co jest jednym z warunków sprawnego funkcjonowania wszystkich działów szpitala. W najbliższym czasie na stronie internetowej UCK potencjalni pacjenci znajdą nowe numery telefonów do poszczególnych klinik. Będą mogli dodzwonić się do nich bezpośrednio, a nie tylko za pośrednictwem centrali UCK.

1 marca ruszyło Centrum Medycyny Inwazyjnej [ZDJĘCIA]

Centrum Medycyny Inwazyjnej nadal jest w fazie rozruchu. Z 15 sal operacyjnych działa siedem, dziennie przeprowadza się tu średnio 30-35 operacji. To o połowę mniej niż kliniki wykonywały w starych siedzibach. Jak mówi Tadeusz Jędrzejczyk, zastępca dyrektora UCK ds. medycznych, wczoraj uruchomiono dodatkowo salę zabiegową chirurgii jednego dnia, która znajduje się w innej części szpitala niż blok operacyjny. Lekarze będą na nich wykonywać mniejsze zabiegi. Kolejne sale bloku operacyjnego będą uruchamiane sukcesywnie po uzupełnieniu ich wyposażenia.

Natomiast na otwarcie restauracji i kawiarni w CMI pacjenci będą musieli poczekać jeszcze około dwóch miesięcy. Przetarg na prowadzenie restauracji wygrała firma Yellow, która od kilku lat prowadzi barek w starej części szpitala. Przetargu na kawiarnię jeszcze nie rozstrzygnięto.

Na każdym piętrze stoi już za to automat telewizyjny. Wrzuca się do niego pieniądze, odbiera wydruk z numerem PIN, który należy wpisać do pilota i można szpitalne życie umilić sobie oglądaniem telewizji. Dziennie taka przyjemność kosztuje 8 zł, opłata za trzy dni - 16 zł.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr

Czyli znowu zwiększamy liczbę nadajników i natężenie fal elektr-magn...., których w Gdańsku i tak jest bardzo dużo! żyjemy w ogromnym "smogu elektromagnetycznym", o którym zapominamy, ale który ciagle na nas oddziałuje.....

I
IvA

Owszem, jest wi-fi, ale trzeba znać login i hasło. Pacjenci go nie znają. Pielęgniarki, technicy i pracownicy IMPEL-a także. Co mi po sieci, z której nie mogę korzystać?

Poza tym, będąc w pracy, chce mieć pewność, że moi bliscy, w razie jakiegoś dramatu, będą mogli się ze mną skontaktować. Przecież całej rodziny nie obdzielę zestawem numerów stacjonarnych do CMI. Już nie mówiąc o czekaniu na bardzo ważny telefon... Mam obawy,że się go po prostu nie doczekam będąc w CMI.

K
Krakers

wybory na rektora dosłownie za chwile... ilu jest chetnych? - 1 - obecny, więc raczej nie chodzi o to... szpital jest w w fazie rozruchu i tego należało się spodziewać. sterylizacja to nie jedyny element w tym szpitalu, obok bloku operacyjnego są też inne oddziały, przychodnie, które działają dobrze.

Zasięgu nie ma - to fakt, ale obok w szpitalu zakaźnym też go nie ma i jakoś wszyscy żyją... W CMI Internet jest za to w każdym miejscu, a że w erze smartfonów każdy praktycznie ma wifi w komórce to nie jest problemem wgrać sobie odpowiednią aplikację i dzwonić - na dodatek za darmo...

a
anestezja

kto odpowiada za dopuszczenie tego centrum do pracy? Bałagan totalny w sterylizacji, brak narzędzi, podobno jakieś problemy z chorym z tętniakiem, czy naciski żeby przed wyborami na rektora to wszystko zaczęło działać? Kto odpowiada za pozwolenie na operowanie w nieprzygotowanym do leczenia CMI? Rektor? Dyrektorka? Szef sterylizacji?