Udział w koncernie multienergetycznym to sposób na przeprowadzenie skutecznej transformacji energetycznej

Materiał informacyjny Forum Wizja Rozwoju
Udostępnij:
Przedstawiciele największych spółek, eksperci ekonomiczni, politycy i przedstawiciele rządu spotkali się na Forum Wizja Rozwoju w Gdyni. Tegoroczny cykl konferencji, który odbył się w dniach 26-27 sierpnia, był okazją do dyskusji i wymiany poglądów dotyczących najważniejszych zagadnień gospodarczych, w tym związanych z energetyką i kierunkiem jej rozwoju w Polsce i na świecie. Jednym z omawianych tematów była budowa koncernu multienergetycznego ORLEN – LOTOS – PGNiG. - Udział w tym koncernie oznacza dla nas rozwój, bo ułatwi nam m.in. wejście na te rynki, na których jeszcze nie jesteśmy obecni – mówił Artur Cieślik, wiceprezes zarządu ds. strategii i regulacji PGNiG.

Zdaniem uczestników dyskusji, proces konsolidacji spółek powinien zostać przeprowadzony 30 lat temu. Gdyby połączenie wówczas się odbyło, dziś struktura przedsiębiorstw i ich miejsce w światowej gospodarce byłyby zupełnie inne. Natomiast obecnie, choć proces dokonuje się później niż powinien, nie można go przyspieszyć.

- Ten proces jest na tyle ważny, że musi być skrupulatnie prowadzony. Nie możemy go skrócić czy spłycić. Proces składa się z wielu elementów dotyczących i teraźniejszości, i przyszłości. Te prace zostały już zrealizowane w 70 proc. - wyjaśniał Daniel Obajtek, prezes PKN ORLEN.

Według prezesa Daniela Obajtka, nie da się skutecznie przeprowadzić transformacji energetycznej i paliwowej w Polsce, jeśli ORLEN, Lotos i PGNiG nie staną się całością. Bez konsolidacji, tym spółkom zabraknie potencjału ekonomicznego.

- Przejęliśmy już Grupę Energa. Czy ona się rozpadła? Czy tam są jakieś problemy społeczne? Nie. Ta spółka się rozwija, generuje coraz większe zyski z kwartału na kwartał. To samo chcemy zrobić z Lotosem i PGNiG. Nie możemy bać się procesów, które i tak są nieuniknione. Konsolidacja to dziś jedyna droga – stwierdził Daniel Obajtek.

Dyrektor wykonawczy ds. inwestycji kapitałowych w PKN ORLEN Robert Śleszyński przypomniał, że umowa między trzema spółkami została podpisana w maju br.

- Konsolidacja z Lotosem powinna zostać zrealizowana w pierwszym lub drugim kwartale przyszłego roku. Liczymy na to, że równolegle dojdzie do konsolidacji z grupą PGNiG. Nie ma alternatywy dla konsolidacji z perspektywy koncernów, ale też państwa, bo wszelkie analizy pokazują, że nasze państwo nie jest w stanie samo udźwignąć transformacji energetycznej. Potrzebna jest do tego gospodarka prywatna, w której państwo przecież też jest zaangażowane w postaci spółek Skarbu Państwa – zauważył Robert Śleszyński.

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, nie ma wątpliwości, że musimy iść w kierunku tworzenia dużych podmiotów. Tylko takie – jak przekonywał - mają większe możliwości na arenie międzynarodowej.

- ORLEN, który był dużą firmą w skali krajowej, nie wchodził do grona największych spółek światowych. Połączenie z partnerami daje mu możliwości, aby w tym gronie się znaleźć. Gdybyśmy na drogę konsolidacji nie weszli, to zawsze byłoby tak, że ktoś inny za nas decyduje i że surowce musimy kupować gdzieś indziej – uważa Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Z kolei Artur Cieślik, wiceprezes zarządu ds. strategii i regulacji w PGNiG SA, zauważył, że od 2018 r. sytuacja na rynku w zakresie dywersyfikacji gazu zmieniła się bardzo znacząco. PGNiG efektywnie realizuje strategię w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu, która ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne naszego państwa. Ta perspektywa jest realizowana nie tylko poprzez działania inwestycyjne i handlowe samej grupy PGNiG, ale też przy wsparciu podmiotów zaangażowanych. Wiceprezes Artur Cieślik wskazał tu spółkę Gaz-System, prowadzącą budowę Baltic Pipe i rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu.

- Jeśli mówimy o perspektywie inwestycyjnej samego PGNiG, to trzeba przede wszystkim, wskazać na rozbudowę magazynów gazowych, np. w podgdyńskim Kosakowie. W przypadku działalności handlowej – na długoterminowe kontrakty na dostawę LNG ze strony amerykańskiej, ale również kontrakty handlowe z państwami europejskimi– stwierdził Artur Cieślik, wiceprezes zarządu ds. strategii i regulacji w PGNiG SA. - Nie możemy też zapomnieć o ostatnich naszych działaniach, które poprawią pozyskiwanie gazu ziemnego z własnych źródeł. Trzeba tu wspomnieć o transakcji przejęcia norweskich aktywów firmy INEOS, co pozwoli poszerzyć nasze koncesje na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, a dzięki temu posiadać źródła do zapełnienia w przyszłości Baltic Pipe gazem pochodzącym w możliwie największej części z własnego wydobycia – mówił wiceprezes Artur Cieślik.

