reklama

US Open. Kubotowi i Radwańskiej uciekła wielka szansa na sukces w Nowym Jorku

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Kubot i Radwańska mają za sobą nieudany występ na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro Andrzej Szkocki/Polska Press
Agnieszka Radwańska i Łukasz Kubot nie zagrają w półfinale US Open. Ona zasłużenie odpadła w 1/8 finału, on pechowo w ćwierćfinale. W życiu naszej najlepszej tenisistki szykują się zmiany. Podobno zamierza jesienią zmienić trenera i wyjść za mąż.

- Biorę na siebie odpowiedzialność za tę porażkę - przyznał po ostatniej piłce Kubot obecnemu na meczu reporterowi miesięcznika „Tenis Klub”. Był mocno przybity i trudno się dziwić, bo choć nie był to jego pierwszy ćwierćfinał w Nowym Jorku, to tak blisko pierwszej czwórki jeszcze nie był. W pierwszej partii Polak i Austriak nie wykorzystali sześciu piłek setowych, bo w kończącym ją tie breaku prowadzili 6:1. Udało im się wygrać drugą, a w trzeciej o ich porażce zdecydował przegrany gem serwisowy Kubota przy prowadzeniu Hiszpanów 5:4.

- Wiadomo, debel to konkurencja zespołowa, ale ja uważam, że zagrałem bardzo słabo. Szczególnie w decydujących momentach nie spisywałem się tak, jakbym chciał. Alex grał dobrze, równo. Ja zawaliłem przy ważnych piłkach, a to takie detale, które okazały się tym czynnikiem decydującym o zwycięstwie rywali - podsumował swój występ nasz tenisista i żadne to dla niego pocieszenie, że odpadł w doborowym towarzystwie, bo do półfinałów singla awansowali również Andy Murray i Juan Martin del Potro. Czyli złoty i srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Porażkę Szkota z Keiem Nishikorim trudno jednak uznać za wielką niespodziankę. Był faworytem - fakt. Japończyk dobrze czuje się jednak w Nowym Jorku, dwa lata temu udało mu się nawet dotrzeć tu do finału.

Wygrał zasłużenie 1:6, 6:4, 4:6, 6:1, 7:5 i to on będzie półfinałowym rywalem Szwajcara Stana Wawrinki, który pokonał 7:6(5), 4:6, 6:3, 6:2 wracającego do wielkiej formy po kontuzjach del Potro. W drugim Serb Novak Djoković zagra z Francuzem Gaelem Monfilsem. - To był trudny mecz. Cieszę się, że wygrałem, bo Juan jest świetnym tenisistą. Po przegraniu pierwszego seta starałem się zachować spokój. Wiedziałem, że muszę jak najdłużej utrzymywać piłkę w grze, by go zmęczyć - powiedział po ostatniej piłce Wawrinka, dla którego będzie to trzeci w karierze półfinał US Open (poprzednio w 2013 i 2015 r.). W finale nie zagrał jeszcze nigdy.

Łatwo nie będzie mu i tym razem, bo przegrał Nishikorim ich ostatni mecz (w sierpniu w Cincinnati). Japończyk był również górą w ich jedynym starciu podczas US Open (w 2014 roku). - Tyle, że on grał pięć setów w ćwierćfinale, więc szanse będą wyrównane - zapowiada jednak odważnie Wawrinka.

Do półfinału awansowała również Serena Williams. Amerykanka pokonała 6:2, 4:6, 6:3 Rumunkę Simonę Halep. Od finał zagra z debiutującą w czołowej czwórce na Wielkim Szlemie Karoliną Pliskovą. Czeszka nadspodziewanie łatwo, bo w 57 minut rozprawiła się w środę z pogromczynią Agnieszki Radwańskiej Chorwatką Aną Konjuh. Wygrała 6:2, 6:2, na co wpływ miał w dużej mierze fakt, że 18-latka z Dubrownika zagrała tym razem o klasę gorzej, niż rundę wcześniej z Polką, która w swoim jedenastym starcie w US Open znów (już po raz piąty) odpadła w 1/8 finału.

I podobnie jak Kubot ma czego żałować, bo miała dużą szansę nawet na półfinał. Bilans jej spotkań z Pliskovą (6:0) wyraźnie sugeruje, kto byłby faworytką w tej parze. Szkoda...

- Który to już raz... - retorycznie pyta Paweł Ostrowski, były trener Marty Domachowskiej i Niemki Angelique Kerber. - Zawsze broniłem w takich sytuacjach Agnieszki, ale muszę z przykrością stwierdzić, że ona nie potrafi w ostatnich latach wykorzystywać takich szans, gdy otwiera jej się drabinka. Za każdym razem coś jej ucieka i nie chodzi o to, że rywalki są większe i silniejsze. Problem tkwi moim zdaniem przede wszystkim w głowie Radwańskiej. Zbyt często brakuje jej pewności siebie i tej determinacji, którą pokazała rok temu w Singapurze, gdy wygrywała Finały WTA. Nie wiem, jak to zmienić. Znam Agnieszkę, ale nie jestem w jej sztabie - dodaje.

Pomysły wyczerpały się chyba również Tomaszowi Wiktorowskiemu. To nieoficjalna informacja, ale jego współpraca z Radwańską ma ponoć potrwać tylko do końca tego sezonu.

Zmiany szykują się również w życiu osobistym Radwańskiej. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Karoliny Woźniackiej, która po awansie do półfinału (zmierzyła się w nim w nocy z czwartku na piątek z Andżeliką Kerber) wygadała się dziennikarzom, że Agnieszka niebawem weźmie ślub ze swoim narzeczonym i sparingpartnerem Dawidem Celtem. Polka na razie nie komentowała słów swojej przyjaciółki.

Transmisje z US Open w Eurosporcie, Eurosporcie 2 i usłudze Eurosport Player

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: US Open. Kubotowi i Radwańskiej uciekła wielka szansa na sukces w Nowym Jorku - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie