Uczniowie ZSP 4 w Malborku wytłumaczą się w sądzie z udziału w bójkach w okolicach szkoły

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Sąd rodzinny i dla nieletnich zajmie się uczniami Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 w Malborku, którzy uczestniczyli we wtorkowych bójkach nagranych na „komórki” i wypuszczonych do sieci. Władze powiatu mówią o „ustawkach” i zapowiadają, że nie będzie pobłażania dla sprawców kolejnych takich zdarzeń.

Jedna dziewczyna siedzi na drugiej i okłada ją rękami po głowie. Dookoła zbierają się inni uczniowie. Niektórzy nagrywają telefonami komórkowymi. Inni dopingują atakującą, by nie żałowała sił... Oczywiście padają też inne słowa. Śmiechy, żarty, ogólnie... luźna atmosfera, ale nie dla dziewczyny, która jest sponiewierana, rzekomo po to, by przeprosiła...

Taki filmik prezentujący uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 w Malborku trafił do sieci. Potem pojawiły się m.in. zarzuty pod adresem dyrekcji i nauczycieli, że nie zareagowali. Ale fakt jest taki, że sytuacja miała miejsce poza terenem szkoły; w tym konkretnym przypadku na trawniku pomiędzy pobliskimi budynkami na pl. Narutowicza.

Władze powiatu i dyrekcja: To "ustawki"

Sprawa trafiła na policję. Okazuje się, że tego samego dnia, czyli we wtorek (28 września), było jeszcze kilka podobnych zdarzeń. Trzy lub cztery. Jak wyjaśnia nam KPP, do wszystkich doszło poza terenem szkoły.

- Do zdarzeń doszło we wtorek. Policjantka, która na co dzień zajmuje się profilaktyką społeczną, uzyskała informację w środę rano. Tego samego dnia dyrektor szkoły złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – mówi asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP Malbork.

Władze powiatu malborskiego już dostały szczegółowy opis zdarzeń od dyrekcji ZSP 4. Wicestarosta Waldemar Lamkowski wyjaśnia, że dyrektor Paweł Rybak informacje o pojawiających się filmach otrzymał w godzinach popołudniowych we wtorek. Następnie "podjął działania zmierzające do ustalenia sprawców i odpowiednie działania prewencyjno-wychowawcze w tym zakresie".

Dyrektor powiadomił policję o zdarzeniach, które miały miejsce poza terenem szkoły. W dniu wczorajszym i dzisiejszym (29-30 września, dop. red.) były prowadzone rozmowy z rodzicami uczestników bójek. Dyrektor ustalił, że brało w nich udział 8 uczniów z klasy pierwszej i 1 z klasy trzeciej. Miały one charakter tzw. ustawki, aby je sfilmować i upowszechnić w internecie. Zarówno sprawcy, jak i obserwatorzy bójek poniosą konsekwencje przewidziane w statucie szkoły. Dyrektor zwołał w tej sprawie w dniu wczorajszym zespół wychowawczy, a w najbliższy wtorek zaplanowano posiedzenie Rady Pedagogicznej, gdzie zapadną decyzje co do uczniów biorących udział w bójkach – informuje Waldemar Lamkowski.

Szkolne konsekwencje to jedno, ale młodzież będzie musiała tłumaczyć się przed sądem.

- Zabezpieczyliśmy nagrania i ustaliliśmy osoby, które brały udział w zdarzeniach - tłumaczy asp. Sylwia Kowalewska. - Były to różne sytuacje. Charakter udziału poszczególnych osób będzie jeszcze dokładnie ustalany. Albo będzie to uszkodzenie ciała, albo udział w bójce. Są to osoby poniżej 17 roku życia, więc cały materiał dowodowy został przekazany do sądu rodzinnego, do tej pory w sprawie sześciorga uczestników. Będą odpowiadać jako nieletni sprawcy czynu zabronionego. Obecnie pracujemy nad ustaleniem osób, które kibicowały podczas tych zdarzeń, bo takie zachowanie jest traktowane jako demoralizacja.

"Nie ma przyzwolenia na agresję"

Wicestarosta wyjaśnia, że pomoc w trudnej sytuacji zadeklarowała Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Malborku.

- Poradnia przedstawiła ofertę wsparcia rodziców i uczniów – uczestników bójek. Proponuje także warsztaty i spotkania z młodzieżą w zakresie kształtowania kompetencji społecznych i radzenia sobie w sytuacjach i kryzysowych - informuje wicestarosta Lamkowski.

Wyrażamy swój niepokój i troskę z uwagi na fakt, że prawdopodobnie działania mają charakter rozwojowy i są sterowane przez osoby z zewnątrz. Liczymy tu na pomoc rodziców i wsparcie policji. Nie ma przyzwolenia na agresję. Wszelkie jej przejawy spotkają się z odpowiednią reakcją szkoły przy wsparciu organu prowadzącego i organów ścigania – dodaje Waldemar Lamkowski.

Policja wyjaśnia nam, że szkoła jest obecnie "pod szczególnym nadzorem". W jej rejon jest wysyłanych więcej patroli. Na piątek (1 października) razem z dyrekcją komenda zaplanowała spotkanie, podczas którego policjanci opowiedzą uczniom o konsekwencjach prawnych takich czynów, jakie miały miejsce ostatnio.

- Takie agresywne zachowania uczniów od czasu do czasu się zdarzają – mówi asp. Sylwia Kowalewska. - Dlatego prowadzimy zajęcia profilaktyczne, podczas których młodzież dowiaduje się, jakie grożą im konsekwencje prawne. W ciągu bieżącego roku szkolnego też będziemy organizowali takie spotkania, począwszy od klas VII-VIII szkół podstawowych oraz w szkołach średnich.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie