VI Festiwal Legend Rocka w Dolinie Charlotty: The Doors, Thin Lizzy, Uriah Heep i polscy rockmani

Marcin Mindykowski
W Dolinie Charlotty wystąpią dwaj muzycy legendarnych The Doors
W Dolinie Charlotty wystąpią dwaj muzycy legendarnych The Doors Przemysław Skiba/Archiwum
Znamy już niemal cały program VI Festiwalu Legend Rocka, który w lipcu i sierpniu odbędzie się w podsłupskiej Dolinie Charlotty. Obok ogłoszonych wcześniej wykonawców - muzyków The Doors (bilety na ich koncert, w cenie 150 i 190 zł, właśnie trafiły do sprzedaży), Thin Lizzy i Uriah Heep - dołączyły polskie gwiazdy: Lady Pank, Budka Suflera i Perfect.

Ubiegłoroczna formuła festiwalu zostanie utrzymana. Czekają nas więc dwie odsłony imprezy: krótsza i bardziej "gwiazdorska" w lipcu, a potem dłuższa, trzydniowa w sierpniu. Festiwal rozpocznie się 13 lipca z wysokiego "C" - od koncertu muzyków legendarnej grupy The Doors: Raya Manzarka i Robby’ego Kriegera.

- Chcemy zapraszać najważniejsze z wielkich kapel, w składach tak bliskich oryginalnemu, jak to możliwe - mówi Mirosław Wawrowski, dyrektor zarządzający Doliną Charlotty i pomysłodawca Festiwalu Legend Rocka. - Jima Morrisona już nie wskrzesimy, ale Ray Manzarek zakładał przecież The Doors, a Robby Krieger grał w jego pierwszym składzie!

Czytaj także: Legendarni muzycy The Doors w Dolinie Charlotty pod Słupskiem

Faktycznie: grupa The Doors powstała w 1965 roku, kiedy Jim Morrison - początkujący poeta, zafascynowany Rimbaudem i Baudelaire'em - połączył siły z pianistą Rayem Manzarkiem, klasycznie wykształconym pianistą polskiego pochodzenia. Nazwa grupy nawiązywała do eseju Aldousa Huxleya "Drzwi percepcji" - "biblii hippisów", opisującej
eksperymenty z narkotykami.

Taką biblią - a przynajmniej stałym elementem kontrkultury drugiej połowy lat 60. - okazała się też wkrótce muzyka kalifornijskiej grupy, wywodzącej się z artystycznego środowiska Zachodniego Wybrzeża Ameryki. Utwory The Doors stały się ścieżką dźwiękową rewolucji seksualnej, protestów przeciwko wojnie w Wietnamie, "poszerzania wyobraźni i świadomości". Muzyka zespołu - psychodeliczna, pełna instrumentalnych pasaży, ale zagrana z jazzową precyzją - świetnie oddawała ducha epoki. Dopełniały ją wyśpiewane dramatycznym barytonem przez Morrisona autorskie teksty - poetyckie, tajemnicze, zdradzające poczucie zagubienia, samotności i lęku w świecie pozornych wartości.

Zobacz także: Festiwal Legend Rocka w Dolinie Charlotty w 2011 roku
Wokalistę szybko obsadzono więc w roli rzecznika pokolenia kontestacji. On sam zawsze powtarzał jednak, że czuje się przede wszystkim poetą, a nie gwiazdą rocka. Ale rytm życia nadwrażliwego artysty wkrótce zaczęły wyznaczać narkotykowo-alkoholowe ciągi i kolejne ekscesy. Epilogiem stała się jego przedwczesna (w wieku zaledwie 27 lat) śmierć w Paryżu, oficjalnie z powodu ataku serca.

Choć legenda The Doors to przede wszystkim legenda Jima Morrisona, pozostali członkowie grupy nie rozstali się z muzyką. Po kilku zmianach szyldu i procesach o prawa do nazwy dziś grają jako Ray Manzarek and Robby Krieger of The Doors, z wokalistą Dave'em Brockiem. Po ich koncercie możemy spodziewać się przeglądu doorsowej klasyki, na czele z "Light My Fire", "Riders on the Storm" i "LA Woman". Muzycy przyjadą do nas na zakończenie letniego tournée. - To wspaniałe uczucie zobaczyć na jego liście, obok Kijowa, Paryża i
Rzymu, Dolinę Charlotty - cieszy się organizator.
14 lipca wystąpią zaś formacje debiutujące w latach 60.: brytyjski bluesrockowy Savoy Brown oraz hardrockowa supergrupa Cactus, nazywająca się "amerykańskimi Led Zeppelin". - To może zespoły mniej znane, ale też mają swoich słuchaczy i stałe miejsce w historii rocka - mówi Wawrowski.

Czytaj także: Mirosław Wawrowski: Kto raz do zawita do Doliny Charlotty, będzie już chciał zostać

W sierpniu na każdy dzień festiwalu złożą się trzy występy - młodego polskiego zespołu, polskiej gwiazdy i zagranicznego wykonawcy. 10 sierpnia zagrają Lady Pank i Thin Lizzy. Ten drugi zespół udanie łączył rock z irlandzkim folkiem. Jego największym atutem był Phil
Lynott - przedwcześnie zmarły wokalista i basista, autor repertuaru grupy. Jej dzisiejsze wcielenie na koncertach nadaje tym utworom (m.in. "The Boys are Back in Town", "Black Rose" i "Whiskey in the Jar") cięższy, bardziej hardrockowy i metalowy charakter.

11 sierpnia wystąpi Budka Suflera, a po niej Uriah Heep - inna ważna formacja hardrockowa, nazywana prekursorami heavy metalu. Choć nie żyje już pierwszy wokalista grupy David Byron i basista Gary Thain, a klawiszowiec Ken Hensley występuje solo (dwa lata temu grał zresztą koncert w Dolinie Charlotty), grupą wciąż dowodzi gitarzysta Mick Box, a zespół co jakiś czas raczy fanów nowymi nagraniami.

O 12 sierpnia - ostatnim, finałowym dniu festiwalu - wiemy na razie tylko tyle, że otworzy go Perfect. - Nie mogę zdradzić zagranicznego wykonawcy, bo umowę podpiszę dopiero pod koniec tego tygodnia - tłumaczy Wawrowski. - Ale zapewniam, że będzie to wielka gwiazda!

O TYM SIĘ MÓWI NA POMORZU:

* Wiecha na budynku Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku [ZDJĘCIA]
* Poszukiwania Pawła Elandta z Pucka. Odnaleziono ciało 25-latka? [AKTUALIZACJA]
* Jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski o zniknięciu matki Madzi: To blef i ściema
* Lębork: Mąż nauczycielki oskarżony o pobicie ucznia
* Proces Wałęsa - Czarnecki: Decyzja sądu apelacyjnego w Gdańsku wkrótce
* 25 lat więzienia dla mordercy modelki Sylwii K. z Gdańska

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paweł
Były, kiedy Jimbo był już w rozkładzie. Do 72 roku bodajże dalej nazywali się The Doors i wynajmowali innych muzyków do nagrywania płyt
d
dodyk
Legenda - po polsku. Kogo, czego - legend, także po polsku!
Rock, słowo angielskie, nie ma polskiego zamiennika.
Tak więc można głupiej ...?
Z
Zbyszek
Z mieszanymi uczuciami czyta się zachęty typu - '' Robbie Krieger grał w jego (the Doors) pierwszym składzie " .... A były jakieś inne składy ?
c
czyteln.
Legend -angielski
Rocka ang.z koncowka polska.
Piekny slowotwor ?!!
Cos glupszego nie moze juz byc napisane.
Dodaj ogłoszenie