reklama

Upominamy się o fakty

Maciej WośkoZaktualizowano 
Maciej Wośko
Maciej Wośko
Tak już najpewniej musi być - tak będzie, że o nasze miejsce w historii XX wieku musimy się upominać. Głośno i wyraźnie artykułować fakty.

Przebijać się na karty historii dyplomatycznymi kanałami, wyjaśnieniami premierów i prezydentów, powoływaniem instytucji - jak choćby muzeów, to Powstania Warszawskiego, to II Wojny Światowej - jakby głos historyków bladł gdzieś pośród seminariów i habilitacji.

Tym ważniejsze stają się rocznice i związane z nimi uroczystości. Tym ważniejsze staje się, kto jest dziś na Westerplatte, w Gdańsku. Dlatego tekst Barbary Szczepuły rozpoczyna dzisiejsze wydanie "Polski Dziennika Bałtyckiego". Głośno i wyraźnie chcemy powiedzieć światu - to nie sprawa interpretacji faktów sprzed 70 lat, to nie charakterologiczne skrzywienie Polaków, to nie dążenie do sprawiedliwości, karania czy osądzania kogokolwiek - to sprawa honoru. To sprawa uznania bezspornych faktów. I zapisanie w historii XX wieku - we wrześniu 1939 roku dwa kraje sprzymierzone tajnym (co zdaje się umykać) paktem dokonały rozbioru ziem wolnego, niepodległego państwa w centrum Europy. W ten sposób rozpoczęła się najstraszniejsza w dziejach wojna, która pośrednio przyczyniła się do podziału kontynentu na kolejne dziesiątki lat.

I nie Monachium jest istotne, nie dojście Hitlera do władzy, nie podpisywane jawnie lub niejawnie pakty i dokumenty. We wrześniu 1939 roku w granice Rzeczpospolitej wkroczyły obce wojska. Od zachodu i wschodu. Dokonując rzezi narodu, tak przecież doświadczonego przez historię Europy w poprzednich wiekach. Rozpoczynając najkrwawsze starcie światowych armii.

Uznanie tego faktu - to właśnie sprawa honoru. Honoru, o który nieraz musieliśmy się upominać. I jak się okazuje siedemdziesiąt lat po tamtym wrześniu, znów upomnieć się musimy. Liczę, że usłyszymy dziś i w najbliższych tygodniach słowa uznające właśnie fakty. Nie zaś próby interpretacji, lawirowania między zdarzeniami, poszukiwania wyjaśnień i analogii. To sprawa honoru.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie