Uniwersytet Gdański otworzy pierwszą rekrutację na studia międzywydziałowe. "MISH-owcy jak cyganie z Marqueza"

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Archiwum Polska Press
Uniwersytet Gdański niebawem wystartuje z pierwszą rekrutacją na MISH-S, czyli Międzydziedzinowe Indywidualne Studia Humanistyczne i Społeczne. Kierunek ten od wielu lat z powodzeniem funkcjonuje na wszystkich dużych uniwersytetach w Polsce. Czy będzie cieszył się dużym zainteresowaniem wśród maturzystów aplikujących na gdańską uczelnię?

Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne, w skrócie MISH, utworzono na Uniwersytecie Warszawskim w 1992 r., z myślą o osobach obdarzonych niespokojnym umysłem, dociekliwych i refleksyjnych, a zarazem gotowych brać na siebie współodpowiedzialność za kształt i rytm swoich studiów. Jak czytamy na stronie warszawskiej uczelni - "wykształcenie nowoczesnego humanisty wymaga bowiem gotowości do stałego przekraczania granic wąskich specjalności i rozumienia języka dyscyplin pokrewnych".

Obecnie taki model studiowania, wzorowany na inicjatywie UW, możliwy jest już na wielu uniwersytetach w kraju. Niebawem będą mogli skorzystać z niego także studenci Uniwersytetu Gdańskiego, pod nazwą "Międzydziedzinowe Indywidualne Studia Humanistyczne i Społeczne" (MISH-S). Podczas pierwszej rekrutacji na rok akademicki 2021/22 czeka na nich 15 miejsc.

– Ich historia w Polsce pokazuje, że studia te cieszą się dużym prestiżem w świecie akademickim, a także dużym zainteresowaniem wśród kandydatów – wyjaśnia dr hab. Sławomir Leśniak, prof. UG, koordynator MISH-S na UG.

W ramach MISH-S student ma do zrealizowania przynajmniej jedno minimum programowe kierunku wiodącego oraz z opiekunem naukowym układa indywidualny plan studiów. Pod okiem tutora pisze pracę roczną, podobną do pracy naukowej.

Jak u Marqueza

Nauczyciele akademiccy z reguły przychylnie patrzą na różnorodne zainteresowania studentów z MISH-u, bo ich holistycznie podejście nierzadko wprowadza świeższe spojrzenie na różne zagadnienia, co pozwala na dodatkową stymulację dyskusji podczas zajęć. A co myślą o nich studenci standardowych kierunków?

- W dużej mierze są to ludzie o niezwykle ugruntowanych i nietuzinkowych poglądach, a indywidualny tok studiów często prowadzi do ich odosobnienia - na łamach Niezależnego Miesięcznika Studentów Szkoły Głównej Handlowej "Magiel" pisze Hanna Sokalska. - Studenci MISH-u odbierani są przez innych niemalże jak cyganie z Marquezowskich Stu lat samotności – przybysze z innych wydziałów, niosący ze sobą odmienne spojrzenie, pociągający i odstręczający jednocześnie.

Wszak nie bez przyczny przed kilkoma laty na Facebooku powstał fanpage "MISH to straszna buceria". Obecnie obserwuje go blisko 9,3 tys. użytkowników portalu.

- Strona żartuje z problemów i życia studentów Kolegium, prezentując ich jako zarozumiałych inteligentów z ogromnymi aspiracjami - tłumaczy artykuł. - Nietrudno jest potwierdzić tę opinię, przysłuchując się rozmowom studentów MISH-u, które toczą się najczęściej w okolicy Instytutu Filozofii. W dużej mierze są to ludzie o niezwykle ugruntowanych i nietuzinkowych poglądach, a indywidualny tok studiów często prowadzi do ich odosobnienia.

Gra warta świeczki

Przyszłych gdańskich studentów MISH-S kusić ma możliwość zdobycia kompetencji na kierunku wiodącym (z którego uzyskał licencjat lub magisterium), wzbogaconych o elementy interdyscyplinarne i metodologię różnych dziedzin nauk humanistycznych i społecznych. Jako dodatek do dyplomu otrzyma suplement MISH-S, w którym wyszczególnione zostaną wszystkie zajęcia wielokierunkowe z indywidualnego planu studiów, które weszły w pulę wymaganych 180 ECTS. W ramach MISH-S na UG będzie można otrzymać dyplom na 39 kierunkach na Wydziałach:

  • Historycznym,
  • Filologicznym,
  • Prawa i Administracji,
  • Nauk Społecznych,
  • Ekonomicznym,
  • Zarządzania
  • i Oceanografii i Geografii.

- Jednym z celów jest rozwinięcie umiejętności "ruchomego" i wielowymiarowego myślenia - przekonują organizatorzy kierunku. - Pozwala również na rozwiązywanie problemów o charakterze teoretycznym i praktycznym w oryginalny sposób.

Absolwent kierunku ma być znakomitym współpracownikiem we wszystkich instytucjach związanych z badaniem, tworzeniem i upowszechnianiem kultury, w jednostkach samorządu terytorialnego i rozmaitych organizacjach pozarządowych. A ponadto będzie mógł działać na obszarze nauki, w instytucjach artystycznych, ale też w biznesie, w mediach czy w dyplomacji.

- Te studia cieszą się dużym zainteresowaniem wśród kandydatów - zapewnia dr hab. Sławomir Leśniak. - Zależy to także od wielkości ośrodka akademickiego. Na przykład w Warszawie jest bardzo dużo kandydatów, a w Toruniu mniej.

MEiN szykuje zmiany w statusie nauczyciela

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

... prezentując ich jako zarozumiałych inteligentów z ogromnymi aspiracjami - tłumaczy artykuł.

W rzeczy samej !, są to tzw "genialni dyletanci", którzy po "zakończeniu tych "studiów" funkcjonują jako ekspedienci "renomowanych" sklepów(magazynów) przeznaczonych dla tzw. "sfer business`u". To tzw. "skończeni gentlemen`i", częściej mężczyźni, niż kobiety.

Dodaj ogłoszenie