Urząd Morski w Słupsku wyliczył straty spowodowane sztormową pogodą na 25 mln zł

Tomasz Turczyn
Aż na 25 milionów złotych, według wstępnych szacunków, wyliczył Urząd Morski straty powstałe w pasie nadbrzeżnym po ostatnich sztormach. Także ze wstępnej kalkulacji wynika, że trzeba będzie wydać od 1,5 do 2 mln zł na prace naprawcze.

- Morze nadszarpnęło wały wydmowe, zabrało także piasek nasypany na odbudowę plaży, m.in. w Darłowie i Jarosławcu w 100 procentach, w Ustce pozostało go około 10 procent - wylicza Adam Meller-Kubica, główny inspektor Ochrony Wybrzeża w Urzędzie Morskim w Słupsku. - Natomiast w Łebie zniszczenia sięgają 70 procent, bo refulacja plaży zakończyła się na kilka dni przed sztormową pogodą i została tam rura od pogłębiarki, o którą rozbijały się fale.

- Była plaża z której się cieszyliśmy w kwietniu i na którą Urząd Morski wydał około 400 tys. zł i już jej nie mamy - mówi Janusz Bojkowski, wójt gm. Postomino. - To największa strata, jaką poniosła nasza gmina podczas ostatniej wichury. Na porządku dziennym były też zerwane linie energetyczne - dodaje.
Według Piotra Żuchowskiego, sołtysa Jarosławca, podczas sztormu bardzo dobrze swoją rolę spełniły palowe ostrogi, które ochroniły wydmy. - Takich ostróg powinno być więcej - uważa sołtys. - Tam, gdzie je u nas wybudowano, to brzeg morski nie ucierpiał bardzo.

Plaże i wydmy to nie jedyny kłopot Urzędu Morskiego, bo główny inspektor wylicza, że uszkodzone są także tzw. zjazdy technologiczne do plaż, z których korzystają służby szybkiego reagowania. - Tymi drogami poruszają się na przykład karetki pogotowia - wyjaśnia A. Meller-Kubica. - Więc są one bardzo ważne. Dlatego sami już przystąpiliśmy do naprawy tych dróg. Resztę prac, tych poważniejszych, będą musiały wykonać firmy zewnętrzne.

Morze niszczy

Poważny problem jest także w gm. Darłowo.
Konkretnie mowa między innymi o terenie w pobliżu jeziora Kopań. Słupski Urząd Morski podaje, że znajdujący się tam wał wydmowy oddzielający na lądzie morze od jeziora został całkowicie zniszczony przez sztorm. Dlatego woda morska, w trakcie sztormu, przelała się w głąb lądu na tereny niezamieszkałe przez ludzi i zatrzymała na drugim wale przeciwpowodziowym. Według UM niebezpieczeństwa powodziowego tam nie było i aktualnie nie ma. Za to poważniejsza sytuacja była przy jeziorze Bukowo Morskie, gdzie woda podchodziła praktycznie pod drogę w miejscowości Dąbkowice.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie