Ukrainiec Dmytro Laszyn przełamał kenijską hegemonię

RR, PKZaktualizowano 
29 minut i 30 sekund potrzebował 27-letni Dmytro Laszyn, aby wygrać bieg elity w ramach 23. Biegu św. Dominika w Gdańsku. Tuż za nim - ze stratą trzech sekund - linię mety minął Szymon Kulka, który tym samym został nowym mistrzem Polski na dystansie 10 km.

Dmytro Laszyn to czwarty zawodnik niedawnych mistrzostw Europy w Amsterdamie w biegu na 10 km. To także rekordzista Ukrainy w półmaratonie. Wydawało się jednak, że w Gdańsku śmietankę zgarnie ponownie reprezentant Kenii. Nic dziwnego, bo biegacze z Afryki triumfowali w Biegu św. Dominika w pięciu ostatnich edycjach.

Laszyn zdecydował się jednak utrzeć nosa Edwinowi Melly'emu (Kenia). Czarnoskóry biegacz osłabł na ostatnim okrążeniu. Wcześniej o zwycięstwo walczyło czterech zawodników. We wspomnianym momencie urwali się jednak Laszyn z Kulką i finisz rozegrał się między nimi. 23-latek z UKS Lipinki przegrał ostatecznie o 3 sekundy.

Odnotujmy, że trzeci był Tomasz Grycko z Blizy Władystawowo, który ukończył gdański bieg na 10 km z czasem 29.40. Czwarty na mecie Melly był od niego wolniejszy o 8 sekund.

Tym samym Dmytro Laszyn zapisał się w historii Biegu św. Dominika, bo nigdy wcześniej zawodów na dystansie 10 km nie wygrał go reprezentant Ukrainy. 13 razy triumfowali Kenijczycy, a 9 Polacy.

Sobotni bieg elity przeznaczony dla zawodowców ukończyło 40 zawodników. To był z kolei piąty bieg w ramach imprezy organizowanej przez KL Lechia Gdańsk.

Szukasz więcej sportowych emocji?


POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chyba ktoś nie był na biegu. Tytuł jednoznacznie sugeruje, że wygrał Ukrainiec, a za nim był Kenijczyk. A wcale tak nie było! Radzę następnym razem przyjść na bieg i dopiero pisać jakiegokolwiek newsy. Bo akurat tak się składa, że Kenijczyk był czwarty, a wyprzedziło go także dwóch Polaków - Szymon Kulka oraz Tomasz Grycko. A poza tym części zdjęć niestety bym nawet nie publikowała. Albo nie mają w ogóle ostrości albo są słabej jakości.

Dodaj ogłoszenie