Komisja Europejska, jak podkreślił wiceprezes Artur Cieślik, w sposób znaczący zaostrzyła ambicje klimatyczne w UE. Połączenie sił i potencjałów spółek tworzących koncern multienergetyczny pozwoli sprostać wymogom transformacyjnym.

- Jako PGNiG widzimy znaczącą rolę gazu ziemnego jako paliwa przejściowego, które pozwoli zapewnić stabilne źródło zarówno w sektorze elektroenergetycznym jak i ciepłowniczym. Zwiększenie presji na dekarbonizację powoduje, iż tylko to paliwo będzie w stanie zapewnić Polsce szybką transformację. Dzięki udziałowi w koncernie multienergetycznym będziemy mogli wejść na te rynki, na których jeszcze nie jesteśmy obecni i prowadzić na nich ekspansję. Udział w dużym koncernie po prostu daje nam możliwość rozwoju – tłumaczył Artur Cieślik, wiceprezes zarządu ds. strategii i regulacji w PGNiG SA.

O energetyce i kierunkach jej rozwoju mówiono podczas wielu dyskusji na Forum Wizja Rozwoju. Eksperci wielokrotnie podkreślali, że zachodzące zmiany w energetyce w Polsce zawierać się będą w modelu 3D, tzn. dekarbonizacji, decentralizacji i digitalizacji. Klienci już teraz domagają się dużych dostaw zielonej energii, tymczasem w naszym kraju występuje jej deficyt. Jak więc odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku?

- PGNiG zajmuje się przede wszystkim wydobyciem, dystrybucją i sprzedażą gazu ziemnego. Chcemy „zazieleniać” to paliwo dla naszych klientów. Chcemy być animatorem rozwoju systemu biometanowni i wprowadzania biometanu, a także domieszek wodoru, do gazowej sieci dystrybucyjnej. Ten kierunek jest dla nas gigantycznym wyzwaniem, ale podejmujemy je, bo zapotrzebowanie na zieloną energię w różnej formie jest i będzie coraz większe – mówił Robert Perkowski, wiceprezes zarządu PGNiG SA ds. operacyjnych.

Podczas debaty dotyczącej kierunków rozwoju energetyki zastanawiano się też, kiedy dokładnie przestaniemy korzystać z węgla, jeśli zielona energia będzie stawała się coraz powszechniejsza. Eksperci przekonywali, że trzeba zmienić myślenie na temat węgla. To pierwiastek, który może i powinien być wykorzystywany w różnorakich procesach technologicznych. Bez wątpienia jednak – jak przekonywał przedstawiciel spółki PGNiG - węgiel jako paliwo będzie wypierane przede wszystkim przez gaz.

- Wydaje się, że istotne tąpnięcie, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na węgiel jako paliwo, wystąpi za około 10 lat. W systemie energetycznym nie może pojawić się luka. I to właśnie gaz będzie systematycznie zastępował węgiel. Na pewno pojawi się wiele wyzwań, związanych m.in. z przesyłem czy dystrybucją gazu. Pamiętajmy też, że mamy w Polsce elektrownie węglowe, których koszt budowy nie został jeszcze zamortyzowany i że budowa nowych jednostek jest procesem czasochłonnym. Mniejsze kotłownie, np. powiatowe, będą podlegały konwersji na paliwo gazowe i prawdopodobnie w ich przypadku to paliwo będzie dominujące. Jednocześnie cały czas w wielu krajach, choćby azjatyckich, węgiel nadal będzie wykorzystywany, i o tym też trzeba pamiętać – stwierdził Robert Perkowski, wiceprezes zarządu PGNiG SA ds. operacyjnych.

Według niego, rola państwa w obszarze energii jest, i nadal powinna być, istotna.

- Nie wierzę w to, że państwo pozostawi obszar energii wyłącznie mechanizmom rynkowym, bo wtedy w naturalny sposób pojawiłby się monopol. Operator dostarczy prąd tylko tam, gdzie będzie to dla niego opłacalne. Regulator jest niezbędny, dlatego nieodzowna jest rola państwa – powiedział wiceprezes Perkowski.

Bez wątpienia, biorąc pod uwagę to, że odnawialne źródła energii będą stabilizowane gazem, rozwój infrastruktury gazowej jest dla PGNiG wyzwaniem.

- PGNiG kończy budowę kolejnych klastrów kawernowych na magazyny gazu. W przyszłości – mam nadzieję – będą one też służyły do magazynowania wodoru wytwarzanego m.in. z offshorowych farm wiatrowych. W obszarze gospodarki wodorowej budujemy kompetencje związane przede wszystkim z dystrybucją i magazynowaniem tego paliwa. Mamy programy pilotażowe, które mają sprawdzić możliwość wykorzystania podziemnych kawern na magazynowanie samego wodoru. Mamy programy testujące możliwość zatłaczania wodoru do sieci gazowych w odpowiednich proporcjach z gazem ziemnym. Wierzymy, że w zakresie „zielonej” gospodarki uda nam się ze współpracującymi z nami podmiotami, w tym również naukowymi, wypracować własne know how, pochodzące z polskich patentów i polskiej inicjatywy - dodał wiceprezes Robert Perkowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie