Uczniowie biorą się za naprawę edukacji. Stworzyli Szkołę 2.0, a w jej ramach raport o zdalnej nauce. Rozmawiamy z twórcą tego projektu

Monika Jankowska
Monika Jankowska
nadesłane
Rozmawiamy z Julianem Wąskiem, 18-latkiem z Wrocławia, który stworzył Szkołę 2.0 – uczniowską organizację działającą na rzecz rozwoju edukacji w Polsce. Szkoła 2.0 zrzesza już ponad 50 młodych osób, także z Pomorza, chcących działać na rzecz zmian w naszym szkolnictwie. Jej członkowie wraz ze wsparciem psychologów przygotowali raport o stanie zdrowia psychicznego uczniów i uczennic w czasie pandemii.

Jesteś założycielem oddolnej uczniowskiej inicjatywy Szkoła 2.0. Czym jest ten projekt, co jest Twoją – jako założyciela Szkoły 2.0 – misją?

Szkołą 2.0 jest inicjatywą, która ma za zadanie zmienić polską edukację. Jest to proces długofalowy, ale mam nadzieję, że pierwsze efekty zauważymy już niedługo. Aktualnie jesteśmy grupą nieformalną, ale wynika to tylko z tego, że nie ukończyliśmy jeszcze 18 lat. Ja kończę 18 za półtora miesiąca. Dzień po moich urodzinach planujemy złożyć stosowne dokumenty do KRS, by zacząć działać jako fundacja.
Nigdy nie byłem szarym uczniem, nigdy nie bałem się powiedzieć swojego zdania, nie bałem się stanąć przed szereg , mimo tego, że mam wrażenie, że w szkole wszyscy powinni w tym jednym szeregu stać. I chciałbym, żeby osoby, które też nie są szare, nie są przeciętne, nie były traktowane gorzej, żeby nauczyciele nie patrzyli na nich krzywo. Chciałbym, żeby szkoła stała się przyjaznym miejscem, do którego uczniowie sami chcą przychodzić, miejscem, w którym czują się dobrze, które nie jest dla nich karą, tylko nagrodą.

Jakie są – z perspektywy ucznia – największe bolączki polskiej edukacji? Czy dziś, w dobie lekcji on-line, uczniowie narzekają na coś innego niż wtedy, kiedy siedzieli w szkolnych ławkach?

Wydaje mi się, że głównym problemem polskiej edukacji jest to, że nie jest ona przyjazna i nie jest przystosowana do aktualnych warunków. Problemem jest to, że zatrzymaliśmy się w 1808 roku, kiedy to powstawał nasz system edukacji. Kiedyś system miał tworzyć człowieka do fabryki, kogoś, kto będzie bezgranicznie posłuszny. Dziś nie potrzebujemy osób, które myślą, jak roboty, a tych, które myślą abstrakcyjnie i potrzebujemy szkoły, która będzie wspierała ucznia niezależnie od tego, jakie są jego zainteresowania.
W trakcie lekcji on-line uczniowie narzekają na nieco inne rzeczy, głównie na izolację, ale także na przeciążenie materiałem.
Jest jednak jedna rzecz, na którą często narzekają uczniowie niezależnie od tego, czy nauka odbywa się w sali lekcyjnej, czy przed ekranem komputera: na podejście nauczyciela do ucznia. I oczywiście, jakiś nauczyciel może odbić piłeczkę i zapytać: a jak wygląda podejście ucznia do nauczyciela? Natomiast wydaje mi się, że cała postawa ucznia, jego zaangażowanie wynika wprost z postawy nauczyciela. Nie chcę generalizować, bo są też nauczyciele, którzy uczą świetnie i mają wybitne podejście do ucznia, natomiast duża część nauczycieli staje się też policjantem, strażnikiem więziennym, detektywem, śledczym, technikiem kryminalistyki, itp. Szczególnie widać to w trakcie nauczania zdalnego – kiedy np. na trudny sprawdzian daje się mało czasu, co argumentuje się tym, żeby nikt nie ściągał, albo kiedy oskarża się kogoś o ściąganie bez dowodów, a na zasadzie: „w szkole szło ci średnio, więc tego sprawdzianu też nie mogłeś napisać na piątkę”.

Szkoła 2.0 przygotowała raport o stanie zdrowia psychicznego polskich uczniów i uczennic w trakcie zdalnego nauczania. Dotarliście do ponad 20 tys. młodych ludzi zarówno z podstawówek, jak i szkół ponadpodstawowych. Dlaczego postanowiliście przyjrzeć się temu tematowi?

W mediach non stop czytamy, że jesteśmy straconym pokoleniem, że powinno nam się odebrać wakacje, a najlepiej to w ogóle cofnąć nas o rok, żebyśmy powtarzali klasę. To bardzo krzywdzące. Moim zdaniem, to, że mamy problemy w nauce jest skutkiem, a nie przyczyną. A gdzie leży przyczyna? W dużej części w problemach ze zdrowiem, z samopoczuciem, a o tym się po prostu nie mówi. Dużo łatwiej jest powiedzieć, że uczniom słabo idzie, bo im się nie chce, bo wolą wyłączyć kamerki i nie uczestniczyć w lekcji, niż przyznać: faktycznie, uczniom jest trudniej w trakcie zdalnego nauczania, powinniśmy wprowadzić program naprawy tej sytuacji.
Chcieliśmy pokazać też skalę tego problemu. Słyszy się gdzieś dookoła, że są uczniowie, którym gorzej idzie, a my chcieliśmy pokazać, że ten problem jest ogólnopolski, że jego skala jest ogromna!

Wyniki raportu są przerażające! Aż 38 proc. badanych uznało, że ich samopoczucie zmieniło się na gorsze. Co najczęściej wskazywali ankietowani jako przyczynę takiego stanu rzeczy?

Po pierwsze była to izolacja, po drugie przeciążenie materiałem – tak, jak już wspomniałem. O ile w młodszych klasach rolę nauczyciela przejęli rodzice, o tyle w strasznych uczeń często sam dla siebie musi być nauczycielem, a nie każdy jest w stanie sobie z tym poradzić. Wśród odpowiedzi ankietowanych pojawił się też strach przed sprawdzianami i egzaminami, wszyscy boją się, że będą posądzeni o ściąganie, nawet, jeżeli tego nie robią.
Wśród przyczyn wymienianych w raporcie są także gorsze kontakty z rodziną, z rodzicami. Wiele badań wskazuje na to, że wzrósł poziom przemocy domowej, co jest przeraźliwym skutkiem pandemii, bo w trakcie zdalnego nauczania oprawcy są ze swoimi ofiarami praktycznie 24 godz na dobę, zamknięci w jednym domu.

W raporcie wskazujecie, że szczególnie źle czas izolacji i zdalnego nauczania przechodzą licealiści. Dlaczego właśnie oni?

Tutaj problemem jest chyba przede wszystkim okres dojrzewania. Dla małego dziecka rodzic jest niepodważalnym autorytetem, dla nastolatka już nie zawsze. Młody człowiek nie zawsze jest w stanie zrozumieć, dlaczego rodzice każą mu zostać w domu, ma do nich pretensje, że nie może wyjść na imprezę, że omijają go osiemnastki czy wyjścia w plener ze znajomymi. Powstają w ten sposób zbędne napięcia między domownikami. To tylko jedna z przyczyn. Do tego dochodzi np. stres przed maturą i konieczność wielu godzin nauki.

Patrząc na wyniki raportu i na Twoje własne doświadczenia – czy nauczyciele w trakcie lekcji są dla uczniów wyrozumiali? Czy potrafią zrozumieć, że ktoś musi dzielić pokój z rodzeństwem, a to nie sprzyja nauce przed komputerem, że ktoś inny ma słabe łącze internetowe, a komuś innemu naprawdę nie działa mikrofon i nie może przez to w pełni uczestniczyć w zajęciach? Z zebranych przez Was danych wynika, że niestety rzadko nauczyciele biorą takie czynniki pod uwagę...

W większości nie są dla nas wyrozumiali. Nauczyciel liczy na zrozumienie ze strony ucznia, ale sam mu tego nie daje. Jak często nauczyciel spóźnia się na lekcję? Jak często ma problem z kamerką czy mikrofonem? Z łączem internetowym? Czy czymkolwiek innym? Uczeń nie powie na głos, że to jest brak szacunku. Ale gdy przydarzy mu się to samo, z różnych przyczyn – dostaje od nauczyciela ocenę niedostateczną, obniżone zachowanie czy uwagę, co dla mnie jest absurdalne. Sam miałem taki przypadek. Jechałem z jednego miejsca do drugiego, wyjechałem przed lekcjami i wrócić też chciałem jeszcze przed lekcjami, ale niestety autobus utknął w korku i sprawdzian z angielskiego musiałem mieć w trakcie podróży. Byłem przygotowany, miałem ze sobą laptopa, telefon, więc na telefonie połączyłem się z lekcją, a na laptopie wyświetliłem sprawdzian. Pani kazała włączyć kamerki, włączyłem i zostałem wyrzucony z lekcji, ponieważ nie mam prawa siedzieć w trakcie lekcji w autobusie. Sprawa później się wyjaśniła, ale sam fakt, że wystąpiła, był dla mnie dość dziwny. Takich sytuacji jest naprawdę wiele.

Jakie miałbyś rady dla nauczycieli na czas zdalnego nauczania? Nad czym oni powinni popracować, by lekcje i dla ucznia i dla nauczyciela były przyjemnością, a nie stresem?

Najważniejsza rzecz, którą trzeba zawsze mieć z tyłu głowy to to, że po drugiej stronie też siedzi człowiek. Kiedy nauczyciel prowadzi zajęcia w sali lekcyjnej to widzi 30 dzieci czy młodzieży. Natomiast, kiedy prowadzi zajęcia przez internet, nie jest to takie oczywiste, a nigdy nie powinien o tym zapominać.

Rozm. Monika Jankowska

Czy tematy maturalne wyciekły?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie