UOKiK: 76 mln zł kary dla właściciela sklepów ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan czy Groszek

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Eurocash jest właścicielem największej w Polsce sieci hurtowni i organizatorem licznych sieci sklepów, m.in.: ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i  Euro Sklep.
Eurocash jest właścicielem największej w Polsce sieci hurtowni i organizatorem licznych sieci sklepów, m.in.: ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep. Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Udostępnij:
Prezes UOKiK nałożył ponad 76 mln zł kary na Eurocash. Chodzi o nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej. Jak wyjaśniono w komunikacie, "dostawcy produktów rolnych i spożywczych do sklepów należących do spółki musieli ponosić wiele dodatkowych i nieuzasadnionych opłat". - Analiza materiału dowodowego nie pozostawia wątpliwości, że celem wielu pobieranych przez Eurocash opłat nie było rzetelne wykonywanie usług, lecz pomniejszanie wynagrodzenia należnego dostawcom produktów rolnych i spożywczych- wylicza prezes UOKiK. Grupa Eurocash wydała oświadczenie, w którym nie zgadza się z tą decyzją.

Eurocash zajmuje się hurtową i detaliczną sprzedażą artykułów spożywczych i codziennego użytku. Ponadto firma jest właścicielem największej w Polsce sieci hurtowni i organizatorem licznych sieci sklepów, m.in.: ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep.

- Przeprowadzone postępowanie wykazało, że spółka Eurocash pobierała od dostawców produktów rolnych i spożywczych szereg dodatkowych oraz nieuzasadnionych opłat. Część usług, za które płacili kontrahenci, w ogóle nie była wykonywana, a niektóre spółka powinna świadczyć w ramach podpisanej umowy bez dodatkowego wynagrodzenia- mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Ponadto, jak tłumaczy Chróstny, dostawcy nie otrzymywali informacji o kosztach i rezultatach niektórych usług.- Celem tego typu działań Eurocash było obniżenie wynagrodzenia podmiotom dostarczającym do sklepów produkty rolne i spożywcze. Określona w toku postępowania wartość nieuzasadnionej korzyści osiągniętej przez Eurocash w wyniku zakwestionowanych praktyk wobec podmiotów, względem których spółka dysponowała przewagą kontraktową, wyniosła w latach 2018-2020 ponad 43 mln złotych - wylicza.

Wśród usług, które nie były rzetelnie wykonywane przez Eurocash pomimo pobierania opłat od kontrahentów, było m.in. zapewnienie utrzymania w ofercie handlowej. Umowa nie gwarantowała jednak utrzymania sprzedaży produktów danego dostawcy przez określony czas i w konkretnych lokalizacjach. Ponadto z informacji uzyskanych w trakcie postępowania wynika, że podmioty, które ponosiły opłatę za tę usługę, były traktowane tak samo jak te, które jej nie płaciły.

- Dostawcy płacili również za umożliwienie i organizowanie w sklepach sieci handlowej ustalonych promocji i sprawowanie nadzoru nad nimi. Jednocześnie część z nich ponosiła inne opłaty i udzielała rabatów w celu organizacji promocji w sklepach Eurocash, np. 14,5 proc. miesięcznego wynagrodzenia za indywidualne usługi promocyjne lub za udział w gazetce- wskazano w komunikacie.

To nie wszystko, pobierane przez Eurocash opłaty obejmowały również możliwość sponsorowania przez dostawcę spotkań integracyjnych sieci handlowej, jednak kontrahent, który chciał się tego podjąć, musiał w rzeczywistości ponieść z tego tytułu dodatkowe koszty. Opłata ta nie gwarantowała również możliwości promowania się (np. degustacji produktów) podczas takich spotkań.

Prezes UOKiK zakwestionował również opłaty za szkolenie personelu sklepów dotyczące technik sprzedaży towarów dostawcy. W rzeczywistości były to ogólne szkolenia ze sprzedaży różnych kategorii produktów (np. mięso, wędliny, owoce, warzywa), a nie asortymentu konkretnych dostawców, którzy za to zapłacili. Podobnie było z opłatami za edukowanie i informowanie franczyzobiorców o nowościach z oferty dostawców. Zapytani przez UOKiK przedsiębiorcy nie wiedzieli nic o realizacji takich usług, a także nie przekazywali informacji o nowościach do Eurocash oraz wskazywali, że spółka zamawiała i dystrybuowała produkty według własnego uznania.

- Ponadto część odpłatnych działań i tak byłaby realizowana przez Eurocash ze względu na interes gospodarczy tego przedsiębiorcy. Tak było m.in. z monitorowaniem popytu rynkowego i trendów sprzedaży produktów dostawcy. Eurocash prowadził takie działania dla wszystkich produktów dostępnych w sklepach, nie tylko dla tych, których dostawcy za to zapłacili. Podobnie było z opłatami za sprawowanie nadzoru nad zamówieniami przez sklepy wchodzące w skład danej sieci handlowej- czytamy w komunikacie.

- Analiza materiału dowodowego nie pozostawia wątpliwości, że celem wielu pobieranych przez Eurocash opłat nie było rzetelne wykonywanie usług, lecz pomniejszanie wynagrodzenia należnego dostawcom produktów rolnych i spożywczych – mówi Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

- Kontrahenci spółki nie wiedzieli w jaki sposób zostaną zrealizowane usługi, za które płacą, ani czy w ogóle zostaną bądź zostały one wykonane. Takie działania są niedopuszczalne i stanowią nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej- dodaje.

Wydana decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Grupa Eurocash nie zgadza się z decyzją Prezesa UOKiK

Grupa Eurocash wydała oświadczenie, w którym nie zgadza się z decyzją prezesa UOKiK. - Grupa Eurocash nie zgadza się z decyzją Prezesa UOKiK, w tym ze stwierdzeniem, że spółka ma przewagę kontraktową nad zagranicznymi koncernami. Gdyby tak było, nie byłoby sytuacji, w której ceny oferowane dyskontom przez producentów są znacząco niższe niż ceny producentów w kanale zaopatrzenia niezależnych polskich sklepów- czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Z kolei cytowany w komunikacie Jacek Owczarek, członek Zarządu Eurocash S.A. zwraca uwagę, że "nałożenie kary na Eurocash najprawdopodobniej wzmocni dyskryminujące praktyki dostawców wobec segmentu polskich sklepów niezależnych co jeszcze bardziej pogorszy ich konkurencyjność względem sieci dyskontowych". - Nie leży to ani w interesie polskiego konsumenta ani polskiej gospodarki–mówi.

Jego zdaniem ustalenie przez UOKIK, że Eurocash ma przewagę kontraktową nad częścią największego koncernu spożywczego na świecie, "dobrze obrazuje problem możliwej nieprawidłowej interpretacji definicji przewagi kontraktowej". - UOKIK nie powinien chronić globalnych korporacji przed hurtownikiem, którego główna działalność koncentruje się na organizacji dostaw i poprawie konkurencyjności blisko 80 tysięcy polskich sklepów–dodaje.

W związku z tym, Eurocash zamierza skorzystać z prawa odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od niniejszej decyzji. - Ostateczna wysokość kary oraz termin zapłaty zostaną ustalone po zakończeniu postępowania odwoławczego i wydaniu prawomocnego wyroku w ww. sprawie- wskazano.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Materiał oryginalny: UOKiK: 76 mln zł kary dla właściciela sklepów ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan czy Groszek - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dlugo_pis
chcialbym by poczytna gazeta przypomniala incydent z biedronka, kauflandem, sola drogowa... o ktorych pisala na lamach czy w tych przypadkach zapadly jakies wyroki sadowe...kolejne incydenty wskazuja na brak lub symoliczne bo wiele firm kusi kombinowanie nie jak ustalac korzystne kupieckie marze ale jak generowac potezne zyski...nie zawsze legalnie
G
Gość
1 grudnia, 14:29, Geo:

Wielkie coś. Produkty rolne dziś itak są zadrogie! Żeby jabłka były droższe od pomarańczy czy bananow ?! Nie od dziś wiadomo że zagraniczna żywność jest tańsza i lepszej jakości od Polskiej.

Pierdoolisz dokładnie jak Putin.

Od was teraz wielu tu miesza na polskich forach.

Banany są tańsze dzięki niewolniczej pracy.

Dos łatwo się je zbiera bo jedno uderzenie maczetą odcina kiść około 50 kg.Totem na rolkach i drutach kiście jedna za druga jada na koniec wielkiej plantacji.

Zielone kicie sup do worka po podzieleniu na 16 kg i wtłoczony zewem azot lub potem etylen po czym supeł i do kartonu.

Tak to jedzie https://www.wykop.pl/link/5674319/plantacje-bananow-tanie-zwiekszenie-wydajnosci/

W Nikaragui za cały dzień pracy dostają 4,5 zł a w Ekwadorze 15-24 zł.

Z hektara zbiera się 30 ton a zbiory są cały rok 2-4 razy z tej samej rośliny

Ludzie tam pracują po kilkanaście godzin w tym dzieci.

Pracują w strasznych warunkach bo plantacje są na okrągło opryskiwane pestycydami z samolotów i robotnicy nie zawsze zdążą się schronić. Woda pitna całkowicie zatruta chemią.Ludzie śpią w szałasach i nie wiedzą co się na świecie żyje.W części krajów plantacje polikwidowano bo banan za tani to zaczęły się wędrówki ludów do innych krajów

To współczesne niewolnictwo gdzie kilkanaście godzin trzeba myć banany w chemikaliach

To co nazywasz zdrowym i smacznym jedzeniem jest naszpikowane pestycydami aby skórka była gładziutka i bez plamek

Jesteś idiotą?

Kochacie swego Putina że wam tak zrył łby?

Putinowcu rozpoznałem cię po tym jak "Polskiej" napisałeś z dużej litery

Joz niedługo będziecie żyć w nędzy bo ropa się kończy a od przyszłego roku Polska nic nie kupi od was gazu i podobnie wiele krajów UE dywersyfikuje dostawy gazu i być może NS2 nie zwróci się nawet koszt budowy a certyfikacja jakie spodziewał się Putin na 8 stycznia odłożona jest o kilka miesiecy i będzie odkładana jeszcze nie raz.Do marca gazu starczy a potem dymajcie się może Chiny od was kupią za pól ceny

Rozwój wiatraków i paneli oznacza nędzę w Rasji która stoi na eksporcie ropy i gazu a rządzi nią agent KGB bo ludzie głupi i na to pozwalają

A jabłka macie drogie bo Putin założył na polskie jabłka embargo

W
WS
Ciekawe czy zwrócą niesłusznie pobrane opłaty
G
Gość
1 grudnia, 14:29, Geo:

Wielkie coś. Produkty rolne dziś itak są zadrogie! Żeby jabłka były droższe od pomarańczy czy bananow ?! Nie od dziś wiadomo że zagraniczna żywność jest tańsza i lepszej jakości od Polskiej.

to smacznego :)

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie