Ustka: Kuter zatonął, bo był źle zacumowany

Robert Gębuś
Udostępnij:
Kuter Janina, który zatonął w usteckim kanale portowym, podczas sztormu w lipcu ubiegłego roku, poszedł na dno z winy właściciela.

Tak orzekła Izba Morska w Gdyni, która badała wypadek. Zdaniem urzędników, kuter zatonął, ponieważ był źle zacumowany, a właściciel nie zadbał o dostateczny nadzór nad jednostką.

Wskutek tego Janina uderzyła rufą w stalowy kadłub stojącej w sąsiedztwie jednostki DAR-303 i doszło do rozszczelnienia kadłuba. Werdykt, o ile właściciel kutra się nie odwoła, zamknie mu drogę do ubiegania się o odszkodowanie od DAR-303. Przypomnijmy, że pod uwagę brano również wersję, że to właśnie ta jednostka posłała na dno Janinę.

DAR-303 zerwał się z cumy podczas sztormu. Po przebadaniu załogi okazało się, że dwóch jej członków było pijanych. - To wysoce naganne, ale to są dwie osobne sprawy - zastrzega Michał Meissner, przewodniczący Izby Morskiej w Gdyni. - To kuter uderzał bokiem w nabrzeże i w rufę DAR-303. To spowodowało rozszczelnienie się drewnianego kadłuba kutra i zatonięcie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie