W Bałtyku żyje obecnie najwięcej fok szarych. Czasem, choć znacznie rzadziej, pojawiają się foka pospolita i nerpa

Grażyna Antoniewicz
W Morzu Bałtyckim niewiele jest ssaków morskich - stale żyją tu zaledwiecztery: morświn (należący do waleni) oraz trzy gatunki fok: szara, ostatnio nazwana szarytką morską, pospolita oraz obrączkowana (nerpa).

Foki to bardzo ciekawa grupa ssaków. Są doskonale przystosowane do życia w środowisku morskim, a na lądzie zachowują się dość niezgrabnie i nie czują się bezpiecznie.

Pływają szybko i świetnie widzą zarówno na lądzie, jak i w wodzie. Potrafią nurkować na głębokość nawet do 200 m, wytrzymując pod wodą do 40 minut - zwalnia się wówczas ich akcja serca. Żyją w gromadach, przede wszystkim w chłodniejszych częściach mórz i oceanów obu półkul (ale np. jeden gatunek zasiedla Morze Śródziemne i jeden żyje w rejonie Hawajów).

Gruba warstwa tłuszczu

Większość fok przypomina wielkie termosy - pod ich skórą znajduje się gruba warstwa izolująca, bogata w tkankę tłuszczową, co zapewnia ochronę przed zimnem i utrzymanie stałej temperatury wewnątrz ciała (ok. 37stopni).

Niestety, foki - choć bardzo inteligentne i łatwe w oswojeniu - nie są lubiane przez ludzi i traktowane jak pokarm, materiał na futro oraz konkurent w połowach ryb. Ich dawniej bardzo liczne populacje zostały mocno przetrzebione, a w niektórych miejscach są nawet na skraju wymarcia.

Foki na naszym wybrzeżu były pospolite w okresie międzywojennym, jednak intensywnie je wówczas tępiono, wskutek czego niedługo po drugiej wojnie światowej niemal zniknęły z naszych wód. Ostatnie 30-lecie to powolna odbudowa populacji. Niestety, natrafia to na ogromny opór rybaków, których metody połowu z jednej strony ułatwiają fokom zdobycie pokarmu, ale czasem zwierzęta kończą życie w sieciach jako przyłów. Zdarzają się też przypadki bestialskiego mordowania tych rzadkich mieszkańców naszego morza, choć są to zwierzęta chronione prawem krajowym (ochrona ścisła) i unijnym (przedmioty ochrony w obszarach Natura 2000).

Nerpa rodzi na lodzie

- Nerpa obrączkowana to najmniejsza foka, żyjąca w Bałtyku (osiąga ok. 130 cm długości), przede wszystkim w Zatoce Botnickiej oraz w systemach jezior Ładoga i Saimaa - mówi Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana”. - Jest tu reliktem polodowcowym, a jej populacjajest niewielka. Brak kontaktu z fokami z Arktyki oraz polowania i zmiany klimatyczne sprawiły, iż liczebność szacowana w XIX w. na około 200 tys. osobników dziś wynosi najwyżej osiem tysięcy.

Dzika foka, choć na lądzie dość ociężała, w sytuacji zagrożenia może być niebezpieczna - dotkliwie gryzie, a rany goją się długo. Nie można więc podchodzić do niej blisko - nawet by zrobić zdjęcie

U naszych wybrzeży nerpa pojawia się bardzo rzadko - ostatnie odwiedziny zaobserwowano w okolicach Świnoujścia w sierpniu 2014 r. A jej rozród jest w naszych wodach w ogóle niemożliwy - nerpa jest ekstremalnie zimnolubna, rodzi młode w jamach śnieżnych wygrzebanych na lodzie, więc po prostu u nas jest dla niej już za ciepło.

Fokę tę można zidentyfikować najłatwiej po żółtawobiałych, elipsoidalnych plamach, pokrywających szarobrązowo umaszczone ciało; brzuch nerpy jest żółtawobiały, z ciemnymi plamami.

Pospolita na świecie

- Foka pospolita zamieszkuje półkulę północną - opowiada dalej Sebastian Nowakowski - preferuje wody klimatu subarktycznego i umiarkowanego. Żyje przede wszystkim blisko brzegu, w płytkich wodach przy kamienistych brzegach.

Samca od samicy nie odróżnimy po umaszczeniu, które do tego jest dość zmienne - w skali od jasnoszarego do ciemnobrązowego, natomiast nieco różni je wielkość - samiec dorasta do ok. 180 cm, samica do ok. 150. Młode (1-2) rodzą się w czerwcu/lipcu z dala od stada, na otwartym morzu, karmione są mlekiem do 5-6 tygodnia, po czym rozpoczynają samodzielne życie, choć początkowo jeszcze pod troskliwym okiem matki.

Foka pospolita uchodzi za jeden z najliczniejszych gatunków - światową populację szacuje się na pół miliona osobników, jednak ich liczba w Bałtyku to obecnie najwyżej 700 sztuk. Żyją przede wszystkim w Cieśninach Duńskich i na południu Szwecji.

Celebrytka na plaży

U nas gatunek ten pojawia się nieregularnie - obecnie względnie stale przebywają dwa osobniki w rejonie ujścia Wisły, a na plażach Mierzei Wiślanej w 2018 roku przebywała foka pospolita, która niespecjalnie obawiała się ludzi i chętnie pozowała do zdjęć - dlatego nazwano ją Celebrytką.

Czytaj także

Foki pospolite czasem też rodzą u nas młode, odnotowano dotychczas takie wydarzenia w 1990 i 2011 roku.

Najdłużej znana żyjąca foka pospolita osiągnęła wiek 46 lat.

Szarytka morska

- Największa nasza foka to foka szara, ostatnio nazwana szarytką morską - mówi Sebastian Nowakowski. - Jej łacińska nazwa rodzajowa Halichoerus została zaczerpnięta z greki i oznacza „morską świnię”. Osiąga nawet 2,3 metra długości, a samce przekraczać mogą 300 kg wagi.

Samice są mniejsze, mają jasnoszare grzbiety i kremowo-białe brzuchy. Obie płcie mają na ciele nierównomiernie rozmieszczone ciemne plamy.

Szarytka jest długowieczna - może osiągnąć nawet pół wieku. Budzi też największe emocje, gdyż obecnie jest u nas najpospolitszym gatunkiem. Polowano na nią od dawna, już ponad 10 tysięcy lat temu, ale wówczas była bardzo liczna, choć nie wiadomo, jakiego rzędu były to liczby. Jeszcze na początku XX w. fok szarych w Bałtyku żyło około 100 tysięcy, a kolonie występowały regularnie również na wybrzeżach południowego Bałtyku. Tępiono je wówczas, używając specjalnych narzędzi połowowych. Działania człowieka spowodowały, iż dziś fok tych w Morzu Bałtyckim jest nie więcej niż 18 tysięcy.

Czytaj także

Warto wiedzieć, iż fokę szarą naukowo opisał w 1791 roku duński przyrodnik Johan Christian Fabricius na podstawie okazu złowionego w cieśninie Sund - była to więc foka z populacji bałtyckiej (przechowywana jest do dzisiaj w Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze), co potwierdzili w2016 r. naukowcy duńscy na podstawie badania zachowanego okazu i co tym bardziej podważa medialne teorie o nierodzimych pochodzeniu foki szarej w Bałtyku.

Żyje w grupach

- Szarytka morska to typowa foka strefy przybrzeżnej - kontynuuje biolog. - Żyje tam, gdzie dostępny jest pokarm, stąd często staje się gatunkiem konfliktowym dla rybaków w ujściach rzek i na łowiskach w zatokach, tak jest również w Zatoce Gdańskiej. Żywi się m.in. śledziami, łososiowatymi, dorszem.

Zasadniczo żyje w grupach i trzyma się jednego rejonu, z którego odbywa wycieczki na łowiska i odwiedza inne grupy. Obecnie stałym miejscem występowania jest ujście przekopu Wisły, coraz częściej obserwatorzy WWF Polska notują również foki szare na wybrzeżu zachodniopomorskim. Rodzą się u nas również młode.

Foki są znienawidzone przez rybaków, natomiast bardzo lubiane przez turystów, zwłaszcza tych, którzy praktykują coraz popularniejszą u nas, a powszechną w krajach zachodniej Europy turystykę przyrodniczą. Ważne jest jednak, by nie podchodzić do nich blisko, a zdjęcia robić w bezpiecznej odległości. Dzika foka w sytuacji zagrożenia, choć na lądzie dość ociężała, może być niebezpieczna - dotkliwie gryzie, a rany goją się długo. Nie wolno też dopuszczać w jej pobliże psów - foka, tak jak np. dzik, może psa po prostu zabić. Bezpiecznie możemy oglądać foki w fokarium UG w Helu, gdzie prowadzone są nie tylko badania nad tymi uroczymi zwierzętami, ale też pomaga się zwierzętom osłabionym i chorym wrócić do zdrowia.

Czytaj także

Jest porozumienie pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie