Uważajcie na fałszywe e-faktury za energię [JAK ROZPOZNAĆ FAŁSZYWE FAKTUTRY]

Ewa AndruszkiewiczZaktualizowano 
Nie daj się nabrać! Sprawdź, jak odróżnić prawdziwą fakturę od fałszywej
Nie daj się nabrać! Sprawdź, jak odróżnić prawdziwą fakturę od fałszywej
Kilkaset osób dziennie zgłasza problem z fałszywymi fakturami za od Polskiej Grupy Energetycznej. To już prawdziwa plaga - przyznają przedstawiciele PGE.

To już prawdziwa plaga - przyznają przedstawiciele Polskiej Grupy Energetycznej. Każdego dnia odbierają setki telefonów od zaniepokojonych klientów. Schemat działania oszustów zawsze jest taki sam. Fakturę, opiewającą nawet na kilka tysięcy złotych i wystawioną rzekomo przez Biuro Obsługi Klienta PGE, przesyłają drogą elektroniczną. Oprócz rachunku do maila dołączają także informację o ochronie danych osobowych i załącznik zawierający szkodliwe wirusy.

- Faktura, którą otrzymałem, co dziwne - na służbowego maila, wynosiła ponad 4,5 tys. zł - mówi nasz Czytelnik, pan Marek z Gdyni. - Reszta wydawała się wiarygodna. Na rachunku widniał identyfikator klienta, numer zamówienia, moje dane.

Przedstawiciele PGE informują, że problem pojawił się na początku czerwca. Teraz zajmie się nim prokuratura.

Czytaj też: Akwizytorzy próbują nam podsunąć kosztowne umowy

- Potwierdzam, że mamy do czynienia z masową wysyłką wiadomości zawierających rzekomą e-fakturę za usługi związane ze sprzedażą energii elektrycznej, w której hakerzy podszywają się pod PGE Polską Grupę Energetyczną - przyznaje Agnieszka Szczekala, rzecznik PGE. - Pragnę zapewnić, że PGE nie ma żadnego udziału w procesie wysyłania wyżej wspomnianych wiadomości, a wizerunek, marka i logo Grupy Kapitałowej PGE zostały użyte bez naszej wiedzy i zgody.

W związku z plagą oszustw firma apeluje o zachowanie czujności i przypomina, jak odróżnić prawdziwy rachunek od fałszywego.

- Nadawcą naszej faktury zawsze jest firma Blue Media, która świadczy usługę generowania i wysyłania e-faktur dla PGE Obrót - kontynuuje Szczekala. - Treść maila zawiera numer faktury, datę jej wystawienia, termin i tytuł płatności oraz indywidualny numer konta.

Maile wysyłane są z adresu pge-efaktura@bluemedia.pl, a temat wiadomości brzmi: „Powiadomienie o wystawieniu nowego rachunku”. Pismo zawiera także załącznik ze standardową fakturą za energię elektryczną, opatrzoną logo Blue Media i PGE e-faktura.

- Apelujemy, by dla bezpieczeństwa swojego sprzętu elektronicznego i znajdujących się na nim danych, nie otwierać wiadomości zatytułowanej „E-faktura za energię elektryczną (numer)” - czytamy na stronie firmy.

Więcej przeczytasz w czwartkowym (23.06.2016r.) papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo kupując e-wydanie gazety.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

X
XYZ

W komentowanym tekście czytamy:
"Przedstawiciele PGE informują, że problem pojawił się na początku czerwca. Teraz zajmie się nim prokuratura." Dopiero teraz? Rzecz wygląda mi na niezłą tragikomedię w której aktorami obok
oszustów występują bezradna firma Energetyczna, policja i prokuratura, które w tej sprawie
ruszają się niemrawo jak przysłowiowa mucha w smole a przecież sprawa jest bardzo poważna.

g
gość

Przecież na wyłudzanej fakturze jest prawdziwy numer konta w prawdziwym banku z którego prawdzowe osoby podejmują wyłudzone pieniądze

Jaki problem mając te wszystkie dane złapać wyłudzaczy?

Dodaj ogłoszenie