Urząd Miasta Gdyni chce odebrać mieszkańcom Morskiej 157/163 jedyny, nielegalny dojazd do budynku

Anna KrencZaktualizowano 
24.07.2019. Protest mieszkańców przeciwko decyzji urzędników w sprawie ustawienia słupków na chodniku i ścieżce rowerowej przy ulicy Morskiej 157/163 Marek Dodziński
Mieszkańcy Morskiej 157/163 od 2006 roku ubiegają się o wykonanie wjazdu na posesję od strony ulicy Morskiej. Dotychczas dojazd do działki odbywa się z ulicy Morskiej bez zalegalizowanego zjazdu, wzdłuż chodnika i ścieżki rowerowej. Innego wjazdu na teren posesji nie ma. Postawienie słupków uniemożliwiających przejazd - zaplanowane przez Urząd Miasta - spowoduje odcięcie bloku, garażów oraz domu jednorodzinnego od jakiegokolwiek dojazdu do drogi.

Aktualizacja, 24 lipca 2019:

Przed godziną 10 pojawiła się firma MTM ustawiająca słupki. Ponieważ mieszkańcy uniemożliwili im wykonanie zadania, pojawiły się urzędniczki oraz wezwana straż miejska.

Protest mieszkańców przeciwko decyzji urzędników w sprawie ustawienia słupków na chodniku i ścieżce rowerowej przy ulicy Morskiej 157/163 przyniósł na razie jeden skutek - po rozmowie z pracownikami Straży Miejskiej wykonawca odstąpił od ustawiania słupków na wysokości bloku.

Wcześniej pisaliśmy:

Urząd Miasta w odpowiedzi na pytania mieszkańców napisał, że „możliwość wykonania wjazdu do Państwa budynku od strony ulicy Morskiej może nastąpić w momencie wykonywania przebudowy w/w ulicy”. Jednak od 2009 zarządca drogi na lokalizację zjazdu nie wyraża zgody, a jako argument podaje, że byłoby to niezgodne planem zagospodarowania przestrzennego, zatwierdzonego w 2009 r. i zaleca wjazd na ten teren od strony drogi wewnętrznej, za budynkiem.

Urząd podaje jednocześnie, że ulica Morska jest drogą główną, i dopuścić może lokalizację nowych zjazdów z takiej drogi tylko w wyjątkowych przypadkach. Do budynku przy ulicy Morskiej 157/163 istnieje możliwość prawidłowego połączenia działki przez drogę wewnętrzną, wymaga to większych nakładów finansowych, bo zgodnie z ustawą o drogach publicznych, to budowa lub przebudowa zjazdu należy do właściciela lub użytkownika.

Urząd Miasta Gdyni chce odebrać mieszkańcom Morskiej 157/163...

Innego zdania jest architekt, która przygotowała dla spółdzielni w lipcu 2019 r analizę rozwiązań komunikacyjnych dla budynku, powołując się na te same przepisy, co urząd, czyli rozporządzenie Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej, w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne. Architekt przyjmuje, że przypadek bloku zlokalizowanego przy ulicy Morskiej 157/163 można przyjąć za wyjątek, dla którego przepis pozwala na dopuszczenie zjazdu. We wnioskach, w analizie dodaje, że dla umożliwienia realizacji któregoś z proponowanych przez nią rozwiązań, można zmienić ustalenia planu miejscowego.

- Czekamy aż Prezydent wyznaczy nam spotkanie, na którym będziemy mogli omówić przygotowaną przez Panią architekt alternatywę – mówi Roman Kowalski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Wybrzeże”.

Mieszkańcy bloku boją się, że dojdzie do postawienia słupków w wyznaczonych miejscach, co spowoduje, że stracą możliwość dojazdu do budynku nie tylko oni, ale także takie pojazdy jak karetka, taksówka, śmieciarka, firma od przeprowadzki czy dostawca dużego sprzętu AGD.

- Firma pogrzebowa też ma iść z trumną przez pół ulicy? - pyta Jolanta Arciszewska, mieszkanka bloku i radna rady dzielnicy.

- W jednym z dokumentów Urząd Miasta zapewnia, że dojazd dla służb medycznych będzie do 2020 r., ale jak oni dojadą przez te słupki – zastanawia się prezes spółdzielni.
Nas teraz nie poinformowano wcześniej w żaden sposób, że słupki zostaną postawione, jak ktoś jest na wakacjach, i samochód stoi pod blokiem, to nie będzie mógł tym samochodem wyjechać- dodaje pani Jolanta.
- Wczoraj przyjechała firma, podszedłem do pracowników i zapytałem, co robią. Odpowiedzieli, że mają tutaj wyznaczyć miejsce na których mają być słupki, które jutro rano będą stawiane – opowiada Roman Kowalski.
- Wyznaczyli też miejsce na ławki, przed blokiem, z widokiem na ulicę Morską. Będziemy siedzieć i liczyć przejeżdżające wzdłuż ulicy Morskiej samochody i wdychać spaliny. Zamiast korzystać z zielonej przestrzeni za blokiem, na której Urząd proponuje nam zrobić dojazd - dodaje rozgoryczona pani Jolanta.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin

Tak myśli Polak moje , a pozostali choćby mieli fruwać to nie moja sprawa ! Demokracja po Polsku !

G
Gość

Co za bzdura. Mieszkańcy chcą dalej jeździć po chodniku (!!!), bo dwie spółdzielnie nie moga się dogadać. Druga postawiła szlaban i nie ma dojazdu do bloku wspomnianego w artykule.

Teraz jest tak, że kierowcy trąbią na pieszych (!), strach z dzieckiem iść. Odzyskać chodnik dla pieszych!

Dodaj ogłoszenie