UWAGA! TVN 20.09 Gdynia: Dominik potrzebuje specjalistycznej opieki. „Żaden ośrodek w Polsce nie chce go przyjąć”

DŚ/Uwaga! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dominik od trzech lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym, przykuty pasami do łóżka. Powodem jest agresja i autoagresja chorego na autyzm 19-latka. Rodzice chłopca od kilku miesięcy szukają dla syna placówki, w której miałby terapię i właściwą opiekę. Bezskutecznie. Jak się okazuje, dla tak chorego człowieka nikt nie przewidział miejsca w polskich ośrodkach.

Państwo Kryniccy długo starali się o dziecko. - Byliśmy szczęśliwi, gdy urodził się Dominik. Był wesołym i aktywnym dzieckiem. Jak tylko zaczął chodzić, to musieliśmy za nim wszędzie biegać. Nie było chwili, by usiedział w miejscu - opowiada Karina Krynicka.

Rodzice zaczęli dostrzegać pierwsze niepokojące objawy u syna, gdy chłopiec miał 1,5 roku. - Nie reagował na swoje imię. Mógł być nazywany Tomkiem lub Adamem i reakcja była taka sama. Biegał w tą i z powrotem przez pół godziny non stop, albo podbiegał i wpatrywał się w zapalone światło – opowiadają rodzice Dominika.

Rok później w Ośrodku Rewalidacyjno – Wychowawczym zdiagnozowano u syna Krynickich autyzm. - W ciągu półgodzinnego wywiadu wiedzieli już wszystko. To był dla mnie wyrok - wspomina Karina Krynicka.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN SZCZECIN: 17-LATKA ZGWAŁCONA NA IMPREZIE URODZINOWEJ? „SYN NIE MA SOBIE NIC DO ZARZUCENIA"

- Zastanawialiśmy się, co dalej. Na ile autyzm przeszkodzi mu w normalnym funkcjonowaniu – wspomina Arkadiusz Krynicki i dodaje: - Ta choroba jest na tyle ogólnym pojęciem, że nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać w przyszłości. To mogła być osoba, która pomimo zaburzeń wynikających ze spektrum autyzmu, mogła normalnie funkcjonować.

Natychmiast po diagnozie państwo Kryniccy zaczęli szukać pomocy dla syna i trafili do ośrodka zajmującego się osobami autystycznymi. - Jego potencjał był oceniany wysoko, robił postępy. Był nawet integrowany w przedszkolu ogólnodostępnym, gdzie miał terapię realizowaną przez terapeutę z naszego ośrodka – przyznaje Małgorzata Rybicka, przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym.

Jednak stan Dominika zaczął się pogarszać. - Miał coraz więcej zachowań agresywnych i autoagresywnych – dodaje Rybicka.

Koszmar zaczął się, gdy Dominik skończył dziewięć lat. Wyrządzał krzywdę samemu sobie. - Rzucał się z impetem na kolana, walił pięściami w ściany, gryzł siebie i wyrwał włosy z głowy – wspomina mam chłopca.

To wtedy Dominik pierwszy raz, na krótko, trafił do szpitala psychiatrycznego.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN MROWINY: KRISTINA BRUTALNIE ZAMORDOWANA, ZBRODNIA WSTRZĄSNĘŁA POLSKĄ. JAKUB A. BYŁ KREWNYM 10-LATKI. DLACZEGO DOSZŁO DO TRAGEDII?

Lekarzom udało się złagodzić agresywne zachowania chłopca i Dominik wrócił do domu. Niestety, objawy choroby bardzo szybko pojawiły się ponownie. Jego zachowania autoagresywne nasilały się. Rodzice musieli zabezpieczyć pokój syna specjalną pianką, by ten w napadach furii nie zrobił sobie krzywdy.

- Najtrudniej było wieczorami, kiedy wszyscy powinni się iść spać. Wtedy Dominik zaczynał szaleć. Żeby sąsiedzi mieli chwilę spokoju, to jeździliśmy z nim w nocy po mieście samochodem. Wtedy się wyciszał, ale nie zawsze - opowiada Karina Krynicka.

W 2016 roku syn państwa Krynickich musiał ponownie trafić do szpitala psychiatrycznego.

- Demolował wszystko, co się znajdowało w mieszkaniu, łamał meble, wyważał drzwi w swoim pokoju. Nie mogliśmy sobie z nim poradzić. Byliśmy stale gryzieni i kopani. Nie mieliśmy już sił. Stwierdziliśmy, że musimy przekazać go pod opiekę specjalistów w szpitalu, gdzie przebywa do dziś - mówi Arkadiusz Krynicki.

Chłopiec niemal cały czas jest przypięty pasami do łóżka. Podczas spacerów, na ręce ma założone specjalne rękawice, by nie zrobił krzywdy sobie i innym.

- Po trzech latach jakoś znoszę fakt, że jest w szpitalu. Ale nie powiem, że jestem zadowolona. Mam świadomość, że dziecku zapewniłam pobyt w miejscu, które nie jest dla niego dobre - dodaje mama Dominika.

Rodzice są u niego codziennie. Chłopak kojarzy ojca głównie z tego, że go kąpie i zabiera na spacery. - Ja nie mam odwagi i siły tego robić – przyznaje pani Karina i dodaje: - Czasem Dominik atakuje, gryzie lub kopie.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN KADŁUB: MĘŻCZYZNA ZAATAKOWAŁ 10-MIESIĘCZNE DZIECKO. ZOBACZYŁ W NIM DEMONA

Ojciec zabiera chłopca na przejażdżki autem. - Bardzo to lubi. Robię to z nim, bo to dla niego jedyna rozrywka.

Pozostawienie Dominika w szpitalu psychiatrycznym, było dla rodziców bardzo bolesne.

- Podjęcie i zaakceptowanie tej decyzji, wymagało ode mnie pójścia na terapię i wsparcia farmakologicznego – przyznaje mama chłopca.

Jednocześnie lekarze poinformowali rodziców, że Dominik powinien przeprowadzić się z domu rodzinnego do ośrodka, gdzie będzie miał specjalistyczną opiekę.

Kryniccy zaczęli szukać dla syna odpowiedniego miejsca. Jednak żadna placówka nie chciała zaopiekować się autystycznym chłopcem. Sytuacja skomplikowała się, gdy kilka miesięcy temu lekarze zdecydowali, że szpital psychiatryczny nie jest odpowiednim miejscem dla 19-latka i będzie musiał go opuścić. Lekarze, zrobili dla chłopca wszystko, co mogli.

Dominik powinien opuścić szpital psychiatryczny, jednak Kryniccy nie znaleźli ośrodka, który go przyjmie.

- Domy pomocy społecznej, do których Dominik miałby trafić, są sprofilowane na zaburzenia psychiczne. Problem w tym, że chłopak nie jest chory psychicznie. Jest osobą autystyczną. Ma całościowe zaburzenia rozwojowe, więc powinien być umieszczony w placówce dla osób z upośledzeniem intelektualnym. Okazało się, że nie ma czegoś pośrodku. Nie ma miejsca, które dawałoby specjalistyczną opiekę całodobową i byłoby dla takich osób jak Dominik – tłumaczy matka chłopca.

Pomoc zaoferował wiceprezydent Gdyni.

- Powrót Dominika do domu byłby katastrofą zarówno dla rodziców jak i dla niego. Wystąpiliśmy do wszystkich wojewodów z pytaniami o placówki, które potencjalnie mogłyby go przyjąć. Wysłaliśmy również pisma do 88 domów pomocy społecznej w województwie pomorskim i województwach sąsiednich. Do tej pory dostaliśmy 80 odpowiedzi odmownych – wylicza Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

Jak mówi prezydent, problem jest brak w Polsce placówek, gdzie osoby w takim stanie jak Dominik mogłyby funkcjonować.

- Mamy nadzieję znaleźć miejsce, gdzie przyjmą Dominika. My byśmy zapewnili wsparcie w sfinansowaniu pracownika lub kontraktu organizacji pozarządowej, która dałaby dodatkowego specjalistę - zapewnia Michał Guć.

Dominik pozostanie w szpitalu psychiatrycznym, do czasu znalezienia odpowiedniej placówki.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: UWAGA! TVN 20.09 Gdynia: Dominik potrzebuje specjalistycznej opieki. „Żaden ośrodek w Polsce nie chce go przyjąć” - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr115

Rodzice nie znajdą placówki jeżeli nie zostanie zmienione prawo. Jeżeli musi być zapinany w pasy to tylko szpital psychiatryczny lub SOR

G
Gość

A czemu rodzice nie próbują zwrocic się do np Pana Kaczorowskiego lub innego znanego bioenergoterapeuty specjalizującego się w diagnozowaniu i usuwaniu bytów energetycznych. Jeżeli przyjmą tylko wersje, że medycyna akademicka jest jedynie słuszna to rzeczywiscie nie pomogą swojemu dziecku, a przecież rodzice muszą o nie walczyć. To jest ich doświadczenie życiowe

G
Gość
2019-08-08T05:48:57 02:00, Bbm:

Autyzm się leczy... dietą,odtruwaniem ,chelatowaniem itd.

8 sierpnia, 06:40, Kinga:

Widać, że nie ma Pan/Pani w swoim kręgu autysty, autyzmu nie da się tak naprawdę leczyć, to bujda na kółkach.. znam dwie matki autystow, czego to się nie chwytaly by "wyleczyć" dziecko, bo "przeciez sie da". Nie da sie.

jak czytam te głupoty to słabo mi sie robi autyzm po szczepionce w domach pomocy społecznej nie ma lekarzy i okrojony personel na nocy są dwie osoby personelu na 60 mieszkanców i się dziwią że nik go nie chce przyjąc wszyscy chcą się pozbyć problemu

P
POlen

W Polsce się nie leczy chorych i tak, wypuscic go luzem i dac duzy noz mysliwski. Niech sie Ci ludzie co sa znieczuleni na to wszystsko na codzien pomartwią.

G
Gość

nie chcę się mądrzyć ale czytałam na stronie Stopnop o rodzicach ,którzy odtruwają dzieci autystyczne u których objawy pojawiły się po podaniu szczepionki . Może warto poszukać tam pomocy ?

f
fog

A co się stanie gdy rodzice odejdą... :///

A
Asia

Dzisiaj wszystko da się wyleczyć, autyzm, nowotwór, nawet życie przedłużyć tabletkami na nieśmiertelność. Chore serce?poczytaj w necie znajdziesz uzdrowienie. Taaak to na pewno przyczyna bankructwa szpitali- ludzie nie chorują! cieszmy się długowiecznością bez cierpienia i umieralności, my inteligentni korzystający z łask informacji elektronicznej.

G
Gość
2019-08-08T05:48:57 02:00, Bbm:

Autyzm się leczy... dietą,odtruwaniem ,chelatowaniem itd.

8 sierpnia, 6:40, Kinga:

Widać, że nie ma Pan/Pani w swoim kręgu autysty, autyzmu nie da się tak naprawdę leczyć, to bujda na kółkach.. znam dwie matki autystow, czego to się nie chwytaly by "wyleczyć" dziecko, bo "przeciez sie da". Nie da sie.

Dlaczego domy pomocy społecznej odmawiają?bo nie sa w stanie zapewnić opieki,tam przymus bezpośredni moze trwać max.8 godzin potem szpital,ktory odmowi przyjecia bo pacjent nie rokuje wyleczenia,personel dps nie chce byc ofiarą nieograniczonej siły takiego podopiecznego a i innym miedzkancom trzeba zapewnic spokoj,bezpieczenstwo,rozwoj,opiekę, ile tego personelu jest na zmianie zeby część skupiala uwagę na jednym.tam sie pasami nie zapnie i spokoj.krajowy mechanizm prewencji zarzuci nieludzkie traktowanie.i tsk się kolo zamyka.

G
Gość
2019-08-08T05:48:57 02:00, Bbm:

Autyzm się leczy... dietą,odtruwaniem ,chelatowaniem itd.

Autyzmu się nie leczy, ale niedouczenie i bezrefleksyjne komentowanie w internecie wszystkiego co się da, już tak.

N
Nikt

W Garwolinie pod Warszawą jest taki ośrodek, np. D2 lub D11

e
eN

Jest taki zakład sióstr zakonnych w Bobrku. Może tam?

G
Gość
2019-08-08T05:48:57 02:00, Bbm:

Autyzm się leczy... dietą,odtruwaniem ,chelatowaniem itd.

To proszę podać Rodzicom Dominika przykład wyleczenia dietą odtruwaniem chelatowaniem, czymkolwiek .Oni się tego chwycą. Przede wszystkim namiar na ośrodek i lekarza

K
Kinga
2019-08-08T05:48:57 02:00, Bbm:

Autyzm się leczy... dietą,odtruwaniem ,chelatowaniem itd.

Widać, że nie ma Pan/Pani w swoim kręgu autysty, autyzmu nie da się tak naprawdę leczyć, to bujda na kółkach.. znam dwie matki autystow, czego to się nie chwytaly by "wyleczyć" dziecko, bo "przeciez sie da". Nie da sie.

Dodaj ogłoszenie