Unia wprowadza zakaz połowu dorsza do końca grudnia 2019

Tomasz TurczynZaktualizowano 
Ryszard Pietrasz
Komisja Europejska wprowadziła w tym tygodniu całkowity zakaz połowu dorszy we wschodniej części Bałtyku. Ma on na celu ratowanie będącego w złej kondycji dorsza atlantyckiego. Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej - Marek Gróbarczyk uważa, że to niewystarczający środek.

Chudy dorsz - to powód wprowadzenia zakazu połowu tej ryby w celach handlowych, który ma obowiązywać we wschodniej części Morza Bałtyckiego do końca grudnia 2019 roku.
- Załamanie się tego stada dorsza miałoby katastrofalne skutki dla źródeł utrzymania wielu rybaków i społeczności nadbrzeżnych w regionie Morza Bałtyckiego. Musimy pilnie podjąć działania na rzecz odbudowania tego stada. Oznacza to szybkie reagowanie na bezpośrednie zagrożenie. Oznacza to również zarządzanie stadem - i siedliskiem, w którym ono żyje - w sposób właściwy w perspektywie długoterminowej - mówił komisarz do spraw środowiska, polityki morskiej i rybołówstwa Karmenu Vella.

POLECAMY: DORSZE NIKNĄ W OCZACH, TO NIE RYBY TO CIENIE RYB

Rybacy od paru lat podnoszą, że błędem było wpuszczenie na Bałtyk tzw. paszowców, a więc kutrów poławiających ryby na przemysłową skalę. W ich ocenie duże kutry zagraniczne przetrzebiły Morze Bałtyckie. I takie dyskusje już nie raz odbywały się na przykład w Darłowie, gdzie m.in. rybacy z Darłowa, Ustki, Jarosławca czy Kołobrzegu mówili o tym ministrowi Markowi Gróbarczykowi. I minister w takim duchu skomentował decyzję KE oceniając, że podjęte działania są niewystarczające. Gróbarczyk powiedział, że popiera zakaz połowu, ale dla wszystkich gatunków ryb.

- Potrzeba bardziej zdecydowanych kroków związanych z ochroną tarlisk dorszowych

- mówi minister i zapowiada, że będzie o to walczył w KE.
Wprowadzony zakaz obejmuje wszystkie statki rybackie. KE informuje jednocześnie, że po kilku miesiącach ponownie przeanalizuje sprawę i wypowie się na temat ewentualnych dalszych - długofalowych działań.

- Dorsz jest chudy i mówimy o tym od wielu lat

- komentuje Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich.- Dorsz nie ma pokarmu i stąd są problemy. Przetrzebione są śledzie, szproty - przez paszowce. A dorsz jest bardzo ważną rybą dla rybaków, bo ona głównie decyduje o rentowności polskich kutrów.
Dodajmy, że Europejski Fundusz Morski i Rybacki (EFMR) przewiduje możliwość uzyskania dla rybaków rekompensat za taki przymusowy postój w portach, jaki wprowadzono w tym tygodniu.

CZYTAJ TEŻ: CENY RYB NAD MORZEM

POLECAMY NA STREFIE AGRO:

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie