Ustka: Anakonda 2010 zakończona - wojska Wislandii odparły...

    Ustka: Anakonda 2010 zakończona - wojska Wislandii odparły atak Mondy (wideo)

    Arek Gancarz

    Aktualizacja:

    Okręty Mondy próbują zablokować wybrzeże Wislandii.
    1/16
    przejdź do galerii

    Okręty Mondy próbują zablokować wybrzeże Wislandii. ©fot. Arek Gancarz

    Wojsko zakończyło 10-dniowe ćwiczenia na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. Wislandia odparła ataki powietrzne i desant morski państwa Monda.
    Ponad 7 tys. żołnierzy z jednostek Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej oraz funkcjonariusze służb cywilnych (straży pożarnej, policji, straży granicznej i urzędnicy samorządowi) z różnych części Polski wzięło udział w 10-dniowych ćwiczeniach "Anakonda 2010". Zakończyły się one efektownymi pokazami na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. Wcześniej żołnierze ćwiczyli również na poligonie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Orzyszu na Warmii i Mazurach.

    Jak podano w komunikacie prasowym źródłem ćwiczeń był konflikt, który rozpoczął się na początku XXI wieku z powodu kryzysy gospodarczo-politycznego na tle kryzysu energetycznego w państwach Eurolandu, do których należy m.in.
    Wislandia. Wszystko przez monopolistyczne praktyki państwa Barii, głównego eksportera gazu i ropy w regionie. Sojusznik Barii - państwo Monda, starało się uzależnić Wislandię i zgłaszało roszczenia terytorialne, a Wislandia w odpowiedzi broni się i stara zdywersyfikować dostawy surowców energetycznych. Kryzys przeradza się w lokalny konflikt zbrojny. Wojskowi podkreślali jednak za każdym razem, że scenariusz był całkowicie fikcyjny.







    Podczas pokazów odbyły się obrona wybrzeża przez baterie nadbrzeżne przeciwko okrętom wroga, ostrzał pozycji wroga przez śmigłowce bojowe Mi24, strzelania pociskami z wyrzutni rakietowych, wyrzutni ręcznych i bateriami przeciwlotniczymi oraz pojedynki myśliwców Mig-29 z F16, a także akcja ratunkowa przeprowadzona przez śmigłowce. Ukoronowaniem pokazu była obrona przed desantem morskim, w którym uczestniczyły wozy opancerzone i piechota oraz śmigłowce bojowe.
    Efektowne fontanny wody i piachu co chwile wznosiły się w powietrze pośród strzeleckiej i artyleryjskiej kanonady. Dla zobrazowania sytuacji i realizmu ćwiczeń proszę sobie wyobrazić, że podczas wybuchów na plaży ziemia "falowała" aż do trybuny obserwacyjnej, oddalonej o kilkaset metrów. Desant wojsk Mondy został skutecznie odparty.

    Na zakończenie pokazów, na lotnisku poligonowym można było z bliska przyjrzeć się sprzętowi wojskowemu, użytemu w ćwiczeniach w Ustce.

    Generał broni Edward Gruszka, dowódca operacyjny Sił Zbrojnych RP ocenił ćwiczenia "Anakonda 2010" jako udane.







    Zmagania polskich żołnierzy obserwowali attache wojskowi m.in. z Estonii, Finlandii, Danii, Japonii, Wielkiej Brytanii i USA.



    Za dwa lata kolejna edycja "Anakondy".

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo