W centrum Gdańska odkryto średniowieczny kamień

Dorota Abramowicz
Ten głaz to relikt średniowiecza. Trzeba go zabezpieczyć, bo inaczej zostanie wywieziony
Ten głaz to relikt średniowiecza. Trzeba go zabezpieczyć, bo inaczej zostanie wywieziony Grzegorz Mehring
Waży co najmniej tonę, leży niedaleko ulicy Pohulanka w historycznym centrum Gdańska. Potężny głaz z wyrytym podwójnym krzyżem, prawdopodobnie średniowieczny kamień graniczny,

został odkryty przez Tomasza Lisa z Sekcji Historyczno- Eksploracyjnej Towarzystwa Przyjaciół Sopotu. Niestety, nie tylko przez niego - na Biskupiej Górce pojawili się już "amatorzy staroci ", którzy próbowali wywieźć średniowieczny zabytek.

- O dziwnym głazie, zwanym przez dzieci "Kamieniem Czarownicy", opowiadał mój wuj, Waldemar Koprowski, który spędził dzieciństwo na Biskupiej Górce - mówi Tomasz Lis. - Odnalazłem go, zrobiłem zdjęcia. Później dowiedziałem się, że podobny znak podwójnego krzyża, zwanego katedralnym, można znaleźć na uznawanym za prawdziwy skarb kamieniu granicznym z lapidarium na Oruni.

Odkrywca zamieścił zdjęcia na internetowym forum gdańszczan. Pytał, czy ktoś może określić, kiedy i w jakich okolicznościach głaz został umieszczony w Gdańsku. - Niewykluczone, że historia tego obiektu sięga XII-XIII wieku - twierdzi archeolog Lech Trawicki. - O kamieniach, zwanych "krzyżackimi" , umieszczanych przy drogach, pisał ks. Władysław Łęga w "Obrazie gospodarczym Pomorza Gdańskiego". Podawał tam przykłady głazów z 1279 i 1285 r. ze Starzyna k. Pucka.

Głaz leży ukryty wśród drzew, kilkadziesiąt metrów od ulicy. Wiele wskazuje, że został zrzucony wiele lat temu - być może pod koniec ostatniej wojny - ze zbocza. Zbigniew Okuniewski z TPS, który wczoraj wraz z Tomaszem Lisem doprowadził nas do znaleziska, pokazuje ślady opon ciężkiego samochodu, urywające się obok głazu.

- Prawdopodobnie próbowano go wywieźć - mówi Okuniewski. - Podobny kamień, odkopany na polu w pobliżu Czerska, zniknął już po pięciu dniach. W nocy przyjechała koparka... Obawiam się, że i na ten zabytek są już kupcy, dla których problemem może być tylko stromy zjazd ze skarpy.

O znalezisku poinformowaliśmy wczoraj dyrektora Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, Henryka Panera oraz prof. Andrzeja Januszajtisa.

- Kamień wymaga dokładnego zbadania - twierdzi prof. Januszajtis. - Dwukrzyż był także herbem Jagiellonów. Jedno jest pewne: trzeba zrobić wszystko, by go ochronić!

Dyrektor Henryk Paner potwierdza - kamień musi być szybko zbadany na miejscu przez specjalistów.
- Nie wolno dopuścić, by został on wywieziony - dodaje Paner. - Należy jak najszybciej powiadomić o odkryciu służby konserwatorskie.

Późnym popołudniem przekazaliśmy informację o odkryciu Marcinowi Tymińskiemu, rzecznikowi wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku. - Inspektorzy zajmą się tą sprawą - zadeklarował Marcin Tymiński.

Rekordowa cena za zaginiony obraz Matejki.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wędrowiec

Super sprawa, przynajmniej ktoś patrzy w Gdańsku pod nogi. Pilnujcie sprawy .

f
fan TPS

A to tak można sobie chodzić i poszukiwać?Bez zgody WKZ-tu???I od kiedy historyczne centrum Gdańska znajduje się w obrębie Stolzenbergu?Kto tu z kogo durnia robi?

t
tubylec

"Inspektorzy zajmą się tą sprawą "

kiedy????

może zanim kamień zniknie????
ciekawe - że tak naprawdę o kamieniu wiedziano wcześniej - ale jak to zwykle bywa nikt się nie zainteresował dopóki nie nagłośniono... Jak z płytą Dammego...

Dodaj ogłoszenie